REKLAMA

Szwajcarzy niespodziewanie podnoszą stopy procentowe. Kurs franka gwałtownie rośnie

Maciej Kalwasiński2022-06-16 09:33, akt.2022-06-16 13:04analityk Bankier.pl
publikacja
2022-06-16 09:33
aktualizacja
2022-06-16 13:04
Szwajcarzy niespodziewanie podnoszą stopy procentowe. Kurs franka gwałtownie rośnie
Szwajcarzy niespodziewanie podnoszą stopy procentowe. Kurs franka gwałtownie rośnie
fot. Fritz J. Bicker / / Shutterstock

Szwajcarski Bank Narodowy zaskoczył ekonomistów, zdecydowanie podnosząc stopy procentowe. To pierwsza podwyżka od blisko 15 lat.

Główna stopa procentowa SNB została podniesiona o 50 pb.: z -0,75 proc. do -0,25 proc. Taką samą decyzję podjęto w przypadku stopy depozytowej. Zmiany wejdą w życie jutro. Konsensus rynkowy nie przewidywał modyfikacji stóp procentowych na dzisiejszym posiedzeniu władz SNB. Ekonomiści spodziewali się mniejszej skali podwyżki w lipcu.

tradingeconomics.com

Helweci zacieśniają politykę pieniężną, by "przeciwdziałać narastającej presji inflacyjnej". Tempo wzrostu cen w Szwajcarii pozostaje relatywnie niskie na tle sytuacji w innych państwach: inflacja CPI wyniosła w maju "tylko" 2,9 proc. Mimo to był to najwyższy odczyt od przeszło 13 lat.

"Zaostrzenie polityki pieniężnej ma na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się inflacji na kolejne towary i usługi w Szwajcarii" - uzasadniają władze SNB w komunikacie. Jak dodał szef banku Thomas Jordan, mowa o dobrach, na które bezpośrednio nie wpływają wojna na Ukrainie czy pandemia.

"Nie można wykluczyć, że w dającej się przewidzieć przyszłości konieczne będą dalsze podwyżki stopy SNB, aby ustabilizować inflację w przedziale zgodnym ze stabilnością cen w średnim okresie" - dodają. Szwajcarzy definiują stabilność cen jako inflację nieprzekraczającą 2 proc. rocznie. Według najnowszych prognoz, uwzględniających dzisiejszą podwyżkę kosztu pieniądza, w tym roku inflacja CPI wyniesie 2,8 proc., w kolejnym: 1,9 proc., a w 2024 r.: 1,6 proc. "Bez dzisiejszej podwyżki stóp procentowych SNB prognoza inflacji byłaby znacznie wyższa" - twierdzą władze banku.

"W obecnych warunkach wzrosty cen są przenoszone szybciej – i są też chętniej akceptowane – niż miało to miejsce do niedawna. Istnieje groźba utrwalenia się efektów drugiej rundy, jeśli inflacja przez dłuższy czas utrzyma się powyżej 2 proc." - zauważył Jordan.

SNB

"Aby zapewnić odpowiednie warunki monetarne, SNB jest również skłonny w razie potrzeby działać na rynku walutowym" - wskazują. Jordan stwierdził w oświadczeniu, że "szwajcarski frank nie jest już wysoko wyceniany" i wskazał, że osłabienie waluty przyczyniło się do wzrostu inflacji.

Po decyzji Szwajcarów gwałtownie umocnił się frank. Kurs EUR/CHF nurkuje o blisko 2 proc., poniżej poziomu 1,02. W efekcie wystrzelił kurs CHF/PLN: za franka płaci się obecnie na rynku forex 4,60 zł, o ponad 10 groszy więcej niż rano.

Kliknij, aby przejść do wykresu (Bankier.pl)

Podwyżka stóp procentowych SNB przełoży się na wzrost rynkowej ceny pieniądza, co wraz z umocnieniem szwajcarskiej waluty będzie skutkowało podwyższeniem rat kredytów zaciągniętych we franku.

Banki centralne podnoszą stopy procentowe

Od pamiętnego „frankogeddonu” w styczniu 2015 roku bank centralny Szwajcarii utrzymuje najbardziej ujemną stopę procentową na świecie. Od przeszło 7 lat oprocentowanie franka wynosi ok. -0,75%.

"Gdy Szwajcarzy wprowadzali ujemne stopy, nie robili tego dlatego, że ich gospodarka czy system finansowy tego wymagały. Nic z tych rzeczy. Była to desperacka decyzja wymuszona przez czynniki zewnętrzne, a konkretnie przez patologiczną politykę pieniężną prowadzoną przez Europejski Bank Centralny. Ujemne stopy procentowe w Szwajcarii były wyprzedzającą odpowiedzią na posunięcie EBC, który w marcu 2015 roku rozpoczął program „dodruku” pieniądza, a wcześniej – w czerwcu 2014 roku – zaordynował nominalnie ujemną stopę depozytową (obecnie wynosi ona -0,5%). Szwajcarski Bank Narodowy chcąc uniknąć „runu” na franka i ustrzec się przed zbyt gwałtownym umocnieniem krajowej waluty został więc niejako zmuszony do sprowadzenia stóp procentowych tak nisko, jak to tylko było możliwe" - komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl.

Przed tygodniem władze EBC zapowiedziały, że w lipcu podniosą stopy procentowe po raz pierwszy od 2011 r. oraz ogłosiły zakończenie programu skupu aktywów. Początek cyklu podwyżek ma już za sobą Fed, który na taki krok zdecydował się już w marcu, a wczoraj zaskoczył rynki ruchem aż o 75 pb.

George S.Clason:Najbogatszy człowiek w Babilonie

Najbogatszy człowiek...

Sprawdź
Daniel Kahneman: Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym

Pulapki myślenia

Sprawdź
Jacek Bartosiak, Piotr: Zychowicz: Nadchodzi III wojna światowa

Nadchodzi III wojna

Sprawdź

Spośród głównych banków centralnych świata na zacieśnienie polityki pieniężnej wciąż nie zdecydowały się Bank Japonii oraz Ludowy Bank Chin. O ile rosnąca inflacja i wyraźne osłabienie jena mogą wkrótce zmusić Tokio do zmiany nastawienia, to słabość chińskiej gospodarki w obliczu covidowych lockdownów sprawia, że Pekin rozważa raczej ruch w przeciwną stronę. Jeszcze do wczoraj można było podejrzewać, że Chińczycy wkrótce będą stopy procentowe obniżać, jednak w obliczu gwałtownego zacieśnienia polityki przez Fed i inne ważne banki centralne taki scenariusz wydaje się obecnie mniej prawdopodobny.

Pod presją znajduje się również Narodowy Bank Polski. Podczas ostatniej konferencji prasowej prezes Adam Glapiński stwierdził, że zbliża się koniec cyklu podwyżek stóp procentowych. Trudno się jednak spodziewać, by polskie władze monetarne mogły sobie faktycznie pozwolić na taką decyzję w obliczu nadspodziewanie silnego zacieśnienia polityki przez Fed, EBC, SNB czy Bank Anglii.

Źródło:
Maciej Kalwasiński
Maciej Kalwasiński
analityk Bankier.pl

Analityk i redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Zajmuje się międzynarodowymi stosunkami gospodarczymi, ze szczególną uwagą analizuje sytuację gospodarczą Chin. Dba, by Bankier.pl pozostawał źródłem najważniejszych i najbardziej interesujących informacji ze świata i Polski, przedstawionych w przystępny i zrozumiały sposób.

Tematy

Komentarze (177)

dodaj komentarz
demeryt_69
Zastanawia w jaki sposób oni doszli do tak absurdalnie wysokich cen wszystkiego :)
samsza
Podwyższyli, bo inflacja 2,9% nie jest przejściowa i nie grozi im deflacja.
drabio
Wysokie stopy procentowe to koniec społeczeństw konsumpcyjnych opartych na kredycie.
qbnsqbns
W końcu.

Tyle lat czekałem na nowe społeczeństwo konsumpcyjne oparte na pomocy rządu. Nie mogę się doczekać...
lopez_emigrant
Ponoć USA wprowadza w porozumieniu z EU globalny krach, który ma na celu przekonanie społeczeństw do zaakceptowania nowego systemu ekonomicznego wiążącego się z rezygnacją z wielu wolności i zubożeniem obywateli. Krach ma być zapoczątkowany w okolicach września albo lutego upadkiem instytucji finansowej w USA. Najwyżsi rangą politycy Ponoć USA wprowadza w porozumieniu z EU globalny krach, który ma na celu przekonanie społeczeństw do zaakceptowania nowego systemu ekonomicznego wiążącego się z rezygnacją z wielu wolności i zubożeniem obywateli. Krach ma być zapoczątkowany w okolicach września albo lutego upadkiem instytucji finansowej w USA. Najwyżsi rangą politycy partii rządzącej doskonale zdają sobie sprawę z tej sytuacji. Mam nadzieję, że to tylko teoria spiskowa.
emk6
ale jak mawia mój kolega: "Przynajmniej planeta odpocznie"
lopez_emigrant
Ponoć Chiny jako jedno z niewielu państw na świecie posiadające zdrową walutę mającą pokrycie w towarze i usługach próbują wymusić na UE odejście od planu wprowadzenia nowego porządku poprzez ograniczanie dostaw komponentów do produkcji. Ponoć zmniejszone dostawy komponentów do produkcji mają niewiele wspólnego z pandemią.
godojoshi
Ja bym tutaj nie szukał teorii spiskowych - fakt jest jeden: państwa zachodu zadłużone są w sposób wybitny i ten dług jest niespłacalny. Do tego słaba demografia, rozleniwione społeczeństwo coraz mocniej nastawione na socjal, rozbicie tkanki społecznej, upadek rodziny. Cywilizacja zachodu tak jak wiele razy w historii od tysięcy Ja bym tutaj nie szukał teorii spiskowych - fakt jest jeden: państwa zachodu zadłużone są w sposób wybitny i ten dług jest niespłacalny. Do tego słaba demografia, rozleniwione społeczeństwo coraz mocniej nastawione na socjal, rozbicie tkanki społecznej, upadek rodziny. Cywilizacja zachodu tak jak wiele razy w historii od tysięcy lat chyli się ku upadkowi. Jedyną szansą na postawienie się Chinom jest powrót do ciężkiej pracy. O ile Chińczycy batem są w stanie zagonić swoich, to w krajach Zachodu nie jest tak prosto, bo socjal-demokracja popsuła ludzi, którym już się nie chce. Jeżeli świat Zachodu ma przetrwać potrzebny jest ostry reset i tyle.
godojoshi odpowiada godojoshi
Cywilizacja zachodu tak jak wiele innych przez tysiące lat...miałem na myśli ;)
friedens
Kaczyński, Morawiecki, Duda, Glapinski i Kurski od 8. lat przeprowadzają jakiś demoniczny eksperyment na narodzie polskim. To jest rewolucja w systemie prawnym, w sprawach światopoglądowych, obyczajowych, ekonomicznych, finansowych, monetarnych, edukacyjnych i kulturowych. A na domiar złego wmieszali nas w wojnę i skłócili niemal Kaczyński, Morawiecki, Duda, Glapinski i Kurski od 8. lat przeprowadzają jakiś demoniczny eksperyment na narodzie polskim. To jest rewolucja w systemie prawnym, w sprawach światopoglądowych, obyczajowych, ekonomicznych, finansowych, monetarnych, edukacyjnych i kulturowych. A na domiar złego wmieszali nas w wojnę i skłócili niemal z całym światem. Teraz prowadzą Polaków do nędzy i bankructwa w imię swych prywatnych żądz i interesów. PiSinflacja to przecież ich robota. Kiedy ten obłęd się skończy? Kto jeszcze wytrzyma psychicznie i fizycznie kolejne miesiące ich nieudolnych, nepotycznych rządów? Komu przeszkadzała ciepła woda w kranie, spokój, praworządność, brak inflacji oraz dobre stosunki z sąsiadami, że oddano władze w ręce ludzi jej niegodnych pod każdym względem?

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki