REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Hołownia: Tak, chciałbym być prezydentem

2023-12-17 17:44
publikacja
2023-12-17 17:44

Tak, chciałbym być prezydentem, ale jestem też realistą i wiem, że nie muszę i nie ma też takiego imperatywu, że "jeżeli nie ja, to świat się zawali" - powiedział w niedzielę w podcaście "Wybory Kobiet" w audio.onet.pl marszałek Sejmu Szymon Hołownia (Polska 2050).

Hołownia: Tak, chciałbym być prezydentem
Hołownia: Tak, chciałbym być prezydentem
fot. Sejm RP / / YouTube

Dodał, że decyzję, że czy zdecyduje się na kandydowanie w wyborach prezydenckich, będzie musiał pewnie podjąć nie wcześniej niż w listopadzie lub grudniu przyszłego roku.

Hołownia był pytany, czy prezydentura to jego cel. "Nie wiem, czy cel, powiedziałbym raczej, że środek" - odpowiedział. Zaznaczył, że jeżeli udałoby mu się o tę prezydenturę zawalczyć, to nie po to, by tylko być prezydentem, ale po to, by coś na tym stanowisku zrobić. Dodał, że byłaby to "próba takiego przebudowania relacji w Polsce, by było tu mniej ciśnienia, a więcej wspólnej pracy".

Marszałek Sejmu podkreślił, że "nie jest zakładnikiem myśli" o prezydenturze, a decyzja o tym, czy wystartuje w najbliższych wyborach prezydenckich, czy nie jeszcze nie zapadła. "Decyzję będę musiał podjąć za rok" - zaznaczył.

"Święto wojska polskiego, prezydent Hołownia na miejscu honorowym. Nadlatują myśliwce - w nim pierwsza dama machająca skrzydłami. Chciałby pan?" - zapytała lidera Polski 2050 prowadząca podcast dziennikarka. (Urszula Brzezińska-Hołownia jest oficerem WP, pilotuje myśliwce). To amerykańska produkcja - dodała dziennikarka.

"Chyba, że tak. Widziałem polityków machających w tej sytuacji do przelatujących myśliwców. Zapewniam, że pilot myśliwca nie jest w stanie zauważyć jakichkolwiek przyjaznych gestów" - stwierdził marszałek Sejmu. "Widziałem żonę, jak leci i to robi wrażenie. Przede wszystkim na fanach lotnictwa, którzy lubią ten huk, tę prędkość, czy osiągi. Myśliwce to imponujące maszyny. To by pewnie było fajne. Naprawdę jednak spokojnie z tym" - podkreślił Hołownia.

Jak dodał, "to tak jak z konklawe". "Kto wchodzi na konklawe papieżem, ten wychodzi kardynałem. Jak mi mówią, że machałbym do samolotu z trybuny i wyrzucał wiązankę kwiatów machając do żony, a ona machała skrzydłami" - dodał.

Dopytywany, czy chce być prezydentem, Hołownia powiedział: "Ja mówię o tym chyba najbardziej uczciwie i otwarcie z całej klasy politycznej, nie kokietując - od czterech lat. Tak, chciałbym, ale jestem też realistą i wiem, że nie muszę i nie ma też takiego imperatywu, że +jeżeli nie ja, to świat się zawali+ - bo się nie zawali".

Marszałka Sejmu spytano też - w kontekście prawdopodobnej kandydatury prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego z PO - co musiałoby się wydarzyć, by tylko on był kandydatem koalicji. Hołownia odparł, że takich rozmów dotąd "nie było i ich nie ma".

Hołownia zaznaczył, że teraz politycy rządzącej koalicji skupiają się na zbliżających się wyborach samorządowych, które będą "przypieczętowaniem tego wyniku, który osiągnęli w październiku", a potem na wyborach do PE. "I na tym powinniśmy się skupić: to logika etapu" - podkreślił.

Pojedynek z Trzaskowskim?

Zaznaczył, że wyobraża sobie też sytuację, iż staną z Trzaskowskim przeciw sobie w wyborach prezydenckich. Na pytanie, czy to nie zniszczyłoby koalicji rządowej, Hołownia powiedział: "Nie, absolutnie". "Myśmy się umówili na rząd" - zaznaczył, dopytywany czy nie było jakiejś umowy w koalicji w tej sprawie. Dodał, że zapewne "na samorządy umówią się inaczej". Z kolei wybory prezydenckie - zauważył - są najbardziej nieprzewidywalne i ich faworyt może na końcu okazać się przegranym.

"To naprawdę, uwierzcie mi, tu będzie nie tylko czysta polityczna kalkulacja, ale i odrobina intuicji, i nawet takiej politycznej poezji i nawet czegoś, czego nie da się zmaterializować i nazwać w słowach, to wszystko się będzie działo w listopadzie, w grudniu przyszłego roku" - powiedział.

Stwierdził, że w polityce rok to bardzo dużo. Zauważył też, że w międzyczasie, oprócz wyborów samorządowych i do PE, po pół roku możliwa jest też rekonstrukcja rządu. Dlatego, przekonywał, dopiero po wakacjach mogą zacząć się jakiekolwiek rozmowy o wyborach prezydenckich.

Wracając do tematu możliwej rywalizacji z Trzaskowskim o fotel prezydencki zaznaczył, że chętnie spotkałby się z nim w drugiej turze wyborów. "Bo ja bym miał przeciwnika wtedy, i on też z drugiej strony, bo myślę, że taka jest nasza relacja - którzy się nawzajem szanują, i którzy się po prostu lubią. I którzy mają różne wizje w tej czy innej kwestii - ale to byłaby zupełnie inna rywalizacja" - powiedział.

Hołownia zaznaczył, że wówczas w grę wchodziłby wybór "bezpieczny dla Polski".

"Debata między nami byłaby debatą dwóch ludzi, w której każdy czułby się bezpiecznie" - ocenił. Hołownia podkreślił, że nie jest tak, że koalicja "wisi" na tym, czy on zostanie kandydatem i że nie zamierza w tej sprawie "kłaść się Rejtanem". "Nie będę kładł się Rejtanem, mogę was zapewnić" - przekonywał.

Hołownia podkreślił, że już obecnie ma "naprawdę dużo narzędzi do robienia dobrych rzeczy". Dopytywany o to, kiedy podejmie decyzję w sprawie kandydowania na prezydenta, powiedział: "zobaczymy w listopadzie, grudniu - nie wcześniej". (PAP)

autorka: Wiktoria Nicałek

wni/ agz/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (32)

dodaj komentarz
billbill85
Inni prezentowali swój talent na scenie on robi to w sejmie :)
grzegorzkubik
Panie investor niech pan nie będzie obłudny. Krytykuje pan obecną władzę tak jak poprzednią ale czasem się pan ukrywa z tym. Pod tym artykułem to widać. Jak pan skrytykował Hołownię to po co pan uderza we mnie? Hołownia nie nadaje się na prezydenta i dobrze o tym wiemy.
grzegorzkubik
A ja nie widzę Hołowni na takim stanowisku jak i na obecnym. Ani nie jest wykształcony, ani nic mądrego nie mówi. Zwija głodne kawałki a jego zachowanie w sejmie jest dobre dla romantycznych celebrytek.
karbinadel
Wasz problem polega na tym, że nie macie nikogo, kto byłby w stanie mu dorównać :)
samsza
Nie powiedział "Sajmon mówi" (Simon says) ...
karbinadel
Ilość hejterskich wPiSów pokazuje, jak bardzo groźny jest wyszczekany Hołownia dla kolesi spod znaku "dobrej zmiany". Zresztą, co tu dużo gadać, wyobrażanie sobie debatę Hołownia-Szydło :)?
samsza
Oglądałeś Hołownię w Sejmie od przejęcia obrad od Bosaka do wyrzucenia Brauna? Dla mnie nie profesjonalny polityk, a targany emocjami aktywista, jak pan Bodnar. Nie oglądałeś, to obejrz i napisz, np. "że to jest polityk na którego całe życie czekałem, mój ideał", masz prawo do takiej opinii. Jak nabierzesz podobnej opinii Oglądałeś Hołownię w Sejmie od przejęcia obrad od Bosaka do wyrzucenia Brauna? Dla mnie nie profesjonalny polityk, a targany emocjami aktywista, jak pan Bodnar. Nie oglądałeś, to obejrz i napisz, np. "że to jest polityk na którego całe życie czekałem, mój ideał", masz prawo do takiej opinii. Jak nabierzesz podobnej opinii jak ja, to przypomnisz sobie, że polityka nie polega na gadaniu, ale na decyzjach dotyczących nas wszystkich.
karbinadel odpowiada samsza
"targany emocjami aktywista" to wyszedł na mównicę po odśpiewaniu hymnu i bredził o niemieckich agentach. A drugi to Antoni, który "nie przyjmuje do wiadomości" decyzji przełożonego o odebraniu mu zabawek.
samsza odpowiada karbinadel
Tradycyjnie nie napisałeś, czy podobało ci się to konkretne działanie Hołowni.
Żeby mieć prawo krytykowania Kaczyńskiego czy Macierewicza to trzeba napisać w imię czego.
Np. Hitler mógłby skrytykować dziecko co ukradło w sklepie cukierka, ale co to oznacza?
carlito1
Muppet show się rozkręca :)

Powiązane: Szymon Hołownia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki