34 proc. konsumentów w okresie od początku pandemii spotkało się z odmową akceptacji gotówki. Organizacja konsumencka Which? oczekuje, że brytyjski rząd przyjrzy się problemowi. Szacuje się, że 10 mln Brytyjczyków polega przede wszystkim na płatnościach gotówkowych.


Siejące zamieszanie komunikaty Bank of England wskazywane są jako jedna z przyczyn nieufności wobec gotówki wśród brytyjskich handlowców. Jak donosi „The Guardian”, w przeprowadzonym niedawno sondażu organizacji konsumenckiej Which? 34 proc. respondentów przyznało, że w ostatnim roku spotkało się z odmową przyjęcia płatności gotówkowej.
Na początku epidemii obawy o możliwość transmisji zakażenia przez banknoty i monety były dość powszechne. Brytyjski bank centralny dopiero po pewnym czasie wyjaśnił, że ryzyko jest stosunkowo niskie. Konsumenci ankietowani przez Which? wskazywali, że z problemami spotykali się najczęściej w sklepach spożywczych (28 proc. wskazań) oraz w pubach i restauracjach (24 proc. przypadków).
Ograniczenie możliwości płacenia gotówką może być szczególnie dotkliwe dla osób starszych i ekonomicznie wykluczonych. Szacuje się, że ok. 10 mln obywateli Wielkiej Brytanii nadal w znacznym stopniu polega na gotówce w codziennych zakupach. Zdaniem Which? narastający problem z akceptacją banknotów i monet to wynik także kurczącej się sieci placówek bankowych (co zachęca przedsiębiorców do przyjmowania instrumentów bezgotówkowych).
Wyjściem z impasu może być wprowadzenie regulacji prawnych, które wymuszą odpowiednie zachowania akceptantów. Przywoływani przez gazetę eksperci oczekują również, że nadzór finansowy będzie ściślej monitorować zmiany zachodzące w poziomie akceptacji pieniądza gotówkowego.






























































