Strajk został wznowiony dzisiaj, bo 26 grudnia jest w Madrycie normalnym dniem pracy. Wielu mieszkańców miasta nie dojechało na czas, ponieważ rano jeździło co drugie metro. Jutro i pojutrze będą mieli kłopoty z powrotem do domów, bo protest odbędzie się popołudniu. Najdłużej strajk potrwa w poniedziałek, ostatniego dnia roku. Metro będzie jeździło rzadziej od wieczora do świtu, kiedy to tysiące osób będą wracały z Sylwestra.
Przyczyną trwających od dwóch miesięcy protestów pracowników madryckiego metra jest zmniejszenie tegorocznych pensji o 7 procent. Ponieważ rząd odmówił zmiany decyzji, strajki będą trwały również po Nowym Roku. Pierwszy, 24 godzinny, odbędzie się w piątek, 4 stycznia.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Ewa Wysocka - Barcelona/ab
Źródło:IAR






























































