REKLAMA

Sejm nie wprowadził do porządku obrad projektu PiS ws. głosowania korespondencyjnego

2020-04-06 13:27, akt.2020-04-06 18:44
publikacja
2020-04-06 13:27
aktualizacja
2020-04-06 18:44

Sejm nie wprowadził do porządku obrad obecnego posiedzenia projektu PiS ws. głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich. Jednak PiS złożył nowy projekt w tej sprawie, który ma być rozpatrywany jeszcze w poniedziałek. Wznowienie obrad Sejmu nastąpi o godz. 18.30.

/ fot. Łukasz Błasikiewicz / Sejm RP

Klub PiS złożył w poniedziałek do Sejmu nowy projekt w sprawie zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich w 2020 roku - dowiedział się PAP we władzach Prawa i Sprawiedliwości.

Jak wynika z informacji PAP, Sejm ma się zająć projektem o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 roku, jeszcze w poniedziałek.

Jeśli na terytorium Polski ogłoszono stan epidemii, marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego w wydanym wcześniej postanowieniu; nowy termin musi odpowiadać terminom przeprowadzenia wyborów prezydenta określonym w konstytucji - zakłada projekt PiS. Z konstytucji wynika, że wybory prezydenckie mogą odbyć się 3, 10 lub 17 maja.

Zgodnie z nowym projektem PiS, w wyborach prezydenta w 2020 r., art. 289 ustęp 1 Kodeksu wyborczego nie znajduje zastosowania. Przepis ten stanowi, że wybory prezydenckie "zarządza marszałek Sejmu nie wcześniej niż na 7 miesięcy i nie później niż na 6 miesięcy przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej i wyznacza ich datę na dzień wolny od pracy przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej".

Złożony w poniedziałek projekt PiS zakłada, że jeśli na terytorium Polski ogłoszono stan epidemii, marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego w wydanym wcześniej postanowieniu. Nowy termin wyborów prezydenta określony przez marszałka Sejmu musi odpowiadać terminom przeprowadzenia wyborów prezydenta określonym w Konstytucji.

Konstytucja stanowi, że wybory Prezydenta Rzeczypospolitej zarządza Marszałek Sejmu na dzień przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej.

100 dni przed upływem kadencji prezydenta wypada we wtorek 28 kwietnia 2020 r., 75 dni przed upływem kadencji to sobota 23 maja. Oznacza to, że wybory prezydenckie mogą odbyć się w jedną z niedziel maja: 3, 10, 17.

Nowy projekt PiS określa także szczegóły głosowania korespondencyjnego.

"Trik mający obejść przegrane głosowanie"

Złożenie przez PiS nowego projektu ws. głosowania korespondencyjnego jest trikiem, którego celem jest obejście wyników przegranego głosowania; państwo nie jest przygotowane do głosowania korespondencyjnego w 100 proc., w czasach epidemii - ocenił kandydat Konfederacji na prezydenta Krzysztof Bosak.

"Nowy projekt jest tożsamy z poprzednim, w sprawie którego PiS przegrał głosowanie w Sejmie. Złożenie nowego projektu jest trikiem w celu obejścia wyników przegranego głosowania. Jesteśmy przeciwni głosowaniu w 100 proc. korespondencyjnemu w czasach epidemii, ponieważ nasze państwo nigdy takiego głosowania nie prowadziło i nie jest do niego przygotowane" - powiedział PAP Bosak.

PiS chce prezydentury dla Dudy, choćby po trupach

Kolejny projekt PiS dot. głosowania korespondencyjnego - z punktu widzenia bezpieczeństwa Polaków i prawidłowości przeprowadzenia wyborów - jest nadal niedopuszczalny; pokazuje, że PiS chce desperacko prezydentury dla Andrzeja Dudy, choćby po trupach - powiedział PAP szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. 

 Gawkowski poinformował, że jego klub będzie chciał odrzucenia projektu. "Ten projekt pokazuje, że PiS chce desperacko prezydentury dla Andrzeja Dudy, choćby po trupach - byle do celu. W zasadzie nic się w nim nie zmienia - data może być przesunięta o kilka dni, a to z punktu widzenia bezpieczeństwa Polaków i prawidłowości przeprowadzenia wyborów - nadal niedopuszczalne" - ocenił polityk.

Według niego, "PiS ponownie próbuje złamać regulamin Sejmu i konstytucję, pracując nad przepisami wyborczymi, niezgodnie z zawartymi w nich terminami". Polityk zapowiedział, że klub Lewicy będzie dążył do tego, "aby odpowiedzialnych za to postawić w kolejnej kadencji przed Trybunał Stanu".

Według Gawkowskiego, "ta wrzutka PiS pokazuje, że lider Porozumienia Jarosław Gowin został oszukany, pokonany i ostatecznie spacyfikowany, a jego ugrupowanie - ośmieszone i pozbawione wiarygodności".

PiS przegrywa głosowanie

Wcześniej tego dnia Sejm nie zgodził się, aby wprowadzić do porządku obrad poprzedni projekt PiS ws. głosowania korespondencyjnego. Projekt ten dotyczył wprowadzenia głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich a zgłoszona do niego autopoprawka zakładała, że w wyborach prezydenckich w 2020 r. ma być to jedyny sposób oddania głosu.

Za włączeniem projektu do porządku obrad opowiedziało się: 228, przeciw było 228, wstrzymało się 3. Wniosek o włączenie projektu do porządku obrad nie uzyskał więc większości.

Po głosowaniu marszałek Sejmu Elżbiet Witek ogłosiła przerwę w obradach do wtorku do godz. 15.

Posłowie PiS w ubiegły wtorek złożyli projekt ustawy ws. szczególnych zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich zarządzonych w 2020 r. Zgodnie z projektem, w wyborach tych możliwość głosowania korespondencyjnego będzie przysługiwać wszystkim wyborcom.

Następnie, posłowie PiS złożyli do projektu autopoprawkę, która zakłada, że w wyborach prezydenckich w 2020 r. głosowanie korespondencyjne będzie jedynym sposobem oddania głosu. To samo rozwiązanie będzie miało zastosowanie w drugiej turze wyborów.

W głosowaniu nad wprowadzeniem do porządku obrad Sejmu projektu PiS ws głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich, trzech posłów z klubu PiS było przeciw, a troje, w tym szef Porozumienia Jarosław Gowin (który podał się w poniedziałek do dymisji), wstrzymało się od głosu.

W głosowaniu wzięło udział 459 posłów, 228 było za tym, by Sejm zajął się projektem PiS, również 228 opowiedziało się przeciwko, a 3 wstrzymało się od głosu.

Wszyscy, którzy głosowali "za" to posłowie klubu PiS.

Wśród głosujących "przeciw" byli posłowie klubów opozycyjnych oraz 3 posłów z klubu PiS: Wojciech Maksymowicz, Grzegorz Puda i Michał Wypij.

Wszyscy, którzy wstrzymali się od głosu to również posłowie klubu PiS: Jarosław Gowin, Iwona Michałek i Magdalena Sroka.

W głosowaniu nie uczestniczył poseł PiS Andrzej Kryj. Bartłomiej Graczak z TVP Info poinformował na Twitterze, że Kryj przesłał mu "zdjęcie, że zagłosował ZA, ale system nie policzył głosu".

Początkowo obrady zostały przerwane do wtorku do godz. 15 po tym jak Sejm nie wprowadził do porządku obrad obecnego posiedzenia projektu PiS ws głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich wraz z autopoprawką zakładającą, że w wyborach prezydenckich w 2020 r. ma być to jedyny sposób oddania głosu.

Jak przekazał PAP dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka, obrady zostaną wznowione jednak o godz. 18.30.

autor: Marzena Kozłowska

mzk/ mok/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (50)

dodaj komentarz
ciemny_lud
A co na to boższyszcze narodu, Adrian duda? Przestawiają go jak mebel, a łon nic? Zero honoru i własnego pomyślunku?
ferdynand_kiepski
Tanio myję auta oraz zbieram grzyby i poziomki. Dyskrecja zapewniona. Kontakt w redakcji.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
janusz1960
Myślę że jeżeli Kidawa miałaby trochę honoru to powinna zrezygnować :) Reszta może startować ale ona się po prostu nie nadaje, jakby była wybrana to by była katastrofa...
karbinadel
Przecież zrezygnowała - i tak naprawdę już wszyscy wiedzą, że to był niewypał
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
czerwony_wiewior
Teraz jest sytuacja podobna: każdy kto uczestniczy w tej zdradzieckiej władzy jest oprawcą narodu
karbinadel
Dlaczego usunięto mój komentarz? Napisałem, że nawet w PZPR zdarzali się uczciwi ludzie, którzy w takich momentach potrafili się zachować honorowo, i zaprotestować lub rzucić legitymacją. A w PiS i przystawkach takich nie ma. Jakaś nieprawda?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki