

Możliwość wydłużenia okresu rozliczeniowego z czterech do 12 miesięcy oraz wprowadzenie ruchomego czasu pracy jest korzystne dla rynku zatrudnienia. Tak mówi Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan. Wyjaśnia, że uelastycznienie czasu pracy pozwala firmom utrzymać ciągłość produkcji bez konieczności zwalniania załogi.
Według rozmówcy IAR, mitem jest, że przepisy o elastycznym czasie pracy pozwalają pracodawcom zmuszać zatrudnionych do pracy przez kilkanaście godzin w ciągu dnia. Sam fakt możliwości wydłużenia okresu rozliczeniowego nie zmienia obowiązujących przepisów dotyczących odpoczynku. Pracownik ma zagwarantowane prawo do nieprzerwanego 11 godzinnego odpoczynku w ciągu doby. Wyjątkiem są tylko osoby zatrudnione na innych zasadach, na przykład pracownicy ochrony. Jeremi Mordasewicz zwraca też uwagę, że przepisy o elastycznym czasie pracy nie są w Polsce nadużywane.
Zmiany w kodeksie pracy były kością niezgody w komisji trójstronnej do spraw społeczno-gospodarczych. Między innymi z powodu wydłużenia okresu rozliczeniowego komisję opuściła strona związkowa. Dzisiaj związkowcy przyznają, że z wprowadzonymi zmianami nie ma większego problemu Jak zaznaczył Paweł Śmigielski z OPZZ, chociaż możliwość wydłużania okresów rozliczeniowych aż do 12 miesięcy wciąż nie podoba się związkowcom, to jednak dłuższe okresy nie są przez pracodawców nadużywane.
Według Jeremiego Mordasewicza, do kodeksu pracy powinny zostać wprowadzone również inne rozwiązania zakładające porozumienie pracownika z pracodawcą. Chodzi na przykład o możliwość wyboru czy za pracę w sobotę pracownik chce otrzymać wynagrodzenie czy dzień wolny.

Informacyjna Agencja Radiowa(IAR) Elżbieta Łukowska/K.P.



























































