Po wcześniejszych doniesieniach o opanowaniu sytuacji po próbie zamachu stanu w Nigrze, w środę wieczorem grupa oficerów wystąpiła w państwowej telewizji, a jej przedstawiciel odczytał oświadczenie, iż prezydent Mohamed Bazoum został odsunięty od władzy, granice państwa zamknięte i ogłoszona została godzina policyjna.


Grupa oficerów przedstawiła się jako członkowie "Narodowej Rady Ocalenia Ojczyzny".
"My, siły obrony i bezpieczeństwa zjednoczone w Narodowej Radzie Ocalenia Ojczyzny postanowiliśmy zakończyć rządy reżimu prezydenta Bazouma" - oświadczył cytowany przez agencję AFP płk. Amadou Abdramane, który wystąpił w otoczeniu dziewięciu innych oficerów. Jako przyczyny podał "pogarszającą się sytuację w dziedzinie bezpieczeństwa i złe rządy".
Abdramane poinformował, że granice kraju zostały zamknięte, ogłoszona została ogólnokrajowa godzina policyjna, a wszystkie instytucje państwowe są nieczynne. Równocześnie ostrzegł przed "jakąkolwiek zagraniczną interwencją".
Według Reutera prezydent Bazoum ma być przetrzymywany w swojej rezydencji w stolicy kraju Niamey przez żołnierzy jego straży przybocznej.

Wcześniej z prezydentem rozmawiał telefonicznie, jak informuje Reuter, sekretarz stanu USA Antony Blinken, który poinformował go o "niewzruszonym poparciu Stanów Zjednoczonych dla niego i demokracji w Nigrze". Blinken podkreślił, że "dalsza współpraca" gospodarcza i w dziedzinie bezpieczeństwa z USA "zależy od utrzymania rządów demokracji i przestrzegania praw człowieka".
Sytuacja w Nigrze jest pilnie obserwowana w sąsiednich krajach, zwłaszcza w Nigerii i Burkina Faso.
Wybór Mohameda Bazouma był pierwszą demokratyczną zmianą władzy w Nigrze, państwie, które od czasu uzyskania niepodległości w 1960 roku było świadkiem czterech wojskowych zamachów stanu. Jego rządy jak dotąd uchroniły kraj przed skutkami islamskiej rebelii, która w całym regionie Sahelu spowodowała dotąd śmierć tysięcy ludzi, a ponad sześć milionów pozbawiła domu.
Niger to państwo położone w Afryce Zachodniej, zamieszkane przez około 15 mln ludzi. Według danych ONZ jest jednym z najbiedniejszych krajów świata. (PAP)
Polska reaguje
MSZ zaapelowało w czwartek o zachowanie spokoju i podjęcie rozmów na rzecz normalizacji sytuacji w Nigrze. Podkreśliło, że Polska wspiera demokratycznie wybranego prezydenta tego kraju Mohameda Bazouma.
"Polska wspiera demokratycznie wybranego prezydenta Mohameda Bazouma" - podkreślił polski resort dyplomacji we wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych. "Apelujemy o zachowanie spokoju i podjęcie rozmów na rzecz normalizacji sytuacji w Nigrze" - zaznaczyło MSZ.
Armia poparła zamach stanu i obalenie prezydenta Bazouma
Zamach stanu rozpoczęła w środę straż prezydencka. Początkowo wydawało się, że sytuacja jest pod kontrolą, a armia opowiedziała się po stronie prezydenta. Jednak w nocy ze środy na czwartek grupa oficerów wystąpiła w państwowej telewizji, gdzie jej przedstawiciel odczytał oświadczenie, że prezydent Mohamed Bazoum został odsunięty od władzy, granice państwa zamknięte i ogłoszona została godzina policyjna.
"Armia była zmuszona +zachować fizyczną integralność+ prezydenta i jego rodziny oraz uniknąć +śmiertelnej konfrontacji, która mogłaby doprowadzić do rozlewu krwi i wpłynąć na bezpieczeństwo ludności" - napisano w oświadczeniu podpisanym przez szefa sztabu armii.
Prezydent Bazoum i minister spraw zagranicznych Hassoumi Massoudou wezwali siły demokratyczne Nigru do przeciwstawienia się zamachowi. Bazoum zamieścił wpis w mediach społecznościowych, w którym obiecał chronić "ciężko zdobyte" demokratyczne osiągnięcia kraju, który jest najważniejszym sojusznikiem zachodnich mocarstw pomagających w walce z dżihadystyczną rebelią w regionie Sahelu. Zachodni obserwatorzy twierdzą, że sytuacja w kraju jest niejasna.
W obronie prezydenta Bazouma wystąpił sekretarz stanu Antony Blinken, który zaapelował o jego natychmiastowe uwolnienie. "Rozmawiałem z prezydentem Bazoumem dziś rano i powiedziałem mu, że Stany Zjednoczone udzielają mu zdecydowanego poparcia jako demokratycznie wybranemu prezydentowi Nigru. Domagamy się jego niezwłocznego uwolnienia" - powiedział Blinken.
Agencja Reutera zaznacza, że jest to siódmy zamach stanu w tej części Afryki od 2020 roku.
jm/ sm/ tebe/
arch.




























































