Hiszpania, jako członek NATO, jest poważnym, wiarygodnym, odpowiedzialnym i zaangażowanym sojusznikiem – przekazali we wtorek przedstawiciele rządu w Madrycie w odpowiedzi na poniedziałkową krytykę ze strony prezydenta USA. Donald Trump skrytykował Hiszpanię za byt niskie nakłady na obronność.


"Hiszpania jako członek NATO jest poważnym, wiarygodnym, odpowiedzialnym i zaangażowanym sojusznikiem" – powiedziała we wtorek przebywająca z wizytą w Libanie ministra obrony Hiszpanii Margarita Robles, którą cytuje agencja EFE. Podkreśliła, że Hiszpania jest w Sojuszu od 40 lat i angażuje się m.in. na Łotwie, w Słowacji, Rumunii i Turcji.
W podobnym tonie wypowiedziała się na wtorkowej konferencji prasowej rzeczniczka rządu w Madrycie Pilar Alegria. "Hiszpania i Europa postrzegają USA jako naturalnego sojusznika i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby utrzymać tę transatlantycką więź" – podkreśliła zarazem gratulując Trumpowi w imieniu rządu Pedro Sancheza.
Hiszpania ostatnia pod względem wydatków na obronność
Na początku stycznia ówczesny prezydent elekt USA oświadczył, że państwa NATO powinny zwiększyć wydatki na obronność do 5 proc. PKB. Wcześniej wielokrotnie krytykował członków Sojuszu, że nie wypełniają obecnych zobowiązań, ustalonych na poziomie 2 proc. Procentowo Hiszpania wydaje obecnie najmniej na obronność w całym NATO – jedynie 1,3 proc. PKB w 2024 r. Najwięcej w Sojuszu wydaje Polska – ponad 4 proc. PKB.
Ani Robles, ani Alegria nie skomentowały poniedziałkowej wpadki prezydenta USA, który zaliczył Hiszpanię do państw członkowskich BRICS - organizacji, którą tworzą m.in. Afryka Płd., Brazylia, Chiny, Indie i Rosja.

Z Madrytu Marcin Furdyna (PAP)
mrf/ piu/





























































