Przed 10.10 francuski CAC 40 zyskiwał 0,2 proc. Holenderski AEX zyskiwał 0,3 proc. a portugalski PSI 20 o 0,1 proc. Jedynie niemiecki DAX notował spadek o 0,1 proc.
Poniedziałkowa sesja przebiegała pod znakiem nerwowej reakcji na podwyżkę stóp procentowych w Chinach. Stopa referencyjna została zwiększona o 25 punktów bazowych i teraz wynosi 5,81 proc. Zacieśnianie polityki pieniężnej jest odpowiedzią na drastyczny wzrost cen w Państwie Środka. Inflacja konsumencka sięgnęła 5,1 proc., co z pewnością skłoni Ludowy Bank Chin do bardziej zdecydowanego ograniczenia akcji kredytowej w nadchodzących miesiącach.
Inwestorzy obawiają się, że spadek podaży kredytu w Chinach przyczyni się do osłabienia wzrostu gospodarczego. W konsekwencji może skutkować spadkiem popytu ze strony Chińczyków na europejskie samochody oraz surowce przemysłowe. Z tego powodu koncerny motoryzacyjne były najmocniej przecenianymi spółkami. Akcje BMW i Volkswagena taniały około 4 proc. a Daimlera o 3,5 proc.
Wtorkowa sesja jest okazją do nabycia przecenionych akcji. Jednak inwestorzy wciąż niechętnie podchodzą do papierów sektora samochodowego. Volkswagen i Daimler taniały o niemal 0,2 proc. Akcje BMW spadały o ponad 0,4 proc. Sektor górniczy także nie cieszył się popularnością.
Produkcja przemysłowa w Japonii zwiększyła się po raz pierwszy od sześciu miesięcy, co daje nadzieje na zażegnanie kryzysu w tym kraju. W dodatku zwiększyła się sprzedaż detaliczna i zmalały ogólne wydatki gospodarstw domowych. Inflacja wciąż utrzymuje negatywną dynamikę.
Pod koniec sesji napłyną istotne dane ze Stanów Zjednoczonych. Będzie to publikacja indeksu S&P/Case-Shiller, który obrazuje zmiany cen nieruchomości. Inwestorzy spodziewają się wzrostu wskaźnika o 0,1 proc. W poprzednim miesiącu dynamika wyniosła 0,6 proc. Ceny nieruchomości są swoistym wskaźnikiem koniunktury, a ich wzrost charakteryzuje okresy ożywienia. Rozczarowanie publikacją może przyczynić się do zepsucia nastrojów na rynkach.
P.L.
































































