Europejski przemysł nie przestaje przyspieszać, a główną lokomotywą tego wzrostu pozostają Niemcy. Wyraźnie widać jednak, że do czołowych gospodarek strefy euro wraca inflacja.


Indeks PMI (Purchasing Managers Index, pol. Indeks Menadżerów Logistyki) powstaje na podstawie anonimowych ankiet przeprowadzanych wśród menedżerów firm. Odpowiadają w nich na pytania dotyczące takich zagadnień jak zamówienia, zatrudnienie, płatności, ceny czy zapasy. Wskaźnik ten uważany jest za wskaźnik wyprzedzający. Przyjmuje wartości od 0 do 100 pkt., przy czym wyższy niż 50 pkt. oznacza, że dany sektor się rozwija, natomiast niższy świadczy o pogorszeniu sytuacji.
Dzisiejsze dane są jedynie wstępne, oparte o wyniki 85-90% comiesięcznych ankiet przesyłanych przez menedżerów logistyki i opracowywanych przez firmę badawczą Markit. Zazwyczaj nie odbiegają jednak one mocno od finalnych wyników.
Francja jedzie na usługach
W ramach europejskiego przeglądu wstępnych odczytów indeksów PMI, tradycyjnie na pierwszy ogień poszła Francja. Nad Sekwaną przemysłowy PMI spadł względem stycznia z 53,6 pkt do 52,3 pkt. To wynik gorszy od oczekiwań analityków (53,5 pkt) i najniższy rezultat od 3 miesięcy.Znacznie lepiej wypadł drugi silnik francuskiej gospodarki czyli usługi. W tym sektorze indeks PMI przyjął wartość 56,7 pkt wobec 54,1 pkt w styczniu, co oznacza osiągnięcie 66-miesięcznego maksimum. W efekcie łączny wynik (composite) wyniósł w lutym 56,2 pkt i był najwyższy od maja 2011 r.
- Ostatnie dane wskazują na polepszenie warunków we francuskim sektorze prywatnym. Poprawę widać zarówno w sektorze przemysłowym, jak i usługowym. Motorem wzrostu pozostają jednak usługi, co widać po gwałtownym, najwyższym od 5,5 roku wzroście subindeksów nowych zamówień i zatrudnienia. Sytuacja przemysłowców jest nieco mniej kolorowa, ponieważ wzrost popytu i zatrudnienia wyhamował, a na firmy zaczynają coraz mocniej odczuwać presję kosztową – napisał w komentarzu do dzisiejszych danych Alex Gill, ekonomista IHS Markit.

Wyraźnie lepszą kondycję przemysłu zaobserwowano w Niemczech. W sektorze wytwórczym największej gospodarki Europy odnotowano PMI rzędu 57 pkt wobec 56,4 pkt w styczniu. To wynik o równo punkt lepszy od oczekiwań analityków i jednocześnie najlepszy rezultat od 69 miesięcy (maj 2011 r.). W sektorze usług zanotowano 54,4 pkt wobec 53,4 pkt w styczniu (3 miesięczne maksimum), zaś indeks composite zatrzymał się na 56,1 pkt., czyli najwyżej od 34 miesięcy.
Warto zwrócić uwagę na to, że po raz pierwszy od sierpnia 2012 r. indeks composite dla Francji (56,2 pkt.) okazał się wyższy niż analogiczny wykres dla Niemiec.
Inflacja narasta
Wspomniana w raportach z Niemiec i Francji presja kosztowa znajduje odbicie w danych o europejskiej inflacji. W przypadku przedsiębiorstw, głównym negatywnym czynnikiem jest globalny wzrost cen surowców i paliw, co przekłada się na wzrost cen „na wejściu”. Niekorzystnie na import działa też względnie słabe euro, choć na tym fakcie oczywiście krótkoterminowo korzystają europejscy eksporterzy. W przypadku Niemiec ekonomiści Markit zauważyli już, że firmy coraz mocniej przerzucają wyższe koszty na klientów – inflacja na „wyjściu” wzrosła w styczniu do najwyższego poziomu od 68 miesięcy.- Wstępne odczyty indeksów PMI wskazują na najsilniejszy wzrost niemieckiej gospodarki od blisko trzech lat. Szczególnie mocno rośnie przemysł, usługi dołek mają już za sobą. Co więcej, indeks przyszłej produkcji wskazuje na najwyższy poziom optymizmu przedsiębiorstw od połowy 2012 r. – napisał w komentarzu do dzisiejszych danych Trevor Balchin, starszy ekonomista IHS Markit.
- Ostatnie dane o PMI pozwalają myśleć o wzroście tempa wzrostu gospodarczego w pierwszym kwartale do 0,6% i silny start nowego roku. IHS Markit spodziewa się, że wyrównany sezonowo wzrost PKB wyniesie w Niemczech w tym roku 1,9%, co byłoby najlepszym wynikiem od 2011 r. Lutowe raporty o PMI pokazują także raptowny wzrost cen, co sprawi, że producencka (2,4% w styczniu) i konsumencka (1,9%) inflacja nadal będzie rosnąć – czytamy dalej.
Maksima, maksima
Dane z dwóch największych gospodarek UE nie mogły pozostać bez wpływu na odczyt PMI dla całej unii monetarnej. Indeks przemysłowy (55,5 pkt wobec 55,2 pkt w styczniu) wspiął się na 70-miesięczne maksimum. Identyczny szczyt wyznaczył indeks composite (56 pkt wobec 54,4 pkt w styczniu), zaś najwyżej od 69 miesięcy zameldował się indeks sektora usług (55,6 pkt wobec 53,7 pkt w styczniu).
W raporcie dotyczącym całej strefy euro na szczególną uwagę zasługuje najlepszy od 9,5 roku odczyt subindeksu zatrudnienia. Firmy są skłonne zatrudniać, ponieważ ich optymizm jest najwyższy od połowy 2012 – wynika z raportu.
- Europejski Bank Centralny będzie zadowolony z oznak szybszego wzrostu i powrotu inflacji, jednak z pewnością obawiał się będzie o negatywny wpływ Brexitu i serii tegorocznych wyborów. Zakładamy więc, że polityka monetarna w strefie euro nie ulegnie zmianie przed wrześniowymi wyborami w Niemczech – konkludują ekonomiści IHS Markit.
Michał Żuławiński

























































