REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Fińska elektrownia jądrowa wciąż zależna od uranu z Rosji

2022-11-07 15:18
publikacja
2022-11-07 15:18
Dodaj Bankier.pl w Google

Fiński koncern państwowy Fortum nadal sprowadza z Rosji paliwo jądrowe do produkcji energii. Zastąpienie rosyjskiego uranu, używanego w elektrowni jądrowej w Loviisa, jest jednak problematyczne; to pierwsza siłownia tego typu w Finlandii, zbudowana ponad 40 lat temu według radzieckiej technologii – pisze w poniedziałek krajowa agencja STT.

Fińska elektrownia jądrowa wciąż zależna od uranu z Rosji
Fińska elektrownia jądrowa wciąż zależna od uranu z Rosji
fot. hyotographics / / Shutterstock

Finlandia jest obecnie jedynym z niewielu krajów UE i jedynym zachodnim, który dla potrzeb krajowej energetyki jądrowej wykorzystuje paliwo z Rosji. Całkowicie zależne od niego są jeszcze kraje byłego bloku wschodniego (Bułgaria, Czechy, Węgry, Słowacja), w których działają reaktory wodne opracowane w ZSRR – wynika z tegorocznego raportu Komisji Europejskiej.

Uran nie jest na liście unijnych sankcji, a Fortum na dostawę paliwa z Rosji ma umowę obowiązującą do 2030 r. Władze fińskiego koncernu nie skomentowały, czy zamierzają odejść od rosyjskiego surowca. Zdecydować o tym może rząd, decyzja jest oczekiwana w pierwszej połowie przyszłego roku - podaje STT.

Zdaniem profesora Juhaniego Hyvarinena z Uniwersytetu Technologicznego w Lappeenranta, mimo że uran jest dostępny na rynkach międzynarodowych, to ze względu na specyficzną technologię danej siłowni zastąpienie elementów paliwowych, w tym właściwych dla reaktorów poradzieckich, nie jest łatwe.

„Na przykład na Ukrainie były problemy z dywersyfikacją dostaw ze względu na niuanse chemiczne i techniczne” – wskazał.

Wakacje na giełdzie

Podkreślił przy tym, że o ile Rosja nie jest wcale największym producentem uranu (kontroluje kilka procent światowej produkcji), to jej udział na różnych etapach przetworzenia tego surowca w produkcji paliwa jest „o wiele bardziej znaczący”.

Elektrownia w Loviisa dostarcza ok. 10 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną w Finlandii. Pierwszy reaktor obiektu uruchomiono w 1977 r., a drugi w 1980 r. W przeszłości do siłowni sprowadzano także paliwo od brytyjskiego dostawcy, ale zakończył on działalność.

Paliwo dostarczane do drugiej fińskiej elektrowni, Olkiluoto nad Zatoką Botnicką, pochodzi głównie z Kazachstanu, Kanady i Australii. Dwa pierwsze reaktory tej siłowni z lat 80. opracowano zgodnie ze szwedzką technologią. Trzeci reaktor, będący obecnie w fazie testów, których zakończenie planuje się na grudzień, zbudowało konsorcjum francusko-niemieckie. Po ostatecznym podłączeniu nowego bloku do sieci siłownia Olkiluoto ma pokrywać ok. 30 proc. całkowitego krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną.

Z Helsinek Przemysław Molik 

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
sterl
Warto dodać ,że to była kupiona przez Polskę elektrownia i sprzedaliśmy ją Finom, za 5% tego co sami zapłaciliśmy..
zene
Jest glównie kwestia ceny, tez szczególów technologicznych
Rosyjski Uran-245 to 1/50 ceny innych,
dominuje rosyjski, nawet Kazachstan sprzedaje U-245 przez Rosje
Bo trzeba go wzbogacic, a Kazachy nie wiedza jak
zoomek odpowiada zene
normalnie jak numery u-botów
zoomek
No coś takiego - jakaż unikatowa technologia tego uranu - ŁUŁESA nie ogarnia!
and00
Uran dostarczany przez Francję też pochodzi z Rosji, tak że całe szczęście że nie od nich kupujemy elektrownie
zenonn
Rosja dostarczyła paliwo Słowacji i Węgrom. Dlaczego innym nie?
Polsce nie dostarczono opłaconego rosyjskiego węgla, bo ....
and00 odpowiada zenonn
Rpsja od stuleci jest naszym wrogiem, każdy wydany dolar na ich towary to wzmacnianie wroga
go_ral
ciekawe co na to finska premierra. pyskata jak Morawietzky wobec Norwegow. tak pyskowala ruskim, ciekawe czy podkuli ogon i wezmie uran z rosji czy jednak podejmie meska decyzje i pozyska uran z innego zrodla.
sterl
Tak poleci na Saturn lub jakiś jego księżyc...i przywiezie w butonierce za 100 lat..

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki