REKLAMA

FSRU: wadliwe algierskie elementy od tureckiego wykonawcy

2025-11-24 07:55
publikacja
2025-11-24 07:55

Gazoport FSRU w Gdańsku ma zacząć działać w 2028 r. Terminu trudno będzie dotrzymać, bo turecki wykonawca zamówił w Algierii wadliwe pale stalowe. Eksperci twierdzą, że skutkiem będzie opóźnienie inwestycji - pisze w poniedziałkowym wydaniu „Puls Biznesu”.

FSRU: wadliwe algierskie elementy od tureckiego wykonawcy
FSRU: wadliwe algierskie elementy od tureckiego wykonawcy
fot. AA/ABACA / /  Abaca Press

Podczas realizacji niektórych prac związanych z budową terminala gazowego FSRU w Gdańsku, mającego zapewnić dostawę do Polski ponad 6 mld m sześć. skroplonego gazu ziemnego, pojawiły się problemy w związku z zamówieniem przez konsorcjum wykonawcze stalowych pali kotwiczących, które będą osadzone w dnie Zatoki Gdańskiej - pisze „Puls Biznesu”. Odpowiadać za nie ma turecko-polskie konsorcjum firm GAP Insaat Yatrim ve Dis Ticaret, Unitek Inşaat Sanayi ve Ticaret oraz Fabe Polska.

„Na nich (stalowych palach - PAP) zostanie posadowiona platforma cumownicza, czyli nabrzeże dla statku FSRU. Konsorcjum zamówiło je w Algierii, ale spora część dostarczonych elementów okazała się wadliwa” - czytamy w poniedziałkowym wydaniu gazety.

Jak powiedziała „Pulsowi Biznesu" rzeczniczka Gaz-Systemu (inwestora terminalu gazowego FSRU) Iwona Dominiak, „w tym konkretnym przypadku kontrola jakości zadziałała prawidłowo - mankamenty pali kotwiczących zostały zidentyfikowane jeszcze przed zgłoszeniem ich do odbioru". „W żaden sposób nie wpłynie to na termin realizacji i koszt inwestycji Gaz-Systemu ani tym bardziej na jakość budowanej infrastruktury" - dodała.

- Do naszego związku docierają sygnały o możliwych opóźnieniach w realizacji projektu FSRU. Jeśli się potwierdzą, termin ukończenia morskiej części terminala do końca 2027 r. stanie się mało realny. Wbrew oficjalnej narracji o konieczności repolonizacji gospodarki Gaz-System zdecydował się powierzyć inwestycję przypadkowemu konsorcjum z Turcji - powiedział „PB" wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa Damian Kaźmierczak.

Jak wskazuje gazeta, „eksperci i menedżerowie z branży podkreślają, że przestrzegali przed wyborem turecko-polskiego konsorcjum do realizacji inwestycji ważnej z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego kraju".

- "Przestrzegaliśmy, że wybieranie do realizacji kontraktów firm spoza Unii Europejskiej rodzi ryzyko opóźnień, a zamawianie towarów z państw trzecich nie gwarantuje ich jakości - mówi Henryk Orczykowski, prezes Stalprofilu". (PAP)

iwo/ san/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (2)

dodaj komentarz
sterl
Może i dobrze że nie będziemy tyle kupować 3 razy droższego gazu?.
nacht73
„Tani” gaz z Rosji był tak „tani”, że w arbitrażu odzyskaliśmy 1,5 mld dol. nadpłaty za lata 2014–2020. Potem przyszedł szantaż: Europa z ceną ~20–25 €/MWh w 2021 r. w kilka miesięcy dobiła do ponad 300 €/MWh po ograniczeniu dostaw. Udział Rosji w imporcie gazu UE spadł z ok. 45% do <20%, a Unia planuje całkowite odejście od rosyjskiego „Tani” gaz z Rosji był tak „tani”, że w arbitrażu odzyskaliśmy 1,5 mld dol. nadpłaty za lata 2014–2020. Potem przyszedł szantaż: Europa z ceną ~20–25 €/MWh w 2021 r. w kilka miesięcy dobiła do ponad 300 €/MWh po ograniczeniu dostaw. Udział Rosji w imporcie gazu UE spadł z ok. 45% do <20%, a Unia planuje całkowite odejście od rosyjskiego gazu do 2027 r.

FSRU w Gdańsku z przepustowością min. 6,1 mld m³ rocznie i kosztami infrastruktury rzędu kilku groszy na 1 m³ daje nam dostęp do wielu dostawców, zamiast jednego „łaskawego” monopolisty. Po rozbudowie Świnoujścia i uruchomieniu FSRU polskie terminale LNG mogą mieć ponad 18 mld m³ mocy – więcej niż nasze roczne zużycie – więc część kosztów pokryją też sąsiedzi, którym ten gaz sprzedamy.

Rachunek jest prosty: koszt infrastruktury to ułamek ceny paliwa, a każde „zakręcenie kurka” przez jednego dostawcę potrafiło windować ceny o setki procent. FSRU to polisa od takiej zabawy w szantaż, a nie fanaberia wbrew „taniemu” gazowi.

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki