Wysłannik prezydenta USA na Białoruś John Coale naciska na władze Litwy, by umożliwiły eksport białoruskiego potażu do Stanów Zjednoczonych przez port w Kłajpedzie - podał portal Politico. Podobna presja ma być wywierana na Łotwę.


Według europejskich urzędników, na których powołuje się portal, Coale w ostatnich tygodniach miał sondować litewskich dyplomatów na temat możliwego złagodzenia zakazu tranzytu białoruskich towarów takich jak nawozy mineralne w obliczu nadchodzącej prezydencji Litwy w Radzie UE. Sankcje wymagają przedłużania co 12 miesięcy, a decyzję w tej sprawie są podejmowane na zasadzie jednomyślności.
Trump chce kupować od Łukaszenki, Europa stawia weto
Administracja Trumpa miała też od wielu miesięcy naciskać na „wielu poziomach”, by Litwa umożliwiła eksport białoruskiego potażu przez port w Kłajpedzie, przez który przed nałożeniem sankcji przechodziła większość jego eksportu. Podobne zabiegi czynione miały być wobec łotewskich władz w sprawie eksportu przez Rygę.
Według Politico amerykańska inicjatywa napotyka silny opór w Europie, gdzie jednak urzędnicy są głęboko sceptyczni.
- Naciskają uprzejmie, ale my mówimy bardzo jasno: »nie, k...!«” – powiedział portalowi urzędnik z Europy Wschodniej. - Jeśli Amerykanie nie potrafią wyciągnąć wniosków z historii, musimy być stanowczy - dodał.

Gospodarka wygrywa z polityką. Waszyngton chce kupować nawozy od Mińska
W ramach negocjacji z białoruskimi władzami na temat uwalniania więźniów politycznych Coale doprowadził do zniesienia amerykańskich sankcji na białoruskie przedsiębiorstwa nawozowe i potaż, będący głównym produktem eksportowym Białorusi.
We wrześniu prezydent USA Donald Trump ogłosił plany sprowadzenia nawozów do USA, twierdząc, że mają one pomóc amerykańskim rolnikom. Władze w Mińsku podały w październiku, że pierwszy ładunek potażu z Białorusi, wysłany z Petersburga, dotarł do portu w Nowym Orleanie.
Niemal wszystkie importowane nawozy potasowe używane w USA pochodzą obecnie z Kanady, która obok Białorusi i Rosji należy do największych producentów na świecie.
Mimo działań USA, UE nie złagodziła dotąd swoich sankcji na Białoruś. Konieczność eksportu przez rosyjskie porty komplikuje handel nawozami i zwiększa jego koszty.
Kulisy dyplomatycznej burzy o nawozy
Przedstawiciel Departamentu Stanu odmówił komentarza na temat „konkretnych transakcji handlowych”, ale stwierdził, że „Stany Zjednoczone poszukują możliwości handlowych, które służą amerykańskim interesom gospodarczym”.
Dodał, że Białoruś niedawno wykazała „konstruktywną współpracę ze Stanami Zjednoczonymi” i przywołał pogląd wyrażany przez prezydenta Trumpa, że import białoruskiego potażu miałby doprowadzić do obniżenia cen dla amerykańskich rolników.
Jeszcze w maju Radio Wolna Europa podawało, że poza Litwą, USA zwróciły się też z pytaniem do Polski i Ukrainy w sprawie możliwości eksportu nawozów z Białorusi. Urzędnicy z Polski i Ukrainy zaprzeczyli w odpowiedzi na pytanie PAP, by Waszyngton naciskał w tej sprawie.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ mal/
































































