REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Entomolog: skupiska komarów to nie plaga, a normalne zjawisko przyrodnicze

2019-06-15 07:45
publikacja
2019-06-15 07:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Skupiska komara brzęczącego i innych rodzimych gatunków, obserwowane w Polsce od kilku tygodni, to nie żadna plaga, a normalne zjawisko przyrodnicze - powiedział PAP entomolog prof. Stanisław Ignatowicz. Jak dodaje, uciążliwe dla ludzi komary pełnią w przyrodzie określone, ważne funkcje.

fot. Wojciech Artyniew / / FORUM

"Mamy do czynienia z masowym wystąpieniem szkodnika, co jest zupełnie normalne, kiedy po obfitych opadach deszczu następuje temperatura powyżej 25 stopni Celsjusza. Nie jest to żadna plaga egipska" - tłumaczy prof. Stanisław Ignatowicz, znawca owadów ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Jak wyjaśnia prof. Ignatowicz, samica pospolitego komara brzęczącego składa w ciągu swojego kilkutygodniowego życia ponad dwa tysiące jaj. W ciągu sezonu wydaje kilka pokoleń, a każde z nich rozwija się w ciągu trzech tygodni.

Choć obowiązki samca są doniosłe, to jego życie jest krótkie. Nie pobiera on krwi, żywi się sokiem roślinnym i minerałami zawartymi w wodzie, a po kopulacji szybko ginie. Samice mogą przetrwać chłody w naszych ciepłych piwnicach lub w dziuplach drzew, ale przezimować potrafią głównie jaja złożone w wilgotnych miejscach. Wiosną, kiedy podnosi się temperatura, cykl rozwojowy rusza, komary opuszczają swoje kryjówki i prowadzą aktywny tryb życia.

Aby zmniejszyć liczbę komarów, w niektórych miastach stosuje się specjalne zbiegi opryskiwania. Profesor Ignatowicz zwraca jednak uwagę, że nawet zwierzęta uważane za największe szkodniki pełnią w ekosystemie ważne role. Niepowtarzalną funkcję w przyrodzie pełnią również komary - i wcale nie chodzi o fakt, że są pożywieniem dla ptaków.

Wakacje na giełdzie

"Udział komarów w diecie jerzyków i jaskółek jest naprawdę mizerny. Komar jest mały, suchy, cienki i chudy, niewiele jest w nim do zjedzenia i trzeba złapać ich w locie naprawdę dużo, żeby się posilić. Komary w różnych stadiach rozwoju są jednak pokarmem dla wielu innych zwierząt, w tym płazów i ryb" - tłumaczy naukowiec.

Zwraca uwagę na to, że larwy są czyścicielami wód i pod tym względem nic ich nie zastąpi. Larwa komara żywi się zanieczyszczeniami i bakteriami, zawieszonymi w wodzie. Filtrując wodę, pełni bardzo pożyteczną rolę w przyrodzie. Jednocześnie - ze względu na to, że w wodzie żyją bardzo różne organizmy, a zależności między nimi są skomplikowane - nie można wykluczyć, że bez komarzych larw nie zabraknie pewnych gatunków ryb.

"Gdybym był prezydentem świata i miał zdecydować o losie ostatniej pary komarów, to raczej bym je uwolnił, zamiast zabić, żeby ludzkość nigdy już nie cierpiała" - żartuje profesor.

Naukowiec tłumaczy, że zabiegi mające na celu pozbycie się rodzimych gatunków komarów z najbliższego środowiska mają sens tylko podczas organizacji masowych imprez i świąt. W przydomowych ogródkach zwalczanie komara musi być powtarzane wielokrotnie w ciągu sezonu. Jeden oprysk jest skuteczny nie dłużej niż przez dwa tygodnie. Okres ten jest jeszcze krótszy, gdy pada deszcz, a w okolicy znajduje się oczko wodne, basen albo jeśli ktoś w sąsiedztwie nie czyści rynien i nie sprząta regularnie naczyń czy metalowych puszek, w których doskonale rozwijają się larwy komarów.

"Zabiegi stosowane w ogródkach dają tylko krótkotrwałą ulgę. Rozważmy, czy potrzebna nam ta ulga, czy może potrzebne nam są pszczoły i inne owady zapylające, które giną podczas oprysków. Możemy przecież stosować ochronę skóry nanosząc na odsłonięte części ciała preparaty odstraszające komary" - mówi entomolog.

Oczywiście sentyment do owadów musi odejść na dalszy plan, kiedy w Polsce pojawią się chmary komara azjatyckiego - zastrzega naukowiec. "Podobnie jak w Niemczech, gdzie znajdowano je przy autostradach przywożone samochodami, trzeba będzie zrobić wszystko, żeby nie przedostały się na przedmieścia i nie zadomowiły w naszych ogródkach" - mówi. (PAP)

Autorka: Karolina Duszczyk

kol/ zan/ ekr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
zbyszek_
Na fotce marina Puck, super akwen na małe zeglarstwo

pozdr!
cyklonb
Komary przede wszystkim roznoszą pasożyty krwi a także głównie mózgu i wątroby no i oczywiście malarię (na szczęście polskie bzykacze nie roznoszą pełnopostaciowej malarii tylko jej jeden z elementów - cysty larw owadów których to forma larwarna rozwija się u ludzi w mózgu lub wątrobie około miesiąca po czym wydostaje się na zewnątrz Komary przede wszystkim roznoszą pasożyty krwi a także głównie mózgu i wątroby no i oczywiście malarię (na szczęście polskie bzykacze nie roznoszą pełnopostaciowej malarii tylko jej jeden z elementów - cysty larw owadów których to forma larwarna rozwija się u ludzi w mózgu lub wątrobie około miesiąca po czym wydostaje się na zewnątrz i przepoczwarza w małego czarnego owada nieco potężniejszego od komara.
marxs
pasożyty to masz w PISie a co do mózgu i wątroby to niszczą je o wiele bardziej skutecznie niż komary za pomoca TVPis i biedronkowego piwa w biedronkowych cenach
--__hubert__---__--__--__--__- odpowiada marxs
marxs was rosyjskich misi musi to bardzo na kremlu boleć że wasz tuba propagandowa w Polsce nie przynosi żadnego efektu :) :) Tacy jak ty możecie do woli zaśmiecać fora niestety nict to wam nie da ! Umiemy się bronić przed czerwoną zarazą.

Powiązane: Niebezpieczne żywioły

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki