Bardzo słabe dane z chińskiego przemysłu nie stanowią wyjątku w trwającym dziś „festiwalu PMI”. Sygnał spowolnienia napłynął także z Francji.


Indeks PMI dla francuskiego sektora przemysłowego wyniósł w sierpniu 48,6 pkt. wobec 49,6 pkt. w lipcu – poinformowała firma Markit Economics. Analitycy spodziewali się dziś odczytu na poziomie 49,7 pkt., a więc, podobnie jak w przypadku Chin, można mówić o sporym zawodzie.
Odnotowany dziś wynik jest najgorszym od 4 miesięcy oraz drugim z rzędu odczytem poniżej 50 pkt. Poziom ten jest o tyle istotny, że oddziela on okresy spowolnienia od ożywienia. Dla francuskiego przemysłu zejście poniżej 50 to żadna nowina – od początku 2012 r. tylko trzykrotnie notowano wyniki powyżej kluczowego poziomu.
Warto pamiętać, że dzisiejsze dane o przemysłowym PMI to wstępny odczyt, który powstał w oparciu o 85-90% ankiet wypełnianych przez menadżerów z ponad 750 przedsiębiorstw.
- Dynamika produkcji we francuskim sektorze prywatnym zeszła do czteromiesięcznego minimum, co sugeruje, że wynik PKB w trzecim kwartale może być równie dużym zawodem, jak dane za drugi kwartał – podkreśla Jack Kennedy, starszy ekonomista Markit.
Nieco cieplejszy sygnał napłynął z sektora usług. Tam wynik wyniósł 51,8 pkt. wobec prognozowanych 52 pkt. i takim samym wyniku w lipcu.
W drugim kwartale francuski PKB pozostał na poziomie z pierwszych trzech miesięcy roku. Ekonomiści liczyli na wzrost o 0,2% kdk po wzroście o 0,7% kdk kwartał wcześniej.
























































