Od momentu rozpoczęcia korekty na Wall Street, WIG20 wydaje się jeszcze bardziej "wpatrzony" w amerykańskie indeksy. Kolejnych dowodów na potwierdzenie tej tezy dostarczyła środowa sesja.


Pierwsze godziny środowej sesji na GPW przebiegały według dobrze znanego z ostatnich dni scenariusza - otwarcie w myśl tego, co działo się dzień wcześniej na Wall Street, później niewielka zmienność i handel, czekanie na Amerykanów i mocny finisz. Jako że główne indeksy zza Oceanu wtorek zamknęły na plusie, polskie indeksy środę także przywitały zielenią. Po kilku godzinach pełzania nadszedł jednak czas na dane z Ameryki. I wtedy na rynki powróciła zmienność.
Inwestorzy poznali dziś o 14:30 dane o amerykańskiej sprzedaży detalicznej, która spadła mdm o 0,3 proc. (oczekiwano wzrostu o 0,2 proc.) oraz amerykańskiej inflacji CPI, której dynamika wyniosła rdr 2,1 proc., choć spodziewano się 1,9 proc. Niedźwiedziego wydźwięku rozczarowujących danych o sprzedaży detalicznej tłumaczyć raczej nie trzeba, ważniejszy w kontekście ostatnich wydarzeń wydaje się jednak fakt, że inflacja była w styczniu wyższa od oczekiwań. Zeszłotygodniowe mocne spadki na Wall Street napędzały obawy dotyczące wzrostu stóp procentowych, wyższa od oczekiwań inflacja daje kolejny argument "za" realizacją tego scenariusza.
Cios i kontra
Na rynek dotarły więc dwa silne niedźwiedzie sygnały. Kontrakty na S&P 500 (giełda była jeszcze wówczas zamknięta) momentalnie spadły pod kreskę, pozostawiając przy tym sporą lukę. Podobnie zareagowały indeksy w Europie, w tym i WIG20.
Chwilę po 16, kontrakty na S&P 500, a wraz z nimi i sam indeks, były już ponad kreską. W momencie zamknięcia sesji na GPW zyskiwały nawet 0,3 proc. Domknięto tym samym lukę powstałą po danych, kontrakty były nawet notowane wyżej niż przed danymi. Ryzyko, o którym rynek przypomniał sobie po danych, chwilę później zostało znów zapomniane.Tę nerwowość, którą obserwowaliśmy dziś na kontraktach można w zasadzie porównać przede wszystkim do wahań eurodolara tuż po payrollsach - po pierwszej reakcji zawsze następuje zwrot w drugą stronę. Bez względu na to, jakie są dane.
Za Ameryką oczywiście znów podążyły giełdy europejskie, które po gwałtownym spadku z godziny 14:30 i wyznaczeniu dziennych minimów, znów wróciły ponad kreskę. Polska giełda pod koniec sesji złapała jeszcze dodatkowy wiatr w żagle i ostatecznie udało się nawet poprawić jeszcze dzienne maksima. Po danych o amerykańskiej inflacji pozostał tylko spory ząbek na dziennym wykresie.
Amerykańskie dane ważniejsze od polskich
O zapatrzeniu polskiej giełdy w Wall Street najlepiej świadczy fakt, że dobre dane o polskim PKB (czyli teoretycznie ważniejsze dla polskich spółek), przez inwestorów z GPW pozostały w zasadzie niezauważone. Warto tutaj jednak dodać, że o większości obrotów na GPW stanowią inwestorzy zagraniczni, dla porównania udział inwestorów indywidualnych to ledwie 18 proc. Z tego punktu widzenia perspektywa globalna nie dziwi.
Ostatecznie WIG20 wzrósł na zamknięciu o 0,75 proc. do 2449,79 pkt. WIG zwyżkował o 0,78 proc. do 63 500,92 pkt., a mWIG40 poszedł w górę o 0,85 proc. do 4814,31 pkt. Obroty akcjami wyniosły prawie 752 mln zł, były więc lepsze niż w poniedziałek i wtorek, wciąż jednak daleko im do uzyskania miana przyzwoitych.
KGHM liderem wzrostów
Wśród blue chipów najmocniej zwyżkowały na zamknięciu notowania KGHM (+3,4 proc.), a ponad 2-proc. wzrosty odnotowały spółki energetyczne (Energa, Tauron i PGE) oraz LPP i Orange Polska. DMC Mining Services, spółka zależna KGHM, podpisała z grupą Sirius Minerals kontrakt na zaprojektowanie i głębienie czterech szybów w ramach projektu wydobycia polihalitu na terenie parku narodowego North York Moors w Wielkiej Brytanii - podał KGHM w komunikacie prasowym.
O 0,8 proc. wzrósł na zamknięciu kurs PGNiG, który po rozpoczęciu sesji spadał o ponad 1 proc. PGNiG szacuje, że skonsolidowany zysk netto grupy w IV kwartale 2017 r. wyniósł 0,43 mld zł, a EBITDA 1,29 mld zł - podała spółka w szacunkowych wynikach we wtorek po zamknięciu sesji. Zdaniem analityków, skorygowana EBITDA była zbliżona do oczekiwań. W całym 2017 roku zysk sięgnął 2,9 mld zł wobec 2,35 mld zł wypracowanych w 2016 roku.
Wśród spółek z mWIG 40 najmocniej wzrosła na zamknięciu wycena Kruka (+3,9 proc.). Kurs Banku Handlowego zwyżkował o 0,8 proc., po tym jak bank poinformował, że w czwartym kwartale 2017 roku jego zysk wzrósł do 163,4 mln zł i był zgodny z konsensusem na poziomie 163,5 mln zł. Analitycy zwracają uwagę, na wyższy od oczekiwań wynik odsetkowy i na znacząco wyższe saldo rezerw, jednak ich zdaniem, wzrost rezerw po stronie korporacji był incydentalny.
| Zmiany i zamknięcia wybranych indeksów giełdowych w Europie | |||||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Indeks | Kraj | Wartość (pkt.) | 1D (%) | 1W (%) | 1M (%) | 1Y (%) | YTD (%) |
| Euro Stoxx 50 | Strefa euro | 3369,83 | 0,87 | -2,45 | -6,72 | 1,84 | -3,83 |
| DAX | Niemcy | 12339,16 | 1,17 | -2,00 | -6,84 | 4,82 | -4,48 |
| FTSE 100 | W.Brytania | 7213,97 | 0,64 | -0,90 | -7,26 | -0,75 | -6,16 |
| CAC 40 | Francja | 5165,26 | 1,10 | -1,72 | -6,38 | 5,50 | -2,77 |
| IBEX 35 | Hiszpania | 9686,20 | 0,37 | -2,91 | -7,42 | 1,85 | -3,56 |
| FTSE MIB | Włochy | 22433,75 | 1,81 | -2,40 | -4,25 | 16,92 | 2,66 |
| ASE | Grecja | 825,64 | 0,46 | -2,86 | -2,99 | 30,37 | 2,90 |
| BUX | Węgry | 38454,35 | 0,17 | -3,13 | -3,57 | 14,02 | -2,34 |
| PX | Czechy | 1109,63 | -0,19 | -0,63 | 0,07 | 14,83 | 2,92 |
| MICEX | Rosja | 2257,95 | 0,33 | 0,15 | -0,20 | 5,44 | 7,03 |
| RTS INDEX (w USD) | Rosja | 1244,85 | 1,46 | 0,19 | -1,29 | 6,04 | 7,83 |
| BIST 100 | Turcja | 113455,00 | -0,91 | -1,83 | -1,04 | 28,81 | -1,63 |
| WIG 20 | Polska | 2449,79 | 0,75 | 0,33 | -3,52 | 12,70 | -0,46 |
| WIG | Polska | 63500,92 | 0,78 | 0,38 | -3,00 | 10,00 | -0,38 |
| mWIG 40 | Polska | 4814,31 | 0,85 | 0,30 | -1,90 | 0,28 | -0,68 |
Adam Torchała
































































