REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Fed znów trzęsie dolarem. Ale nie "zielonym"

2018-04-12 11:38
publikacja
2018-04-12 11:38

Nie tylko Amerykanie odczuwają podwyżki stóp procentowych Rezerwy Federalnej - prędzej czy później efekty polityki pieniężnej Fedu widać na całym świecie. I regionalne władze monetarne, chcąc nie chcąc, muszą się dostosować do nowej rzeczywistości narzuconej przez USA.

fot. / / YAY Foto

Z brutalną rzeczywistością zderzył się właśnie Hongkong, który od lat znajduje się między młotem a kowadłem zarówno w polityce, jak i gospodarce. Była kolonia brytyjska (do 1997 r.), a obecnie specjalny region administracyjny Chin, przez lata była oknem na świat dla Chińczyków i bramą do Państwa Środka dla inwestorów z całego świata. W myśl zasady "jeden kraj, dwa systemy" Hongkong zachowuje pewną niezależność od Pekinu (szczególnie w sferze gospodarczej), choć obie gospodarki pozostają bardzo blisko związane m.in. w wyniku przepływów kapitału i towarów.

Równocześnie Hongkong dysponuje własną walutą - dolarem hongkońskim (HKD), którego kurs jest sztywno związany z dolarem amerykańskim (USD) od 1983 r. Od 2005 r. władze monetarne pozwalają walucie poruszać się w wąskim paśmie 7,75-7,85 HKD za USD. W tym czasie nie zdarzyło się jeszcze, by dolar hongkoński dobił do górnej granicy tego pasma. Aż do dziś. W konsekwencji waluta jest najsłabsza wobec "zielonego" od ponad 30 lat, choć w porównaniu do wahań walut płynnych zmiana jest naprawdę niewielka.

fot. / / Bankier.pl

Praktycznie stały kurs do amerykańskiej waluty przyciągał inwestorów - zarówno z Państwa Środka, jak i innych krajów, ale był możliwy do utrzymania dzięki rezygnacji z autonomicznej polityki monetarnej. "Hongkoński Fed" (HKMA) naśladuje ruchy Rezerwy Federalnej, co oznacza, że po kryzysie finansowym drastycznie obniżył stopy procentowe (w okresie 2009-15 były mniejsze niż 1 proc.), a obecnie stopniowo podwyższa koszt pieniądza. Jednak stopy rynkowe nie rosną tak szybko jak za Oceanem - Amerykanie bowiem obok podwyżek stóp porzucają również program luzowania ilościowego, a o stały dopływ płynności do Hongkongu dbają Chińczycy z kontynentu.

fot. / / Bankier.pl

Sprytni inwestorzy decydują się więc na carry trade - pożyczają dolara hongkońskiego i wymieniają go na dolara amerykańskiego (wyżej oprocentowanego) - doprowadzając do osłabienia HKD. Jak widać na powyższym wykresie, opłacalność takiego działania w ostatnich miesiącach (różnica między niebieską a czerwoną linią) jest coraz większa.

Wakacje na giełdzie

Lata ultraluźnej polityki doprowadziły, wraz z ograniczoną podażą gruntów, do powstania bańki na rynku nieruchomości i wywindowały lokalną giełdę na historyczne szczyty.

fot. / / Bankier.pl

Dlatego władze boją się gwałtownie podwyższyć stopy procentowe, a nie chcą też zrezygnować z powiązania swojej waluty z amerykańską. Będą więc musiały wyciągnąć asa z rękawa - rezerwy walutowe. A Hongkong ma jedną z największych armii walutowych na świecie - wartość rezerw przekracza 400 mld dolarów. HKMA już zapowiedziała, że w razie potrzeby będzie skupować lokalną walutę za "zielone".

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (2)

dodaj komentarz
silvio_gesell
Skończy się kryzysem walutowym - przy polityce sztywnego kursu to nieuniknione. Wenezuela, Ukraina, Tajlandia, Zimbabwe, PIGS, itd.

Powiązane: Hongkong

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki