REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Euroliga koszykarek - Wisła blisko wygranej, ale dalej od pófinału

2006-02-01 16:31
publikacja
2006-02-01 16:31
Koszykarki krakowskiej Wisły Can-Pack zmierzyły się w wyjazdowym meczu z Bourges Basket, wicemistrzem Francji. W ćwierćfinale Euroligi kobiet gra się do dwóch zwycięstw i przed własną publicznością Wiślaczki będą musiały odrabiać straty - przegrały bowiem po ciekawym spotkaniu 69:77. Kolejny mecz tych drużyn 3 lutego przed krakowską publicznością.

Do rozgrywek play-off Wisła przystąpiła wzmocniona dwoma zagranicznymi zawodniczkami, Amerykanką Tiffani Johnson i Bułgarką Eweliną Gunewą. Spotkanie zaczęło się dobrze dla polskiej drużyny, a nowe nabytki już punktowały po asystach Jeleny Skerovic. Końcówka pierwszej kwarty należała jednak do reprezentantek gospodarzy, które głównie za sprawą trójek Celine Dumerc i Catherine Melain oraz 6 „oczek” Elodie Godin odskoczyły na bezpieczną 15-punktową przewagę.

Druga odsłona pojedynku rozpoczęła się od dwóch niecelnych rzutów Eweliny Gunewej, które skłoniły trenera Elmedina Omanicia po sięgnięcie po Magdalenę Radwan. Ta odwdzięczyła się trójką, kolejne trzy „oczka” dołożyła Trafimawa, trafiały też Johnson i DeForge. Przez chwilę Francuzki straciły kontrolę nad spotkaniem i po trzech minutach gry ich przewaga stopniała do 3 punków! Powtórzył się jednak scenariusz z pierwszej kwarty. Koszykarki Bourges znów zepchnęły Wisłę do defensywy, a gdy zabrzmiała syrena oznajmiającą przerwę na tablicy widniał wynik 43:36.

Trzecią kwartę polski zespół rozpoczął w teoretycznie najsilniejszym ustawieniu z Genewą, Johnson oraz DeForge. Dzięki efektywnej grze tej ostatniej i osobistych Jeleny Skerović po siedmiu minutach zmagań przewaga wicemistrzyń Francji zmalała do 3 „oczek”. Potem zawodniczki rozgrywały mecz wg formuły cios za cios - lepiej z tej konfrontacji wyszły Francuzki, które po ostatniej syrenie prowadziły czteroma punktami.

Decydujące starcie rozpoczęło się od „dwójki” fenomenalnej pod obydwoma koszami Elodie Godin (16 zbiórek i 17 punktów). Przewaga gospodarzy systematycznie rosła, natomiast Krakowianki jak natchnione … pudłowały. Trójka Anny DeForge na dwie minuty przed końcem znów rozbudziła nadzieje trenera Omanicia, który poprosił o czas. Amerykanka znów popisała się celnością zza linii 6,25, jednakże Francuzki nie myślały już o oddaniu uzyskanej przewagi.

Wisła przegrała ostatecznie 69:77, ale pokazała, że stać ją na wyrównana walkę z europejskimi potentatami. DeForge nie wygra jednak w pojedynkę meczu. Trener Omanić musi wyciągnąć wnioski z porażki, a ma na to niewiele czasu, bowiem obydwie drużyny zmierzą się w Krakowie już w piątek 7 lutego. Jeśli Wisła wygra wróci do Francji, jeśli przegra odpadnie z Euroligi…

Bourges Basket - Wisła Can-Pack Kraków 77:69 (11:26, 25:17, 18:15, 15:19)

Bourges: Elodie Godin 17, Celine Dumerc 15, Anete Jekabsone 13, Catherine Melain 11, Laia Palau 8, Mudju Ngoyisa 7, Sabrina Reghaissia 4, Sena Pavetic 2.

Wisła Can-Pack Kraków: Anna DeForge 23, Tiffany Johnson 11, Jelena Skerovic 10, Natalia Trafimawa 10, Magdalena Radwan 5, Iva Perovanovic 5, Maryna Kress 3, Ewelina Gunewa 2

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Francja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki