GDDKiA złożyła pozew przeciwko Budimeksowi, Mostostalowi Warszawa oraz trzeciemu podmiotowi, od których domaga się 539,96 mln zł, powiększonych o odsetki tytułem odszkodowania za wyrządzenie szkody poprzez dokonanie uzgodnień między konkurentami, którzy składali oferty w jednym przetargu publicznym - podały spółki w komunikatach.


Sprawa związana jest z przetargiem publicznym na budowę odcinka trasy S8 Piotrków Trybunalski - Rawa Mazowiecka.
"Przedmiotem sporu są roszczenia odszkodowawcze dotyczące zgodnie z treścią pozwu zakazanej +uzgodnionej praktyki+ poprzez zastąpienie autonomicznych decyzji gospodarczych uzgodnieniami dokonywanymi pomiędzy konkurentami, którzy składali oferty w jednym przetargu publicznym" - podał Budimex w komunikacie.
"W wyniku tego naruszenia, zdaniem powoda, miałoby dojść do wykonania przedmiotu ww. zamówienia po cenie znacznie wyższej niż ta, która byłaby zaakceptowana i zapłacona a ceną, która hipotetycznie zostałaby zapłacona, gdyby nie doszło do praktyki ograniczającej konkurencję. Dla porządku należy wskazać, iż ww. zamówienie zostało zrealizowane po cenie niższej niż budżet zamawiającego - powoda" - dodano.
Budimex napisał, że przetarg, który został rozstrzygnięty w 2009 roku nie był realizowany przez jego spółkę zależną Budimex Dromex, która uczestniczyła w przetargu w jednym z konsorcjów.

W ocenie Budimeksu, analiza pozwu wskazuje, iż roszczenia objęte powództwem są bezzasadne.
"Podstawowymi dowodami w sprawie są materiały wykorzystane w trakcie wcześniejszego postępowania karnego, w którym Budimex nie był stroną i w nim nie uczestniczył. Postępowanie to zakończyło się prawomocnym uniewinnieniem w dwóch instancjach. Sądy obu instancji uznały, iż zeznania świadków i wyjaśnienia oskarżonych nie potwierdziły wejścia w porozumienie i działania na szkodę instytucji GDDKiA na rzecz której przetarg był dokonywany" - napisano.
"Jak wynika z uzyskanych informacji, w sprawie karnej wniesiona została skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego" - dodano.
Budimex podał, że nie zgadza się z twierdzeniami pozwu - tak co do zasady, jak i wysokości. Uznaje je za bezzasadne i w związku z tym nie będzie tworzył rezerw. Powództwo nie będzie miało wpływu na wyniki Budimeksu.
Z pozwem nie zgadza się także Mostostal Warszawa.
"Emitent po dokonaniu analizy treści pozwu kwestionuje w całości zasadność roszczeń zgłaszanych przez powoda. Przede wszystkim, powód nie wykazał koniecznych przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej" - napisał Mostostal Warszawa. (PAP)
gsu/ asa/






























































