Gazeta pisze, że zdaniem służb celnych karetki pogotowia nie są samochodami specjalnymi, a zwykłymi osobowymi, służącymi do przewozu osób. W związku z tym nie przysługuje przy ich zakupie zwolnienie z akcyzy.
Wyższa cena pojazdów to mniej karetek, kupowanych przez szpitale. Dodatkowo, akcyza na karetki to problem dla firm je sprzedających. Naczelnicy urzędów celnych wydają im decyzje, w których żądają zapłaty akcyzy od karetek sprzedanych w latach 2007-2008 oraz w pierwszych miesiącach 2009 roku. Przedsiębiorcy muszę te pieniądze wyjąć z własnej kieszeni.
IAR/dgp/łp/magos
Komentuje Łukasz Piechowiak, analityk Bankier.pl | |
|
Źródło:IAR













Akcyza to podatek, który pierwotnie służył do tego, aby sztucznie podwyższyć cenę danego towaru i utrudnić w ten sposób dostęp społeczeństwa do produktu, który powszechnie uznawany był za szkodliwy. Trudno wytłumaczyć, dlaczego rząd pobiera akcyzę od samochodów służących jako karetki. (...) Nie będzie przesadą stwierdzenie, że rząd, nakładając „akcyzę na karetki”, poniekąd naraża obywateli na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Te parę milionów złotych, które wpłyną z tego tytułu do budżetu, po prostu nie są warte zagrożenia. Zarówno tego wynikającego dla zdrowia obywateli, jak i dla dobrego „public relations” obecnego rządu. 














































