3 grudnia Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe po raz piąty z rzędu pomimo wielokrotnych zapewnień, że nie mamy do czynienia z cyklem cięć. Ekonomiści spodziewają się, że "niecykl" może towarzyszyć nam również w przyszłym roku. Co na temat grudniowej obniżki stóp oraz bieżącej sytuacji ekonomicznej Polski powie natomiast prof. Adam Glapiński? Zapraszamy na relację z wystąpienia prezesa NBP.


Piąta z rzędu i szósta w tym roku obniżka stóp procentowych, do której doszło podczas grudniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, była zgodna z oczekiwaniami ekonomistów. Rynkowy konsensus zakładał cięcie o 25 pb. i takie cięcie otrzymał. Na mocy decyzji RPP z 3 grudnia 2025 r. stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego prezentują się w następujący sposób:
-
stopa referencyjna 4,00% w skali rocznej;
-
stopa lombardowa 4,50% w skali rocznej;
-
stopa depozytowa 3,50% w skali rocznej;
-
stopa redyskontowa weksli 4,05% w skali rocznej;
-
stopa dyskontowa weksli 4,10% w skali rocznej.
W rezultacie serii obniżek stóp procentowych, do której doszło w tym roku, a które RPP, jak i prezes NBP określali konsekwentnie "dostosowywaniem" unikając słowa "cykl", łączna skala poluzowania polityki monetarnej w Polsce wyniosła od początku roku 175 pb. "Jest to zatem dość dynamiczny cykl obniżek, a nie żadne tam ogłaszane przez Radę "dostosowanie" stóp procentowych" - oceniał główny analityk Bankier.pl Krzysztof Kolany.
Rynek wycenia, że w 2026 roku stopa referencyjna zejdzie w pobliże 3,50%, co oznaczałoby jeszcze dwie 25-punktowe obniżki. Pojawiają się jednak ekonomiści, którzy spodziewają się w 2026 roku dalszego luzowania o nawet 100 punktów bazowych.
Być może nieco światła na dalsze losy stóp procentowych w Polsce i kulisty grudniowego posiedzenia RPP, rzuci wystąpienie publiczne prezesa NBP Adama Glapińskiego, które zaplanowano na godz. 15:00 4 grudnia.

Glapiński: Obrana polityka pieniężna była sukcesem
Prezes Glapiński na wstępie konferencji opisał, że podczas ostatniego posiedzenia RPP panowała podniosła atmosfera. Prawie cała Rada zgodziła się, że obrana polityka pieniężna była sukcesem.
W dalszych słowach Prof. Adam Glapiński wrócił do krytyki banku centralnego i opinii, które wskazywały, że popełnia błędy. "Dziś nikt nie ma wątpliwości, że obraliśmy słuszną drogę, sprowadziliśmy inflację do celu" - mówił prezes NBP.
"Ta kuracja była bolesna, jak po każdej ciężkiej chorobie. Dziś inflacja wynosi 2,4%, minimalnie poniżej celu 2,5% NBP" - podkreślał prezes Glapiński, dodając, że spadła również inflacja bazowa - z ok. 12% w 2023 r. do 3%.
"Przypomnę, że zejście z dwucyfrowej inflacji udało się zrobić, zachowując wysoki wzrost gospodarczy i niskie bezrobocie. To ogromny sukces NBP i Polski" - mówi prezes Glapiński. "Polski PKB jest dziś 17% wyższy niż przed pandemią" - mówił szef NBP. Zaś Niemcy czwarty rok są w stagnacji - zwracał uwagę Glapiński.
Glapiński: Znacząco udało nam się obniżyć inflację
Na grudniowym posiedzeniu RPP zdecydowała o obniżce o 25 pb. Przypomnę, że łącznie w tym roku, chociaż to nie był cykl, to była każdorazowo podejmowana decyzja na podstawie bieżących danych, dokonaliśmy obniżki o 175 pb. To poluzowanie było możliwe, ponieważ znacząco udało nam się obniżyć inflację - podkreślił prezes Glapiński.
Inflacja w listopadzie spadła nieco bardziej od prognoz i wyniosła 2,4%. Prognozy wskazują na utrzymywanie się inflacji w celu NBP również w kolejnych latach - wyjaśniał uwarunkowania decyzji prezes NBP.
Dynamika ta może jednak nieco wzrosnąć w perspektywie roku według projekcji NBP. Projekcja ta zakłada jednak utrzymanie bieżących taryf na energię elektryczną. Dynamika cen bazowych spadła poniżej 3% i jest najniższa od 6 lat. Przyczynia się do tego malejąca dynamika cen usług. Jednocześnie widzimy, że tanieją rynkowe towary nieżywnościowe - mówił prof. Glapiński.
Ważna dla procesów inflacyjnych jest również sytuacja na rynku pracy. Tu widać malejącą dynamikę wzrostu płac - najniższe odczyty od niemal 5 lat - dodał prezes NBP. Nie spoczywamy na laurach, wciąż istnieją czynniki, które mogą podwyższyć inflację. Jakie są zagrożenia: dynamika cen usług, chociaż się obniżyła, nadal jest wysoka. Na dynamikę cen może przełożyć się również wydatkowanie środków z UE - kontynuował Glapiński.
Prezes NBP: zagrożeniem pozostaje wysoki deficyt fiskalny
Prof. Adam Glapiński podkreśla też, że zagrożeniem pozostaje wysoki deficyt fiskalny, który jego zdaniem obniża przestrzeń do luzowania polityki pieniężnej, oznacza, że trzeba postępować ostrożnie i bardziej konserwatywnie. Dzięki obniżkom stóp procentowych o 175 punktów bazowych w 2025 r. koszty obsługi długu publicznego spadły o 25 mld zł w ciągu dwóch lat - oświadczył prezes NBP.
Należy pamiętać, że istnieje wiele zewnętrznych nieprzewidywalnych czynników mogących wpłynąć na wzrost inflacji, jak obserwowaliśmy to w ostatnich latach" - zwraca uwagę prof. Glapiński - Z drugiej strony, co jest ciekawe, widzimy sygnały dezinflacyjnego wzrostu importu z Chin i w Polsce i w innych krajach Europy. Narastający import tanich i bardzo konkurencyjnych towarów z Chin, powoduje także lekkie obniżenie wskaźników inflacji - zwraca uwagę prof. Glapiński.
Co dalej? Nadal będziemy działać ostrożnie podejmując decyzję każdorazowo w oparciu o bieżącą ocenę sytuacji i danych. Nie znajdujemy się w żadnym cyklu, obserwujemy i działamy. Polacy mogą być dumni z naszej walki z inflacją i działań NBP - ta instytucja działa wzorowo - wskazał prezes Glapiński.
Szanowni państwo znajdujemy się tutaj dzisiaj w określonym punkcie roku, kalendarza, dlatego życzę państwu spokojnych rodzinnych świąt Bożego Narodzenia. Cieszmy się, że mamy inflację w celu. Cieszmy się, że udało się tę hydrę inflacji pokonać, że są dobre perspektywy, jeśli chodzi o inflację - zakończył prezes NBP.
Glapiński: Zawsze mówiłem, że złoto należy kupować
Podczas konferencji prasowej prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński pytany był o prognozę wyniku finansowego banku centralnego. Glapiński podkreślił, że wynik ten zależy „głównie od kursu i innych czynników, a ostatnio także od cen złota”.
- Ten wynik finansowy zaczął się szybko poprawiać, bo mamy olbrzymie rezerwy złota, a złoto ostatnio drożeje – powiedział szef NBP.
Zarząd NBP kilka miesięcy temu podjął decyzję o zwiększeniu udziału złota w rezerwach banku centralnego z 20 proc. do 30 proc.
- Zawsze mówiłem, że złoto należy kupować. Chcę, żebyśmy mieli złota jeszcze więcej, chcę, żeby to 30 proc. było wyznaczone w tonach – powiedział prezes NBP. Dodał, że z ogłoszeniem wyniku bank centralny poczeka do końca roku.
- Jak się skończy rok, to podliczymy, jaki jest ten zysk. Nie wiem, czy podamy wcześniej, czy poda ministerstwo, bo podamy ministerstwu – poinformował Glapiński. Zastrzegł jednak, że w samej końcówce roku „mogą nastąpić dynamiczne zmiany”.
Z danych banku centralnego wynika, że w październiku NBP kupił ponad 15,5 tony złota i na koniec tamtego miesiąca posiadał prawie 531 ton tego kruszcu.
W 2024 r. NBP miał ujemny wynik finansowy w wysokości ponad 13,3 mld zł. W 2023 r. strata NBP przekroczyła 20 mld zł. Zgodnie z prawem, jeśli bank centralny notuje zysk, ma obowiązek przekazać 95 proc. zysku do budżetu państwa. Jeśli NBP ma stratę, nie wpłaca niczego do budżetu.
JM/MM/PAP
































































