REKLAMA

Glapiński: Deflacja nie wyrządziła nam najmniejszych szkód

2016-12-07 17:06
publikacja
2016-12-07 17:06

Przejściowe osłabienie wzrostu gospodarczego w Polsce, brak negatywnych skutków deflacji oraz widoków na zmianę stóp procentowych w 2017 r. – to najważniejsze wątki dzisiejszej konferencji prasowej z udziałem prezesa NBP Adama Glapińskiego.

fot. Marek Wisniewski / Puls Biznesu / / FORUM

Rada Polityki Pieniężnej ponownie postanowiła pozostawić stopy procentowe na niezmienionym, rekordowo niskim poziomie. Zakończone dziś posiedzenie decyzyjne było ostatnim w tym roku – oznacza to, że 2016 r. przejdzie do historii jako rok bez zmiany przez RPP stóp procentowych.

Poza nowym prezesem NBP, w dzisiejszej konferencji prasowej udział wzięli także Jerzy Osiatyński i Jerzy Kropiwnicki.

RPP: osłabienie przejściowe

Na wstępie dzisiejszej konferencji Adam Glapiński odczytał treść komunikatu RPP. Jego treść w całości dostępna jest na stronie NBP, najciekawsze fragmenty dotyczyły kondycji polskiej gospodarki:

  • W Polsce dynamika PKB w III kw. obniżyła się, a dane o aktywności gospodarczej sygnalizują, że ukształtuje się ona na obniżonym poziomie również w IV kw.
  • Spowolnienie wzrostu gospodarczego w Polsce jest związane głównie ze spadkiem inwestycji, spowodowanym przejściowym zmniejszeniem wykorzystania środków unijnych po zakończeniu poprzedniej perspektywy finansowej UE. Dynamikę inwestycji obniża też niepewność utrzymująca się wśród przedsiębiorstw.
  • Krajowy wzrost gospodarczy jest nadal wspierany przez coraz szybciej rosnący popyt konsumpcyjny w warunkach systematycznej poprawy sytuacji na rynku pracy, korzystnych nastrojów gospodarstw domowych oraz wypłat świadczeń wychowawczych w ramach programu „Rodzina 500 plus”.
  • W ocenie Rady w kolejnych kwartałach dynamika cen będzie nadal stopniowo rosnąć. Oprócz wygaśnięcia efektów wcześniejszych spadków cen surowców wzrostowi cen w przyszłym roku będzie sprzyjało oczekiwane stopniowe przyśpieszenie wzrostu gospodarczego, następujące po przejściowym obniżeniu dynamiki PKB w tym roku.
  • Rada podtrzymuje ocenę, że w świetle dostępnych danych i prognoz obecny poziom stóp procentowych sprzyja utrzymaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu oraz pozwala zachować równowagę makroekonomiczną.

UE+ plus Mieszkanie+

W trakcie rundy pytań prezes NBP stwierdził, że obserwowane spowolnienie wzrostu gospodarczego wynika z ograniczenia absorpcji środków z UE. Zdaniem Adama Glapińskiego, odczyt za czwarty kwartał będzie niższy również ze względu na efekt bazy.

Wakacje na giełdzie

- GUS zmienił dane za ostatni kwartał zeszłego roku, podwyższając tempo wzrostu. W naszym przekonaniu odbicie nastąpi około drugiego kwartału przyszłego roku, kiedy absorpcja środków z UE się rozkręci. Podobną sytuację obserwujemy też w innych krajach naszego regionu – powiedział  

- Spodziewałem się, że pod koniec roku nastąpi skok w inwestycjach, natomiast to się wyraźnie przesunęło na drugi kwartał. Chciałbym już tego nie przesuwać – dodał Glapiński.

Obecny na konferencji Jerzy Kropiwnicki dodał, że jego zdaniem w drugiej połowie przyszłego roku ujawnią się także efekty programu Mieszkanie+.

- Efekt Mieszkania+ powinien zdynamizować gospodarkę. Nie jesteśmy w stanie określić, do jakiego stopnia, ale będzie to znaczące – zauważył.

NBP nie mówi o zysku

- Miałem dużą satysfakcję z tego, że S&P podtrzymuje wysoką wiarygodność. Nie wątpiłem w fachowość tej agencji, wiedząc, że gdy upłynie trochę czasu i zorientują się w realiach, to ich obawy osłabną – tymi słowami prezes NBP skomentował piątkową decyzję agencji S&P, która nie tylko nie obniżyła polskiego ratingu, lecz podniosła jego perspektywę. Duży udział w tej decyzji miało m.in. uznanie przez agencję, że nie ma ryzyka ograniczenia niezależności NBP.Obawy o brak niezależności polskich władz monetarnych krótko, choć dosadnie skwitował także Jerzy Kropiwnicki.

- (...) Nie sądzę, abyśmy byli podatni na naciski ze strony rządu. No przepraszam, co rząd może mi zrobić? Mam określoną kadencję, żaden rząd nie może jej skrócić. Nie mogę tej kadencji powtórzyć, bo takie są uwarunkowania instytucjonalne, które powodują, że w tym zakresie jestem suwerenny, niepodległy i działam zgodnie z interesem RP i banku centralnego  – dodał Kropiwnicki nieco żartobliwym tonem.

W trakcie konferencji pojawiła się też kwestia zysku NBP za ten rok, na który wpływ ma oczywiście kurs złotego. Póki co, szczegółów nie poznaliśmy.

- Nic nie mówimy na temat zysku. Sami nie wiemy, jaki ten zysk będzie. Nie chcemy komunikować tego, czego nie wiemy. Odnotowujemy sobie skrupulatnie to na zarządzie i Radzie jaki ten zysk jest w tym momencie i to wszystko - powiedział prezes NBP.

Stopy stabilne, deflacja nieszkodliwa

Mówiąc o stopach procentowych, Adam Glapiński ponownie nie dał żadnego sygnału sugerującego możliwość zmiany stóp w przyszłym roku.

- Chciałbym, aby nastąpił moment, w którym rada zaczęłaby się zastanawiać, w sytuacji, gdy wzrost będzie szybszy, a inflacja będzie zmierzać do poziomu, przy którym zechcemy interweniować. W przyszłym roku, według istniejącego stanu prognoz, nie zanosi się, abyśmy zastanawiali się nad stopami. Z olbrzymim prawdopodobieństwem przewiduję, że stopy będą na tym samym poziomie – dodał Glapiński, stwierdzając też, że ciężar zainteresowania NBP i RPP w takich realiach przesuwa się w kierunku nadzoru makroostrożnościowego.

Prezes NBP ponownie przyrównał sytuację polskiego banku centralnego do jego zagranicznych odpowiedników. Słowo "konserwatyzm" tym razem nie padło, ale dało się je wyczytać między wierszami.

- Jesteśmy w o wiele lepszej sytuacji. Nie zeszliśmy do zera, więc problematyka luzowania ilościowego się nie pojawiła. Cały czas mamy dodatnie stopy i dodatni wzrost. Deflacja z kolei przez 2,5 roku nie wyrządziła nam najmniejszych szkód. Nawet najbardziej wnikliwi analitycy nie wskazują, żeby były szkody w wyniku deflacji – powiedział.

Teraz grube ryby

Kolejne jednodniowe posiedzenie RPP odbędzie się 20 grudnia, natomiast następna decyzja ws. stóp procentowych zapadnie na dwudniowym posiedzeniu w dniach 10-11 stycznia. Dla złotego i polskiej giełdy ważniejsze od dzisiejszego posiedzenia może być: jutrzejsza decyzja EBC ws. stóp procentowych (oraz konferencja z udziałem Mario Draghiego) oraz przyszłotygodniowa decyzja Rezerwy Federalnej (oraz konferencja z udziałem Janet Yellen).

Michał Żuławiński

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Siedem spółek, które wyjdą na prostą w drugim półroczu. „Akcje to nie zakład, który ma się rozstrzygnąć w ciągu miesiąca”
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (24)

dodaj komentarz
~luciano
Glapiński dobrze mówi w kwestii stóp procentowych. Popieram jak najbardziej takie stanowisko. Nie ma za bardzo przesłanek do tego, żeby je podwyższać. To by były tylko nerwowe ruchy i spekulacja. Inflacja dopiero puka do drzwi, a aktualny poziom stóp jest dość mocno powyżej spodziewanego jej wzrostu. Także wiele wskazuje na to, że Glapiński dobrze mówi w kwestii stóp procentowych. Popieram jak najbardziej takie stanowisko. Nie ma za bardzo przesłanek do tego, żeby je podwyższać. To by były tylko nerwowe ruchy i spekulacja. Inflacja dopiero puka do drzwi, a aktualny poziom stóp jest dość mocno powyżej spodziewanego jej wzrostu. Także wiele wskazuje na to, że jak sugeruje Glapiński w 2017 roku poziom stóp procentowych zostanie utrzymany.
~chytra_baba_z_radomi
Deflacja nie wyrządziła najmniejszych, ale PiS największe.
~ererererer
to zdjęcie po prostu idealne, przypomniał mi się film "idiokracja" i scena z ministrami debatującymi o tym czy powinno się podlewać rośliny wodą z toalety czy napojem energetycznym żeby miały elektrolity

https://www.youtube.com/watch?v=lY2lt2lqkTY
~Eskimos
Pierwsze skojarzenie... Już gdzieś to widziałem... Wiem... Zoo.
~Adam
Jak mogła deflacja zaszkodzić skoro deflacja istniała tylko na papierze.
~peter
Jest dobrze. Po prostu luz w gumie.
~LeonZ
O Boże ! I ten facet ma zarządzać pieniędzmi? To tak jakby powiedział "zyski nam nie zaszkodziły". Inflacja = kradzież pieniędzy obywateli; deflacja = zysk obywateli (i strata dla państwa, bo nie ma "darmowego kredytu inflacyjnego"). Chyba, ze mówiąc "nam nie wyrządziła szkody" ma na myśli ICH czyli O Boże ! I ten facet ma zarządzać pieniędzmi? To tak jakby powiedział "zyski nam nie zaszkodziły". Inflacja = kradzież pieniędzy obywateli; deflacja = zysk obywateli (i strata dla państwa, bo nie ma "darmowego kredytu inflacyjnego"). Chyba, ze mówiąc "nam nie wyrządziła szkody" ma na myśli ICH czyli polityków przy korycie, a nie obywateli, którzy ciężko harują na każdą złotówkę.
~Jasko
Inflacja jest dobra dla budżetu, bo gdy rosną ceny odpowiednio rosną wpływy z VAT.
Np. jak dany wyrób w sklepie kosztuje 100 zł, to budżet dostaje 18,7 zł (VAT 23%),
gdy ten wyrób podrożeje do 102 zł, to budżet inkasuje 19,07 zł.
Zawsze stratny jest suweren
~JARO
Sadiq Khan, Frauke Petry, Michael O’Leary i Jarosław Kaczyński

to czwórka osobowości, które obecnie decydują o przyszłości Europy. Ranking przygotowali dziennikarze Politico

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki