Faktoring w zarządzaniu należnościami przedsiębiorstwa - wsparcie czy pułapka?

Autor: Jacek Grzywacz

Nadszedł czas, aby umowa faktoringowa została unormowana przepisami prawa, uwzględniającymi sytuację gospodarczą Polski i specyfikę naszej przedsiębiorczości

W dalszym ciągu tysiące przedsiębiorstw w Polsce boryka się z problemem utrzymania bieżącej płynności finansowej. Jest to szczególnie widoczne w średniej i małej przedsiębiorczości, stanowiącej jak wiadomo ponad 98 proc. ogółu przedsiębiorstw naszego kraju. W wielu jednostkach płynność drugiego stopnia (uwzględniająca gotówkę i należności) nie przekracza poziomu 60 proc., nierzadko także sięga zaledwie 20 (i mniej) procent. Wskazuje to na ogromne problemy naszej przedsiębiorczości dotyczące bieżącego regulowania zobowiązań finansowych, co niezwykle destruktywnie wpływa na ich pozycję konkurencyjną.

W takiej sytuacji oczywista jest konieczność zdecydowanych działań przedsiębiorców, dotyczących efektywnego zarządzania swoimi należnościami. Jest to obecnie jeden z najważniejszych warunków przeciwdziałania negatywnym skutkom wszechobecnych zatorów płatniczych sprawiających, że średni termin odzyskiwania należności sięga siedemdziesięciu dni, natomiast w niektórych branżach (np. budownictwie) wynosi ponad cztery miesiące. W takiej sytuacji wielu przedsiębiorców, będących wierzycielami, jest praktycznie osamotnionych przy podejmowaniu prób odzyskiwania swoich pieniędzy, zwłaszcza wobec całkowitego braku skuteczności wykorzystywania drogi sądowej, w przypadku której na decyzję sądu trzeba czekać blisko trzy lata. Biorąc pod uwagę konieczność odprowadzania podatku VAT w momencie wystawienia faktury oraz koszty ewentualnych późniejszych czynności egzekucyjnych, sytuacja przedsiębiorcy dostarczającego towar bądź usługę nie jest prosta.

Właściwe zarządzanie należnościami nie gwarantuje oczywiście sukcesu rynkowego. Stymuluje jednak ten sukces i z całą pewnością ma na niego wpływ. Skuteczne nadzorowanie należności wymaga jednak dużych umiejętności, pojawia się zatem pytanie, czy umiejętności te znajdują pokrycie w wiedzy i doświadczeniu polskich przedsiębiorców. W praktyce nie ma uniwersalnych, sprawdzonych i zawsze skutecznych metod sterowania należnościami i określenia zasad polityki kredytowej wobec odbiorców. Nie ma także - jak uprzednio wspomniano - skutecznych metod ściągania należności. Istnieje jednak kilka ważnych zasad zarządzania należnościami, które - jak potwierdza praktyka - okazują się nieodzowne dla właściwego funkcjonowania firmy.

Po pierwsze, jednym z istotnych warunków skutecznej kontroli należności jest zorganizowanie właściwego systemu ewidencji księgowej rozrachunku z odbiorcami, przede wszystkim zaś kontrola terminów i kwot ich zapłaty.

Po drugie, warto wziąć pod uwagę potrzebę podpisywania z odbiorcami odrębnych umów będących formą zabezpieczenia spłat należności, zwłaszcza że wystawiona faktura w żadnym razie nie gwarantuje płatności.

Po trzecie, w przypadku kiedy wierzyciel godzi się na odroczoną płatność, warto rozważyć realizowanie partiami zamówień kontrahenta, uzależniając daną dostawę od zapłaty za poprzednią.

W wielu przypadkach rozliczenia między przedsiębiorstwami odbywają się na warunkach kredytowych. Sprzedaż z odroczoną płatnością oznacza zatem udzielenie przez sprzedającego kredytu kupieckiego (handlowego), a więc wyrażenie zgody na otrzymanie zapłaty za dostarczony towar (usługę) po terminie dostawy. Dla przedsiębiorstw (odbiorców) mających kłopoty z utrzymaniem płynności finansowej jest to bardzo korzystna forma finansowania. Poza tym kredyt kupiecki może wpływać na wzrost stabilności kontraktów handlowych. Istotny jest także dla przedsiębiorstw występujących w roli korzystającego z takiego kredytu i jednocześnie udzielającego go swoim kontrahentom.

Jak potwierdza praktyka, korzystanie z kredytu handlowego nie wymaga trudnej i długotrwałej procedury, jaka nierzadko towarzyszy np. ocenie wniosku kredytowego. Jest to szczególnie istotne dla małych i średnich przedsiębiorstw, w przypadku których często niski poziom kapitału oraz niewystarczające zyski oznaczają negatywną ocenę banku dotyczącą wsparcia finansowego. Istotną barierą jest także cena kredytu bankowego, a zwłaszcza wysoka realna stopa procentowa, nadal znacznie przekraczająca w Polsce poziom inflacji.

Z drugiej strony, w przypadku przedsiębiorcy podejmującego decyzję o udzieleniu kredytu kupieckiego może to oznaczać zwiększenie sprzedaży i zysku, jednak wydłużenie terminu płatności wiąże się ze wzrostem zaangażowania środków własnych w majątku obrotowym. Zwiększa się zatem zapotrzebowanie na kapitał obrotowy i może to prowadzić w konsekwencji do obniżenia rentowności przedsiębiorstwa i w ostateczności utraty płynności finansowej. Dlatego też przed udzieleniem kredytu kupieckiego należy rozważyć, czy wzrost sprzedaży zrekompensuje wzrost kosztów.

Podsumowując, decyzje o udzielaniu kredytu kupieckiego mogą wiązać się z istotnymi konsekwencjami.

Po pierwsze, nie ma w praktyce pewności, że udzielenie kredytu kupieckiego i wydłużenie w związku z tym terminów płatności spowoduje wzrost popytu. Niestety, zależność ta występuje w naszej gospodarce coraz rzadziej.

Po drugie, upowszechnienie decyzji dotyczących odraczania terminów płatności grozi pojawieniem się firm o niższej wiarygodności finansowej! W konsekwencji oznacza to przyrost w przedsiębiorstwie trudno ściągalnych należności i - co się z tym wiąże - wzrost kosztów egzekucji.

Po trzecie, warto pamiętać, że wzrost sprzedaży oznacza również wzrost obciążeń fiskalnych. Rodzi się zatem pytanie, czy udzielanie kredytów handlowych pozwoli na bieżące regulowanie zobowiązań wobec Skarbu Państwa.

Po czwarte, większa sprzedaż oznacza także wzrost kosztów administrowania nią (np. analizy rynku, ocena wiarygodności kontrahentów).

Po piąte, w przypadku finansowania należności kredytem bankowym należy się liczyć z niebezpieczeństwem obniżenia rentowności sprzedaży z powodu wysokiego kosztu takiego kredytu.

Decyzje przedsiębiorcy o stosowaniu polityki kredytów handlowych muszą się wiązać z wyjaśnieniem wielu wątpliwości, które w przypadku zbyt pobieżnej oceny kontrahenta mogą skutkować załamaniem płynności finansowej. Wydaje się przy tym, że niewskazana jest jednoznaczna decyzja przedsiębiorcy o udzielaniu bądź nieudzielaniu kontrahentom kredytu kupieckiego, przy realizowaniu własnej polityki handlowej. Problem ten należy bowiem traktować indywidualnie, jedynie wówczas zaistnieje realna szansa efektywnego eliminowania niesolidnych kontrahentów oraz utrzymania stosunków handlowych z tymi, którzy mają realne szanse dalszego funkcjonowania na rynku.

W sferze zarządzania należnościami ważna jest konsekwentna realizacja ustalonej wcześniej polityki udzielania kontrahentom kredytu kupieckiego. Wymaga to dokładnej analizy rachunku ekonomicznego, uwzględniającego koszty zamrożenia kapitału. Rachunek taki jest istotny także z punktu widzenia odbiorcy, ponieważ korzystanie z odroczonych płatności oznacza utratę upustów cenowych, do których zalicza się skonto.

Bez względu jednak na szczegółowe zasady prowadzenia przez przedsiębiorcę własnej polityki handlowej, niezaprzeczalny jest fakt istnienia i pogłębiania się trudności z utrzymaniem płynności finansowej. Zgoda na udzielenie kredytu handlowego jest coraz częściej jedynym sposobem utrzymania stosunków handlowych z kontrahentem, nawet wówczas, gdy z góry można założyć długi okres oczekiwania na zapłatę. Bardzo aktualny jest zatem problem wcześniejszego odzyskania należności, dlatego też część przedsiębiorców korzysta z odsprzedaży swoich wierzytelności (faktur) bankom bądź wyspecjalizowanym instytucjom, które w zamian za nabytą wierzytelność przekazują przedsiębiorcy (dostawcy) środki pieniężne. Chodzi oczywiście o usługi faktoringowe, które wobec rosnących zatorów płatniczych mogą stać się skutecznym sposobem przeciwdziałającym katastrofie finansowej tysięcy przedsiębiorstw. Wydaje się to oczywiste, jednakże do momentu, kiedy przytoczy się dane empiryczne, zgodnie z którymi z faktoringu korzysta obecnie w Polsce zaledwie niespełna 1,5 proc. przedsiębiorstw małych, 4,5 proc. średnich oraz 10 proc. dużych.

Dlaczego faktoring?

Tradycyjnie ujmowany faktoring sprowadza się z reguły do finansowania przez faktora cyklu rozliczeniowego transakcji, czyli przejętych od przedsiębiorcy wierzytelności. W praktyce gospodarczej może jednak pełnić wiele innych funkcji, których wykorzystanie przedsiębiorca uzależnia od własnej polityki rozwojowej. Poza nabyciem wierzytelności faktor może świadczyć wiele dodatkowych usług. Nierzadko są to funkcje techniczne związane z księgowaniem, dokonywaniem rozliczeń transakcji bezgotówkowych, również elektronicznych oraz sporządzaniem wyciągów z kont, dokonywaniem zestawień obrotów itd. Stwarza to zatem szansę na obniżenie kosztów osobowych i zwiększenie zysku. Istniejące możliwości wykorzystania nowoczesnych technologii transmisji i przetwarzania informacji pozwalają koncentrować obrót wierzytelnościami oraz umożliwiają wykorzystanie w dużej skali wzajemnych kompensat oraz elastycznych źródeł finansowania majątku obrotowego. Usługowa (administracyjna) funkcja faktoringu nie musi więc być kojarzona z obsługą wierzytelności w przedsiębiorstwie, może również szeroko wpływać na skuteczność zarządzania firmą zarówno w sferze produkcji, jak też sprzedaży. Istnieje bowiem w praktyce ścisły związek pomiędzy efektywnością zarządzania a skutecznością monitorowania i windykacji należności.

Trudno jest podważyć zasadność przedstawionej argumentacji, wskazującej na szerokie możliwości wsparcia, jakie oferują przedsiębiorcy faktorzy w swoich materiałach informacyjnych. Warto jednak zwrócić uwagę na dwie kwestie:

l korzystanie z usług świadczonych przez faktora wiąże się w każdym przypadku z koniecznością poniesienia kosztów, które w warunkach polskich nie są małe;

l rozbudowując własne oferty usług instytucje faktoringowe powinny stale mieć na uwadze konieczność dostosowania ich do specyfiki naszej przedsiębiorczości; w sytuacji bowiem, gdy np. ponad 60 proc. przedsiębiorców działa w formie osoby fizycznej i zatrudnia nierzadko zaledwie jedną bądź dwie osoby, agresywne oferowanie przez faktorów wielu usług administracyjnych jest pewnym nieporozumieniem.

W sytuacji, w jakiej znajduje się nasza przedsiębiorczość, firmy zainteresowane są głównie szybkim otrzymaniem od faktorów środków pieniężnych oraz maksymalnym ograniczeniem ryzyka nieściągnięcia od dłużników wierzytelności i powrotu tych wierzytelności do przedsiębiorcy. Przejmując na siebie takie ryzyko, faktorzy stawiają jednak przedsiębiorcom wiele warunków formalnych. Przede wszystkim firma jest nierzadko zobowiązana do zaoferowania swojemu faktorowi zakupu wszystkich posiadanych wierzytelności - bieżących oraz przyszłych - powstających w okresie obowiązywania umowy. Pozwala to faktorowi rozłożyć ryzyko oraz zapobiec przejmowaniu wierzytelności od dłużników o wątpliwej płynności finansowej. Faktor zastrzega także niekiedy w umowie prawo zmniejszania lub cofnięcia przyznanego uprzednio limitu.

Wymogi stawiane przez faktorów dotyczą także okresu rozliczenia zakupionych wierzytelności powstałych najczęściej na warunkach kredytu kupieckiego, co najwyżej do 90-120 dni, w szczególnych przypadkach do 180 dni. Często zatem z wierzytelnością faktor zakupuje prawo własności towaru dostarczonego odbiorcy, które to prawo przedsiębiorca z reguły zastrzega sobie wobec swojego partnera, na wypadek niedokonania przez niego zapłaty.

Warto także podkreślić, że w praktyce faktorzy nie przejmują wszystkich wierzytelności. Wyznaczają bowiem dla poszczególnych dłużników limity, w ramach których przejmują wierzytelności i decydują się na podjęcie ryzyka.

Bezregresowy zakup wierzytelności nie oznacza także natychmiastowej zapłaty za nią. Rozliczenie następuje bowiem w uzgodnionych terminach, bądź w momencie faktycznego wpływu kwoty należności odbiorcy. Iluzją zatem staje się przypuszczenie, że w każdym przypadku podjęcia decyzji o podpisaniu umowy faktoringowej przedsiębiorca ma natychmiast zagwarantowane środki.

Wskazując z kolei na motywy wywołujące wśród przedsiębiorców w Polsce zainteresowanie faktoringiem, warto wyróżnić:

l zamiar wyeliminowania negatywnych skutków opóźnień w płatnościach; opóźnienia te prowadzą bowiem do powstania trudności z utrzymaniem płynności finansowej, pogorszenia klimatu z kontrahentami handlowymi, np. dostawcami surowców oraz do spadku obrotów i pogorszenia pozycji rynkowej;

l wzrost zapotrzebowania na kapitał obrotowy z powodu wydłużenia się terminów płatności lub wzrostu sprzedaży;

l oczekiwania wobec prowadzenia skutecznej walki z konkurencją;

l konieczność finansowania umów handlowych przy braku własnych środków;

l konieczność udzielania ciągłych kredytów handlowych w przypadku prowadzenia handlu hurtowego;

l bardziej efektywne zarządzanie własnymi finansami.

Powyższe motywy wskazują, że korzystanie z faktoringu jest szczególnie przydatne, gdy przedsiębiorstwo:

l ma zawarte stałe umowy handlowe z kontrahentami (odbiorcami);

l nie dysponuje wystarczającym zabezpieczeniem, gwarantującym uzyskanie w banku kredytu;

l ma nierównomiernie rozłożone w czasie zapotrzebowanie na środki pieniężne;

l jest bezpośrednio zainteresowane efektywnym planowaniem wpływów i wydatków;

l ponosi istotne koszty administracyjne związane z udzielonymi kredytami kupieckimi;

l pragnie mieć szybki dostęp do środków pieniężnych;

l pragnie także zdyscyplinować swoich kontrahentów (dłużników).

Uwzględniając zatem najważniejsze, pozytywne cechy faktoringu, można zasugerować kilka istotnych wniosków.

l Przede wszystkim wymienić należy szybkie uzyskanie środków pieniężnych za dostarczone towary i wykonane usługi w terminach przez siebie określonych, tj. natychmiast po złożeniu faktury u faktora i zaangażowanie pieniędzy w bieżącą działalność bądź też wsparcie nowych przedsięwzięć.

l Dzięki wcześniejszemu pozyskaniu środków istnieje możliwość natychmiastowego włączenia ich do obrotu gospodarczego, przez co uzyskuje się wzrost obrotów oraz zysku.

l Przedsiębiorstwo poprawia swoją płynność, m.in. poprzez eliminowanie zatorów płatniczych. Wysoka płynność finansowa może także oznaczać uzyskanie u dostawców rabatów przy zapłacie gotówką, co daje firmie dużą swobodę w kształtowaniu ceny na swój towar i określaniu terminów płatności. Wpływa to na zwiększenie konkurencyjności firmy i skracanie cyklu rozliczeniowego. Istnieje zatem możliwość zaoferowania odbiorcom dłuższych terminów płatności bez konieczności zamrażania własnych środków obrotowych.

l Poprawiają się w firmie wskaźniki ekonomiczne (faktoring „zamieniając” wierzytelność na gotówkę podnosi aktywa).

l Faktoring stwarza przedsiębiorstwu szansę uniknięcia konieczności zaciągania kosztownego kredytu, którego wykorzystanie nie zawsze jest efektywne.

l Faktoring odciąża przedsiębiorcę od czynności związanych ze ściąganiem należności od dłużników, w przypadku przejęcia przez faktora odpowiedzialności i ryzyka związanego z niewypłacalnością dłużnika. Istotna jest także możliwość scedowania na faktora uciążliwej procedury monitoringu i windykacji.

l Możliwość wykonania przez faktora czynności o charakterze usługowym usprawnia w przedsiębiorstwie obrót towarowo-pieniężny.

l Potwierdza się, że dzięki faktoringowi łatwiej jest przewidzieć przepływy pieniężne. Przedsiębiorcy podkreślają, że usprawnia to regulowanie zobowiązań w terminie i ułatwia zarządzanie gotówką np. poprzez blokowanie jej w formie lokat bankowych.

l Faktoring może być przydatny dla firm prowadzących działalność sezonową, ponieważ możliwość stosowania długich terminów płatności, nawet do 120 dni, pozwala na rozciągnięcie sprzedaży w czasie i zapewnia ciągły dopływ gotówki.

l Faktoring stwarza przedsiębiorstwu realną szansę na uniknięcie strat inflacyjnych, poprzez inkasowanie należności w krótkim okresie po dostarczeniu towarów lub wykonaniu usługi.

l Jak wykazuje praktyka, faktor o wiele sprawniej dokonuje inkasa należności od dłużników. Często spadają również koszty administracyjne i telekomunikacyjne związane z odzyskiwaniem należności.

Negatywne cechy faktoringu

Rozważając decyzję dotyczącą odsprzedaży swoich wierzytelności faktorowi, przedsiębiorca powinien stale mieć na uwadze również słabe strony faktoringu, które skutecznie - jak dotąd ograniczają w Polsce jego popularność.

Po pierwsze, z punktu widzenia faktoranta jest to usługa droga. Wśród występujących tu kosztów należy zwrócić przede wszystkim uwagę na:

l wysokie odsetki dyskontowe, jakie należy płacić faktorowi za przekazane firmie środki; stopa dyskonta przekracza z reguły stopę procentową kredytu bankowego;

l koszty usług świadczonych przez faktora (np. koszty inkasa, prowadzenia księgowości, usług marketingowych) są niejednokrotnie wyższe niż koszty ponoszone przez firmy w przypadku wykonania podobnych czynności we własnym zakresie, a pojedyncze transakcje z reguły są bardzo zróżnicowane i kształtują się od 0,7 proc. do 3 proc. kwoty wierzytelności (mogą również sięgać 10 proc.);

l prowizję „del credere”, będącą opłatą za przejęcie przez faktora ryzyka niewypłacalności dłużnika (faktoring pełny); przeciętnie wynosi ona 1-4 proc. kwoty wierzytelności, będącej przedmiotem umowy.

Łączne koszty usługi faktoringowej są wysokie i stanowią główną wadę tej formy finansowania. Szczególnie dla przedsiębiorstw dużych, dysponujących znacznym kapitałem obrotowym i wykazujących nieduży udział kosztów administracyjnych w kosztach całkowitych, faktoring może okazać się mało atrakcyjny.

Po drugie, istnieje w praktyce problem zaadaptowania mechanizmu rozliczeń i współpracy w zakresie faktoringu do niektórych branż.

Po trzecie, występuje niechęć do ujawniania swoich powiązań z faktorem, a więc wykluczenie notyfikowania zawartej umowy dłużnikowi klienta.

Po czwarte, wykazuje się, że faktoring osłabia więzi między producentami a odbiorcami towarów, co negatywnie wpływa na jakość produktów. Obawa ta nie jest jednak uzasadniona, gdyż faktor, dbając o dodatkowe źródło przychodów, jest zainteresowany utrzymywaniem dobrych stosunków między kontrahentami.

Po piąte, przedsiębiorcy podkreślają, że faktor nabywając wierzytelność przejmuje ich księgowość i rozliczenia. Tracą wówczas ważne źródło informacji i możliwość indywidualnego traktowania odbiorcy.

Po szóste, istotnym problemem jest bieżący przepływ informacji między faktorem a faktorantem. Otrzymywane przez firmy wydruki nie zawsze okazują się przydatne, zawierają bowiem informacje zbędne czy wręcz nieaktualne. Informacje te dotyczą np. zaliczek w rozbiciu na poszczególnych dłużników. Komplikuje to rozliczanie i precyzyjne przewidywanie wpływów, a tym samym planowanie wydatków. Niezbędne jest zatem zapewnienie przez faktora dostępu do systemu rozliczeniowego w czasie rzeczywistym.

Hamująco na rozwój transakcji faktoringowych wpływa również stosowany przez duże firmy przemysłowe i handlowe zakaz wstępowania osoby trzeciej w prawa wierzyciela w stosunku do ich kooperantów, najczęściej od nich zależnych.

Wskazuje się także, że przyczyną powściągliwości przedsiębiorców wobec usług faktoringowych jest ich więź z bankami, z którymi próbują rozwiązywać swoje problemy finansowe.

Jeszcze o kosztach

Podjęcie decyzji o wyborze faktoringu w celu przyspieszenia dyspozycyjności należnościami od odbiorców wiąże się z koniecznością dokonania szczegółowej kalkulacji jego opłacalności. Efektem takiej kalkulacji powinna być odpowiedź, czy korzyści z faktoringu są większe od jego kosztów. Czy opłaci się rezygnować z części przysługujących należności na rzecz faktora, czy też warto zaczekać na późniejszy ich wpływ od dłużników?

Cena, jaką płaci przedsiębiorstwo za faktoring, zależy od nakładu pracy i kosztów kontroli, oceny ryzyka i marży zysku, jaki faktor przewiduje dla siebie. Zatem na koszt całkowity operacji faktoringowej składają się koszty cząstkowe, które obciążają firmę z tytułu spełnienia przez faktora określonych funkcji.

Pierwszym elementem składowym kosztów są odsetki za przekazywane przedsiębiorstwu środki pieniężne. Wielkość ich uzależniona jest od:

l wysokości przekazywanej kwoty;
l stopy procentowej lub stopy dyskonta;
l okresu, jaki upływa od momentu przelania na faktoranta środków pieniężnych do dnia płatności za faktury, czyli liczba dni finansowania nabytej przez faktora wierzytelności.
Drugim istotnym elementem jest opłata za świadczone przez faktora usługi (administrowanie wierzytelnością), której wysokość zależy od następujących czynników:
l wielkości obrotów firmy;
l liczby posiadanych dłużników;
l średniej kwoty faktury;
l częstotliwości zmiany odbiorców (dłużników);
l warunków płatności stosowanych przy sprzedaży;
l ilości roszczeń zgłaszanych przez dłużników z tytułu rękojmi i gwarancji.
Trzecim składnikiem kosztów jest prowizja płacona faktorowi za przejęcie przez niego ryzyka niewypłacalności dłużników. Wysokość tej prowizji również zależy od kosztów sprawdzenia wiarygodności faktoranta i jego odbiorców.
Ustalając poziom ryzyka faktor bierze pod uwagę:
l koniunkturę w branży, w której działają odbiorcy;
l wiarygodność odbiorców (solidność płatniczą i stan prawno-majątkowy);
l średni okres finansowania (kredytowania);
l stopień rozproszenia wierzytelności na poszczególnych dłużników;
l jakość wierzytelności mierzoną np. jako udział straconych wierzytelności w obrotach firmy;
l termin i sposoby regulowania długów;
l możliwość zabezpieczenia nabytych wierzytelności;
l charakter i rodzaj towarów objętych umowami sprzedaży.

Poza wymienionymi składnikami kosztów warto również zwrócić uwagę na opłatę za czynności przygotowawcze przed zawarciem umowy faktoringowej. Opłata ta dotyczy:

l opracowania wniosków o podpisanie umowy oraz jej wzoru;
l opracowania wniosku o przyznanie limitu.

W praktyce gospodarczej problem kosztów faktoringowych sprowadza się zatem przede wszystkim do rozwiązania dylematu, czy wysokość przekazywanej przedsiębiorstwu (faktorantowi) kwoty za sprzedane wierzytelności uzasadnia, z ekonomicznego punktu widzenia wielkość potrąceń, o które faktor pomniejsza te wierzytelności. Dlatego w każdym przypadku podpisywania umowy o faktoring ważne jest uwzględnienie kilku istotnych kwestii.

Po pierwsze, odsetki płacone faktorowi są od kwoty wierzytelności z góry (tzw. odsetki dyskontowe), przez co istnieje istotna różnica między nominalną stopą procentową a stopą dyskonta w stosunku rocznym. Przedstawia to wzór:
i = d x 100 100 - d
i - stopa procentowa
d - stopa dyskonta
Przykład. Faktor, pobierając odsetki z góry, proponuje przedsiębiorstwu stopę dyskontową w wysokości 20 proc. (w umowach podawana jest stopa procentowa!). Nominalna stopa procentowa wyniesie zatem:
20 x 100 = 25 proc. w skali roku 100 - 20
Przykład dowodzi, że podawana przez faktorów stopa procentowa wyraźnie zniekształca rachunek opłacalności.

Po drugie, analizując koszty faktoringu stale należy brać pod uwagę fakt potrąceń stosowanych przez faktora pomniejszających wartość sprzedanej wierzytelności. Różne są metody liczenia tych potrąceń, a wśród częściej spotykanych warto wyróżnić następującą zależność:

p = po + m + o
gdzie:
p - potrącenia
po - prowizja operacyjna
m - marża faktoringowa
o - odsetki
1. prowizja operacyjna po = W x a
W - wysokość wierzytelności
a - wielkość wyrażona w procentach, ustalana indywidualnie przez faktorów
2. marża (zróżnicowana w zależności od formy faktoringu) - dla faktoringu bez regresu
m = 0,15 proc. x K x r
- dla faktoringu z prawem powrotnego przeniesienia wierzytelności m = 0,1 proc. x K x r
K - kwota nabywanej przez faktora wierzytelności
r - liczba tygodni finansowania (ustalana indywidualnie przez faktora)
3. odsetki
o = proc./360 x K x t
proc. - stopa procentowa
t - liczba dni finansowania nabywanej przez bank wierzytelności.
Z punktu widzenia przedsiębiorstw istotne jest, że nie wszystkie elementy potrąceń odnoszone są do kwoty wierzytelności nabywanej przez faktora. Prowizja operacyjna uwzględnia bowiem całą wierzytelność przedstawioną do wykupu.

Przykład
Obliczenie kwoty otrzymywanej przez faktoranta:
K - KF - (KF x p)
KF - kwota faktury
p - wysokość potrąceń
dla faktury na kwotę 1000 zł, o okresie finansowania 14 dni
K = 1000 - (1000 x 1,16 ) = 988,4
100
Po trzecie, z ekonomicznego punktu widzenia bardzo istotny dla przedsiębiorstwa jest sposób przekazywania przez faktora środków pieniężnych. W wielu przypadkach, przy wykupie przez faktora 100 proc. wierzytelności, pewna część kwoty wierzytelności blokowana jest na oddzielnym rachunku. W każdym takim przypadku warto rozważyć, od jakiej kwoty faktor oblicza wysokość prowizji, marży i dyskonta.

Przykład
Kwota 200 000 zł
Liczba dni do wykupu 30
Stopa dyskontowa w stosunku rocznym 22 proc.
Prowizja 0,25 proc.
Marża 0,30 proc.
Zablokowana kwota - 15 proc. wierzytelności, czyli 30 000 zł
Wariant I - prowizja, marża i dyskonto uwzględniają całość wierzytelności, zatem:
Dyskonto D = 200 000 x 22 x 30 = 3666,7 zł 100 x 360
Prowizja p = 200 000 x 0,25 = 500 zł
100 Marża m = 200 000 x 0,30 = 600 zł
100 Łączne koszty wyniosą D + p + m = 4766,7 zł, co stanowi 2,38 proc. wartości wierzytelności.
Z chwilą sprzedaży wierzytelności przedsiębiorstwo otrzyma:
200 000 - 4 766,7 (koszty) - 30 000 (zablokowana kwota) = 165 233,3 zł, czyli 82,6 proc. wartości wierzytelności.

Wariant II - przy obliczaniu wysokości prowizji, marży i dyskonta faktor nie uwzględnia zablokowanej kwoty, zatem:
Dyskonto D = 170 000 x 22 x 30 = 3116,7 zł 100 x 360
co stanowi 1,56 proc. wartości wierzytelności
Prowizja p = 170 000 x 0,25 = 425 zł
100 Marża m = 170 000 x 0,30 = 600 zł
100 Łączne koszty (D + p + m) wyniosą: 4051,7 zł
Otrzymana przez faktoranta kwota wyniesie: czyli 83 proc. wartości wierzytelności.

Przy wariancie II przedsiębiorstwo otrzyma za sprzedaż wierzytelności więcej o 715 zł. Różnica wynika z kosztów ponoszonych z tytułu zablokowanej kwoty (wariant I). Powyższe zależności ilustruje Tab. 2.

Uzupełniając podane przykłady należy zaznaczyć, że w praktyce gospodarczej występuje wiele różnorodnych rozwiązań, wśród których w zależności od różnych wariantów faktorzy stosują różne kwoty marży, prowizji, blokowanych sum itp. (Tab. 1). Na przykład warto brać pod uwagę, czy blokowane kwoty przynoszą przedsiębiorstwu odsetki, zwłaszcza wówczas, gdy faktor uwzględnia przy naliczaniu dyskonta, prowizji i marży pełną kwotę wierzytelności. Poza tym, konieczne są takie analizy kosztów w sytuacji, gdy kwota wierzytelności przekazywana jest przedsiębiorstwu w momencie jej spłaty przez dłużnika, zaś wcześniej płatne są jedynie zaliczki.

Po piąte, przy naliczaniu odsetek od przekazywanych faktorantowi środków, wykorzystuje się w praktyce trzy sposoby:
l przyjmuje się 30 dni w miesiącu i 360 dni w roku;
l dni korzystania ze środków przyjmuje się według kalendarza, upraszczając jednak do 360 dni w roku;
l przyjmuje się rzeczywistą liczbę dni w miesiącu ( w lutym 28 lub 29) i w roku (365 lub 366).
W każdym przypadku zatem należy uwzględniać w konkretnych rachunkach konkretne warianty stosowane przez faktorów.

Wnioski
Jak wykazuje praktyka, bogata oferta instytucji faktoringowych nie oznacza w każdym przypadku zadowalającej efektywności pozyskiwania przez firmę w ten sposób środków pieniężnych. Trudno jest zaprzeczyć, że faktoring może efektywnie wspierać przedsiębiorcę w utrzymywaniu płynności finansowej, opierając się na racjonalnych zasadach. Niestety, rozwiązania stosowane w Polsce w dalszym ciągu znacząco odbiegają od symptomów racjonalności, opinie przedsiębiorstw zaś korzystających z faktoringu potwierdzają konieczność pilnych rozwiązań dostosowujących treść umów faktoringowych do możliwości i specyfiki setek tysięcy przedsiębiorstw w Polsce. Zadowolenie z usług faktoringowych nie przekracza przeciętnie poziomu 3,70 (w skali pięciopunktowej), a wśród przedsiębiorstw dużych co czwarta firma negatywnie ocenia te usługi.

Faktyczne wsparcie finansowe przedsiębiorcy faktoringiem będzie możliwa dopiero po spełnieniu kilku istotnych warunków:
l faktyczny zakres usług świadczonych przez faktorów, poza skupowaniem wierzytelności, powinien uwzględniać także przejmowanie pełnego ryzyka; przejęcie tego ryzyka nie może jednak oznaczać niczym nieskrępowanej swobody faktora w określaniu warunków umowy z przedsiębiorcą;
l koszty ponoszone przez firmę (głównie prowizja, marża i odsetki od przekazanych środków) powinny odpowiadać zakresowi usług; nie do przyjęcia jest np. umowa przewidująca wysokie prowizje i opłaty na rzecz faktora przy faktoringu niepełnym, a więc z możliwością powrotu wierzytelności do faktoranta;
l firma powinna poszukać takiej oferty, zgodnie z którą dokumenty i informacje dotyczące dłużników faktorzy uzyskują we własnym zakresie, np. korzystając z usług wywiadowni gospodarczych; obarczanie tym obowiązkiem przedsiębiorstwa (dostawcy) nierzadko skutkuje dużymi trudnościami uzyskania od dłużników wymaganych przez faktora informacji;
l procedura dotycząca załatwiania formalności (pracochłonność, uciążliwość, możliwość negocjacji warunków przyszłej współpracy) powinna przynajmniej w części odpowiadać oczekiwaniom i możliwościom przedsiębiorstwa;
l sposób przygotowania przez faktora umowy oraz warunki jej funkcjonowania muszą odpowiadać specyfice faktoranta, zwłaszcza z punktu widzenia kontraktów handlowych z kontrahentami; istotne jest na przykład zwrócenie uwagi, czy okres wykupu przez faktora wierzytelności zgodny jest z długością kredytu handlowego; jeśli bowiem okres ten jest krótszy, oznacza to konieczność poszukiwania dodatkowych źródeł pokrycia luki finansowej; skrócenie okresu kredytowania dłużników może oznaczać dla firmy pogorszenie stosunków handlowych; innym istotnym problemem jest określenie sposobu dokonywania zmian w umowie;
l warto związać się z faktorem, który określa limity pokrywające w pełni potrzeby finansowe przedsiębiorstwa; niskie limity powinny dyskwalifikować sens podpisywania umowy;
l należy wybierać takiego faktora, który ustalając wysokość prowizji zmniejsza ją odpowiednio, wraz ze skracaniem okresu płatności; na przykład, przy prowizji w wysokości 1 proc. wartości faktury, przy okresie płatności 60 dni przedsiębiorstwo w ramach przyznanego limitu zapłaci 6 proc. w skali roku od wartości limitu; jeśli jednak okres płatności wynosi 20 dni, to koszty jedynie z tytułu prowizji wyniosą 18 proc. w skali roku; należy także zwrócić uwagę, aby zasady tworzenia przez faktora funduszu gwarancyjnego nie oznaczały dla firmy dużych kosztów;
l konieczne jest elastyczne podejście faktora do problemu opóźnień dłużnika za spłaty zobowiązania; dotyczy to przede wszystkim:
- reakcji faktora na takie opóźnienia, np. natychmiastowe przystąpienie do windykacji;
- możliwość uwzględnienia w umowie okresu tolerancji wobec opóźnień dłużnika;
- wymogu stworzonego przez faktora wobec przedsiębiorcy (faktorantów) uregulowania zobowiązań dłużnika wraz z odsetkami.
Zgodzić się można, że powyższe uwarunkowania koncentrują się głównie wokół postulatów kierowanych do instytucji faktoringowych, w tym banków oferujących tego typu usługi. Instytucje te z kolei, działając w warunkach wysokiego ryzyka gospodarczego, pragną rekompensować to ryzyko kształtując treść umów faktoringowych zgodnie z własnymi kalkulacjami. Kalkulacje te są jednak przeprowadzane w sposób zbyt subiektywny i jednostronny, zaś usprawiedliwieniem takiej polityki ma być właśnie podejmowane ryzyko. Tego typu podejście oznacza znikome szanse na „ucywilizowanie” w najbliższych latach współpracy przedsiębiorstw z faktorami i rozwój tego typu usług w Polsce, zwłaszcza że w wielu przypadkach treść umów o faktoring nie określa w jasny i zrozumiały sposób wielu elementów związanych z kosztami. Nadszedł również czas, aby umowa faktoringowa została wreszcie unormowana przepisami prawa, uwzględniającymi sytuację gospodarczą Polski i specyfikę naszej przedsiębiorczości.

Autor jest dr. hab. prof. w Katedrze Zarządzania Finansami Przedsiębiorstwa w SGH
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne