REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Euro wciąż rekordowo nisko. Nie można wykluczyć zejścia poniżej 4,40 zł

Michał Kubicki2023-06-26 10:26redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-06-26 10:26
Dodaj Bankier.pl w Google

Wydarzenia weekendu związane z „puczem” w Rosji i wzrostem napięć geopolitycznych w regionie nie zaszkodziły złotemu, który według ekspertów ma jeszcze przestrzeń do umocnienia i zejścia w stosunku do euro poniżej poziomu 4,40 zł. Rynki ze spokojem przyjęły chaos w mocarstwie atomowym, a kursy głównych walut pozostały na stabilnym poziomie.

Euro wciąż rekordowo nisko. Nie można wykluczyć zejścia poniżej 4,40 zł
Euro wciąż rekordowo nisko. Nie można wykluczyć zejścia poniżej 4,40 zł
fot. DesignRage / / Shutterstock

Bez wątpienia sytuacji w Rosji, gdzie w sobotę rozgrywała się próba puczu, mogła mieć zdecydowanie większe konsekwencje dla rynków finansowych, gdyby nie wiele pytań i wątpliwości o motywy jej przeprowadzenia, przebieg i bezkrwawe zakończenie. Poniedziałek na rynkach walut nie przyniósł więc nerwowych ruchów i jedynie kurs rubla zanotował gwałtowne osłabienie.

Także na złotym nie zaobserwowano gwałtownych ruchów, na głównych parach i dalej obowiązuje trend aprecjacji. W poniedziałek rano złoty był notowany na podobnych poziomach do głównych walut jak piątek. Kurs EUR/PLN o godz. 9.51 wynosił 4,4275 zł, co oznacza, że od kilkuletniego minimum z czwartku (4,4123 zł) kurs osłabił się tylko o ok. 1,5 grosza. To  i tak najniższe poziomy wyceny europejskiej waluty od września 2020 r. Stąd też analitycy prognozują moment przesilenia i możliwej korekty siły złotego z ostatnich miesięcy.

Bankier.pl

"Nadal uważamy, że przestrzeń do aprecjacji złotego w zasadzie się wyczerpała, ale trend umocnienia jest wciąż na tyle silny, że nie da się wykluczyć, że EUR/PLN przetestuje jeszcze niższe poziomy w najbliższych dniach, zanim na dobre zacznie się korekta” – napisali analitycy z Banku Santander.

"Kurs EUR/PLN porusza się wokół poziomu 4,4380. W dalszym ciągu nie można wykluczyć prób umocnienia złotego i chwilowego zejścia poniżej psychologicznej bariery 4,40" – uważają z kolei ekonomiści Banku Millennium.

Wakacje na giełdzie

Stabilnie było na parze EUR/USD, które w poniedziałek wyceniane było na 1,091 dolara. Notowania ustabilizowały się na tym poziomie po słabych danych z europejskiego przemysłu, które poznaliśmy w piątek. W tym tygodniu na kursy walut znów wpływ mogą mieć wypowiedzi bankierów centralnych z Fedu I EBC, którzy spotykają się na dorocznym forum w portugalskiej Sintrze. Dopiero opublikowane o godz. 10:00 słabe dane o niemieckim indeksie IFO mierzącym nastroje gospodarcze spowodowały zejście eurodolara poniżej 1,09.

Ciągle nisko był wyceniany amerykański dolar. Kurs USD/PLN pokazywał w poniedziałek rano o godz. 10:00 poziom 4,0638 zł, czyli taki jaki notowano przed wybuchem wojny w Ukrainie. Na notowania złotego w tym tygodniu może mieć wpływ publikowany w piątek wstępny szacunek inflacji CPI za czerwiec i podejmowane na podstawie napływających danych decyzje RPP. Według Ireneusza Dąbrowskiego, członka RPP, wniosek o obniżkę stóp mógłby się pojawić najwcześniej w październiku.

Bankier.pl

Względem piątku nie zmienił się także wiele kurs franka szwajcarskiego. Para CHF/PLN była wyceniania w poniedziałek o godz. 10:10 na 4,5396 zł, ale to oznacza umocnienie helweckiej waluty o ok. 4 groszy od rekordowo niskiego poziomu z ubiegłotygodniowego czwartku. Wtedy frank zszedł nawet poniżej 4,50 zł i był najniżej od czerwca 2022 r. Brytyjski funt wyceniany był na poziom 5,19 zł, co oznacza, że odrobił ok. 4 grosze od czwartkowego dołka. 

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
men24a
Ciekawie się robi, gdyby jeszcze tak napłynęły pieniądze z KPO a po wyborach zapewne tak będzie, a euro by zeszło jeszcze niżej jak w artykule piszą to ci którzy dzisiaj kupują te nieruchomości po kosmicznych cenach nieźle będą nabici w nierucha po milionie. Pytanie do kogo będą mieć tym razem żal.
cwiara
Do końca roku, Euro będzie po 4 zł a w przyszłym będzie 3 z przodu. Europa się sypie, natomiast Polska gospodarka wyprzeda kolejne kraje: Hiszpanię, Włochy a teraz Niemcy. W dłuższym terminie będzie 1 zł za 1 Euro.
men24a
W czym wyprzedza polska gospodarka Niemcy ?

Prawie 14 mln osób żyje na granicy biedy, którą w Niemczech określa się dla singla na poziomie ok. 1150 euro miesięcznie. W Niemczech zamieszkuje ok. 2,2 mln osób z polskim tłem migracyjnym. Polacy stanowią drugą – po Turkach – najliczniejszą grupę migrantów

A teraz napisz
W czym wyprzedza polska gospodarka Niemcy ?

Prawie 14 mln osób żyje na granicy biedy, którą w Niemczech określa się dla singla na poziomie ok. 1150 euro miesięcznie. W Niemczech zamieszkuje ok. 2,2 mln osób z polskim tłem migracyjnym. Polacy stanowią drugą – po Turkach – najliczniejszą grupę migrantów

A teraz napisz coś o cudzie gospodarczym suwerena.
pozhoga
Tylko że Polska gospodarka idzie do przodu teraz - jako podwykonawca Niemiec. Jednak:
a) Niemcy się sypią i pytanie czy się ogarną, a jeśli nie to kto ich zastąpi w roli starszego brata;
b) długofalowo racja stanu Niemiec jest sprzeczna z polską, więc nawet jeżeli Niemcy się ogarną, to dla Polski wcale nie będzie dobrze.
Polska
Tylko że Polska gospodarka idzie do przodu teraz - jako podwykonawca Niemiec. Jednak:
a) Niemcy się sypią i pytanie czy się ogarną, a jeśli nie to kto ich zastąpi w roli starszego brata;
b) długofalowo racja stanu Niemiec jest sprzeczna z polską, więc nawet jeżeli Niemcy się ogarną, to dla Polski wcale nie będzie dobrze.
Polska jest potrzebna Niemcom tylko jako zaplecze produkcyjne dla ich samochodów i pralek oraz jako rynek zbytu, czego gwarantem jest wnuk folksdojcza u władzy. Polska jest potrzebna USA jako baza dla operacji w tej części świata czego gwarantem jest każda z głównych sił politycznych u władzy.
Raczej idziemy drogą Hiszpanii niż Japonii czy Korei Płd.
pozhoga odpowiada men24a
Niemcy się sypią - sypie się ich model gospodarczy, oparty na eksporcie produktów ze średniozaawansowaną technologią.
Ratowali swoją konkurencyjność przez wiele lat projektem eurokołchozu (ale w sposób naturalny ten się kończy w miarę jak kolejne kraje stają się coraz droższą bazą produkcji), ratowali go projektem ojro (mistrzostwo
Niemcy się sypią - sypie się ich model gospodarczy, oparty na eksporcie produktów ze średniozaawansowaną technologią.
Ratowali swoją konkurencyjność przez wiele lat projektem eurokołchozu (ale w sposób naturalny ten się kończy w miarę jak kolejne kraje stają się coraz droższą bazą produkcji), ratowali go projektem ojro (mistrzostwo świata: kto się dał nabrać jak np. Włosi ten leży i kwiczy, kolejnych jeleni nie ma), ratowali go przez Wandel durch Handel z RoSSją (wyszło jak widać, właśnie się z...ło), kolejny pomysł to ekoszajba - ten może wypalić (na nasze nieszczęście), ale jednak opór społeczeństw narasta i jest szansa, że nie uda się to uwalić.
Porównania Niemcy - Polska są bez sensu, chodzi o miejsce Niemiec w światowym łańcuchu wartości i ich model gospodarczy, stopień zaawansowania nauki i technologii (znów w układzie światowym), potencjał militarny...
men24a odpowiada pozhoga
Niemcy i Europa upadnie przez takie kraje jak Polska, Węgry, Włochy które wszystko tylko torpedują i przez same Niemcy które podwyższają płacę minimalną o 20 % aby pan Scholz mógł do władzy dojść. Niemcy dobrze rozumieją, że bez taniej energii ich przemysł nie przetrwa a Chiny rozwalą ich przemysł. Nie ma jedności w Unii, to ją Niemcy i Europa upadnie przez takie kraje jak Polska, Węgry, Włochy które wszystko tylko torpedują i przez same Niemcy które podwyższają płacę minimalną o 20 % aby pan Scholz mógł do władzy dojść. Niemcy dobrze rozumieją, że bez taniej energii ich przemysł nie przetrwa a Chiny rozwalą ich przemysł. Nie ma jedności w Unii, to ją przejmą USA i odgrodzą Unię od Rosji i Chin na dwa bieguny, tak to widzę, a Polska bardzo pomaga USA w tym scenariuszu.
karbinadel
Bardzo adekwatny nick, to chyba główny składnik twojej diety?

Powiązane: Waluty

Ważne linki