Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł do sądu pozew o zapłatę przez Wasko noty obciążeniowej w wysokości 50,67 mln zł - podała spółka Wasko w komunikacie.
Pozew dotyczy umowy z sierpnia 2012 roku, podpisanej pomiędzy Wasko jako wykonawcą i Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego jako zamawiającym. Jej przedmiotem było dostarczenie i montaż w pojazdach należących do GITD "mobilnych urządzeń rejestrujących wraz z przeprowadzeniem szkoleń w zakresie ich obsługi i eksploatacji".
Całkowita wysokość wynagrodzenia wyniosła 3,9 mln zł.
Zarząd Wasko uznał otrzymaną notę za bezzasadną. W jego ocenie "brak jest podstaw do obciążenia spółki karą umowną z tytułu niedochowania minimalnego gwarantowanego poziomu sprawności urządzeń rejestrujących zważywszy, że zgłaszane nieprawidłowości działania urządzeń rejestrujących dotyczyły usterek spowodowanych wadami nieobjętymi udzieloną przez spółkę gwarancją jakości, w szczególności wskutek niewłaściwej eksploatacji urządzeń przez użytkowników lub udostępnienia przez zamawiającego infrastruktury sprzętowej nie posiadającej wymaganych przez umowę parametrów".

Niezależnie od tego, władze Wasko zwracają uwagę, że nałożona kara umowna jest wygórowana.
"Jej wysokość kilkunastokrotnie przekracza całkowitą wartość umowy oraz ponad stukrotnie wynik wypracowany przez emitenta w związku z realizacją kontraktu. Wartość tej kary pozostaje w wyraźnej dysproporcji do rzekomych uchybień wykonawcy w świadczeniu serwisu gwarancyjnego" - napisano w raporcie. (PAP)
morb/ ana/































































