Spółka Marka Zuckerberga opublikowała informację w największych niemieckich gazetach, doradzając czytelnikom, w jaki sposób rozpoznać fałszywe informacje, po tym, jak tamtejszy rząd naciskał na firmę, aby walczyła z takimi treściami na swojej stronie.
Informacje, które ukazały się w czwartek w niemieckich dziennikach, m.in. w „Bild”, „Sueddeutsche Zeitung” czy „Die Welt”, zawierają 10 wskazówek, w jaki sposób użytkownicy mogą identyfikować wiadomości jako nieprawdziwe.
Jak można przeczytać w komunikacie, który również pojawił się w papierowym i internetowym wydaniu „Der Spiegel”, "Walczymy z rozprzestrzenianiem informacji fałszywych i udzielamy wskazówek, jak rozpoznać, czy artykuł jest prawdziwy, czy nie." Informator radzi m.in., by sprawdzać nagłówki i adres URL źródła, a także poszukać danego doniesienia w kilku miejscach, co może potwierdzić jego wiarygodność.
Tamtejszy rząd wywierał coraz większą presję na portale społecznościowe, aby te powstrzymywały rozprzestrzenianie się nieprawdziwych wiadomości i stosowanie mowy nienawiści, szczególnie przed nadchodzącymi wyborami, które planowane są na 24 września. W zeszłym tygodniu poparł on projekt ustawy, która przewiduje kary dla takich portali w wysokości 50 milionów euro, jeśli nie przeciwstawią się takim szkodliwym działaniom.
Klaus Gorny, rzecznik prasowy spółki, nie chciał komentować budżetu, który został przeznaczony na zamieszczenie reklam. Jednak zdaniem agencji Axel Springer cała strona w „Bild” kosztuje około 500 000 euro, a strona „Die Welt” około 50 000 euro. To i tak stanowi niewielki procent tego, co musiałaby zapłacić spółka z ewentualnej kary.
DU































































