Zdemolowany przez
koronawirusa europejski sektor usług wciąż daleki jest od wyjścia na prostą. W
maju sytuacja nie pogorszyła się jednak aż tak mocno jak w kwietniu.
Indeksy PMI dla sektorów usługowych w latach poprzednich często pozostawały w cieniu analogicznych danych z przemysłu. Koronawirusowe zamrożenie gospodarek, które najmocniej uderzyło właśnie w usługi, sprawia jednak, że i te publikacje zaczęły cieszyć się wzmożonym zainteresowaniem inwestorów i ekonomistów.
„PMI: W usługach jeszcze nigdy nie było tak źle” – pisaliśmy w ubiegłym miesiącu po odczytach indeksów PMI dla sektorów usługowych. Nowe dane na ten temat są już nieco lepsze, ale wciąż dalekie od przedkryzysowej normalności.
Indeks mierzący koniunkturę w sektorze usług w Hiszpanii doczekał się wzrostu aż o ponad 20 pkt. Co jednak z tego, skoro oznaczało to odbicie z rekordowo niskich 7,1 pkt. do 27,9 pkt. Przypomnijmy – dopiero przekroczenie 50 pkt. oddziela okresy pogłębiania recesji od wzrostu. Hiszpański wynik jest nieco lepszy od oczekiwań ekonomistów (25 pkt.).
Podobnie wypadł usługowy PMI dla Włoch - 28,9 pkt. wobec oczekiwanych 26,5 pkt. i 10,8 pkt. w kwietniu. Analogiczne historie dotyczyły Niemiec i Francji. Nad Renem usługowy PMI sięgnął w maju 32,6 pkt. wobec oczekiwanych 31,4 pkt. i 16,2 pkt. w kwietniu. Nad Sekwaną z kolei odnotowano 31,1 pkt. wobec oczekiwań na poziomie 29,4 pkt. i kwietniowych 10,2 pkt.

Wynik poniżej trzydziestki odnotowano w Wielkiej Brytanii (29 pkt.), gdzie miesiąc wcześniej zaobserwowano 13,4 pkt., zaś oczekiwano w maju 28 pkt.
W całej strefie euro usługowy PMI wyniósł finalnie w maju 30,5 pkt. wobec 12 pkt. w kwietniu oraz 26,4 pkt. w marcu. To więcej niż wynosiły oczekiwania ekonomistów (28,7 pkt.). Chociaż w najbliższych miesiącach wynik ten może się poprawiać, to trudno oczekiwać, aby powrót do normalności w branży usług nastąpił szybko. Optymizm studzi też komentarz Chrisa Williamsona, głównego ekonomisty IHS Markit.
- Wszystkie kraje strefy euro mają za sobą kolejny miesiąc spadku aktywności. PKB strefy euro jest na ścieżce bezprecedensowego spadku, bezrobocie wzrośnie zaś najmocniej w historii euro. (…) Pozostajemy ostrożni odnośnie do ożywienia. Nasze prognozy zakładają, że 2020 r. przyniesie spadek PKB o 9 proc., a powrót do sytuacji sprzed pandemii potrwa kilka lat – napisał Williamson.
Indeks PMI powstaje na podstawie ankiet skierowanych do firm z sektora usługowego. Pokrywane przez IHS Markit sektory to m.in. transport, informacja, komunikacia, finanse, ubezpieczenia, nieruchomości, usługi biznesowe i konsumenckie. Malejące wyniki poniżej 50 punktów sygnalizują szybszy spadek aktywności ekonomicznej w sektorze usługowym. Dopiero odczyty powyżej 50 punktów wskazują na ekspansję gospodarczą.
Michał Żuławiński






























































