Przedstawiciele Forda zapowiedzieli redukcję etatów w koncernie. Ta obejmie 3 tys. pracowników. Najwięcej zostanie zwolnionych inżynierów spalinowych.


Prezes koncernu Ford, Bill Ford, oraz jego dyrektor wykonawczy, Jim Farley, poinformowali w wewnętrznym liście do pracowników firmy o nadchodzących zwolnieniach, poinformował serwis nbcnews.com. Obejmą one łącznie 2 tys. pełnoetatowych oraz tysiąc kontraktowych pracowników koncernu, współpracujących z podwykonawcami.
Zapowiedziane cięcia oznaczają redukcję o 6 proc. etatów spośród 31 tys. pełnoetatowych pracowników w USA i w Kanadzie. Jak podkreślają przedstawiciele Forda, zwolnienia dotkną wszystkie działy, choć w zdecydowanej większości pracę stracą inżynierowie spalinowi. Redukcja zatrudnienia nie obejmie za to 56 tys. pracowników fabryk koncernów, którzy są zrzeszeni w związkach zawodowych.
Decyzja podjęta przez przedstawicieli firmy może być związana z jej planami na 2030 r. Zgodnie z polityką Forda, w ciągu najbliższych ośmiu lat koncern skupi się na rozwijaniu projektów pojazdów o napędzie elektrycznym. Wchodząc w nową dekadę XXI w., połowa produkowanych przez Forda samochodów ma bazować właśnie na silnikach elektrycznych.
Alan Bartman































































