Pod nieobecność krajowych inwestorów złoty stracił wobec franka i funta po kilkanaście groszy, a kurs euro przebił poziom 4,70 zł. Nastroje na rynkach psuli bankierzy centralni.


Ciemne chmury zbierały się nad złotym od czwartkowego poranka, gdy minęła faza optymizmu inwestorów po środowej decyzji Fedu i konferencji prezesa Powella. Wyprzedaż polskiej waluty rozkręciła się po zaskakującej podwyżce stóp procentowych przez Szwajcarów. Widoczny, "jastrzębi" zwrot w polityce najważniejszych banków centralnych świata wspiera obawy przed globalną recesją i zniechęca do bardziej ryzykownych aktywów z rynków wschodzących.
Kurs franka momentalnie podskoczył o kilkanaście groszy, z niespełna 4,50 zł do 4,60 zł. Złoty zaczął również wyraźnie tracić wobec pozostałych głównych walut. Druga faza wyprzedaży ruszyła po południu. Kurs euro niemal sięgnął 4,74 zł (8 groszy więcej niż rano), dolar zbliżył się do 4,54 zł (8 groszy więcej niż rano), funt drożał o 13 groszy, do 5,55 zł. Najmocniej, bo niemal o 20 groszy, rósł kurs CHF/PLN. Tak dużego ruchu nie zanotowano na tej parze nawet po inwazji Rosji na Ukrainę.
Polska waluta zaczęła odrabiać straty późnym popołudniem. W piątek przed godz. 9:00 kurs euro oscyluje w okolicach 4,71 zł, dolara: 4,49 zł, funta: 5,50 zł, a franka: 4,63 zł. W kolejnych godzinach złoty nadal zyskiwał na wartości. O 14:10 za euro płacono na rynku forex 4,70 zł, za dolara: 4,48 zł, za funta: 5,50 zł. Z kolei kurs CHF/PLN wzrósł do 4,65 zł.
"Ostatnie dni przyniosły bardziej agresywny kurs czołowych banków centralnych dotyczący procesu zacieśniania polityki pieniężnej na świecie (z największą jastrzębią niespodzianką w przypadku banku centralnego Szwajcarii). W konsekwencji na rynkach finansowych jesteśmy świadkami podbicia zmienności i sporych przetasowań" - komentują analitycy Banku Millennium.

"Kurs EUR/PLN oscyluje obecnie w okolicy poziomu 4,71 a więc 3-miesięcznego maksimum a próba umocnienia polskiej waluty poza wzrostem apetytu na ryzyko (na który obecnie nie liczymy) wymagałaby w naszej ocenie sygnałów ze strony Rady Polityki Pieniężnej o gotowości do kolejnych solidnych podwyżek stóp procentowych (próba poprawy dysparytetu kosztu pieniądza między Polską a np. USA)" - twierdzą. "Dzisiejsza wysoce prawdopodobna decyzja ministrów finansów państw UE w sprawie akceptacji dla polskiego KPO nie powinna mieć większego przełożenia na wartość złotego z uwagi na rynkowe zdyskontowanie tego czynnika. Tym bardziej, iż narastające nierównowagi w krajowej gospodarce zmniejszają zainteresowanie złotym wśród kupujących" - dodają ekonomiści.
Analitycy zwracają uwagę, że spośród walut regionu złoty radził sobie wczoraj najgorzej. "Czeska korona pozostawała względnie stabilna, co w obliczu silnej przeceny złotego w tym czasie uznajemy za wyraz obaw inwestorów co do narastających nierównowag w polskiej gospodarce oraz skuteczności NBP w walce z inflacją" - komentują. Z kolei węgierskiego forinta wsparła decyzja tamtejszego banku centralnego o podwyżce tygodniowej stopy procentowej o 50 pb.
O godz. 14:00 NBP opublikuje dane o inflacji bazowej w maju. Specjaliści od polityki pieniężnej wskazują ten wskaźnik jako kluczowy w procesie podejmowania decyzji o stopach procentowych. Ekonomiści spodziewają się kolejnego rekordowego odczytu, sięgającego 8,5 proc. rdr.
MKa































































