REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ekonomiści komentują nadwyżkę na rachunku bieżącym w styczniu 2023

2023-03-16 15:00, akt.2023-03-16 18:22
publikacja
2023-03-16 15:00
aktualizacja
2023-03-16 18:22
Dodaj Bankier.pl w Google

Zaskakujące, najnowsze dane o bilansie płatniczym w styczniu 2023 roku skłoniły ekonomistów do wielu komentarzy. Choć był to najlepszy miesiąc od końca 2020 roku, to czy Polska zdoła utrzymać dodatnie saldo handlu zagranicznego w kolejnych miesiącach? 

Ekonomiści komentują nadwyżkę na rachunku bieżącym w styczniu 2023
Ekonomiści komentują nadwyżkę na rachunku bieżącym w styczniu 2023
fot. Virrage Images / / Shutterstock

NBP podał w czwartek, że saldo rachunku bieżącego w styczniu 2023 r. było dodatnie i wyniosło 6,7 mld zł. W analogicznym miesiącu 2022 r. saldo rachunku bieżącego było ujemne i wyniosło 5 mld zł. NBP poinformował także, że saldo obrotów towarowych wyniosło 5,8 mld zł.

ING BSK: nadwyżka w obrotach bieżących w styczniu pozytywnym zaskoczeniem

„Nadwyżka w obrotach bieżących bilansu płatniczego w styczniu i pierwsza od 1,5 roku nadwyżka w obrotach towarowych są pozytywnym zaskoczeniem” – ocenili ekonomiści ING BSK w komentarzu do danych NBP. „Szacujemy, że w ujęciu dwunastomiesięcznym deficyt CA zawęził się do ok. 2,7 proc. PKB z 3,1 proc. PKB po grudniu, ale był o 1pp wyższy niż w styczniu 2022 r., kiedy wyniósł 1,7 proc. PKB” – dodano w komentarzu.

Ekonomiści ING BSK zwrócili uwagę, że styczeń przyniósł dalszy spadek rocznego tempa wzrostu obrotów handlowych, co było związane z m.in. wolniejszym wzrostem cen transakcyjnych. W kierunku obniżenia dynamiki cen oddziaływały spadki cen surowców, w szczególności gazu ziemnego. Zdaniem analityków banku, głęboki spadek wartości importu – wartość eksportu w euro wzrosła o 10,8 proc., a importu o 3,1 proc. - świadczy o silnym dostosowaniu w handlu zagranicznym, przy słabym popycie konsumpcyjnym i dostosowaniu poziomu zapasów.

„Bariera popytu zaczyna w dużej mierze wpływać na wyniki w handlu zagranicznym, mniejszą rolę odgrywa poprawa w funkcjonowaniu globalnych łańcuchów dostaw, w tym m.in. w branży samochodowej. Dane Fed wskazują, że indeks napięć w globalnych łańcuchach dostaw wrócił na początku br. do normalnych poziomów, zbliżonych do sytuacji latem 2019, czyli przed pandemią Covid-19” – stwierdzono w komentarzu.

Analitycy wskazali, że według NBP po stronie eksportu silnie wzrosła sprzedaż w branży motoryzacyjnej (auta osobowe, samochody dostawcze, autobusy oraz części motoryzacyjnych). Silnie rósł eksport żywności oraz paliw. Po stronie importu dalej rosła wartość zakupu paliw, chociaż wolniej niż w 2022 roku. Na niską dynamikę importu wpłynęły towary zaopatrzeniowe (żelazo i stal oraz półprodukty z tworzyw sztucznych) oraz dobra konsumpcyjne.

Wakacje na giełdzie

„Obserwowane w ostatnich miesiącach umocnienie salda w obrotach bieżących w relacji do PKB jest czynnikiem pozytywnym dla złotego. Oczekujemy, że w nadchodzących miesiącach względnie solidnym wynikom eksportu będzie towarzyszyła niższa dynamika importu, który w Polsce charakteryzuje się większą wrażliwością na zmiany koniunktury. Przy mniej niekorzystnym terms of trade powinno to przełożyć się na dalsze ograniczenie deficytu obrotów bieżących do ok. 2 proc. PKB na koniec 2023” – ocenili ekonomiści ING BSK.

Ich zdaniem, na ewentualne zwiększenie się skali nierównowagi zewnętrznej mogą wpłynąć wydatki na zakup uzbrojenia oraz ewentualne ponowne wzrosty cen surowców, np. z powodu większego zapotrzebowania ze strony Chin.

PIE: nadwyżka w handlu zagranicznym przejdzie w deficyt w następnych kwartałach

„Spodziewamy się, że nadwyżka ponownie przejdzie w deficyt w następnych kwartałach, lecz jego poziom będzie się stopniowo zmniejszał. W styczniu eksport wzrósł o 10,9 proc., a import o 3,1 proc.. To znacząco niższe wyniki niż w zeszłym roku, kiedy średni wzrost sięgnął kolejno 30 proc. i 20 proc.. Spowolnienie gospodarcze w Unii Europejskiej przełoży się na wyniki handlu. W styczniu eksport do Niemiec wzrósł o 7,5 proc. – mniej niż do innych partnerów gospodarczych” – stwierdzono w komentarzu Polskiego Instytutu Ekonomicznego do danych NBP.

Ekonomiści PIE szacują, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł 2,9 proc. PKB.

„Deficyt w Polsce pozostaje umiarkowany na tle regionu. Czechy, Węgry i Słowacja osiągają zdecydowanie słabsze wyniki. W 2022 roku deficyt w tych krajach wyniósł kolejno 5,6, 7,4 i 8,1 proc. PKB. W Polsce było to jedynie 3,1 proc.. Każde z państw boryka się z konsekwencjami importu droższej energii, jednak sytuacja powoli zaczyna się stabilizować. Po spadkach cen surowców energetycznych na rynkach globalnych, analitycy zakładają widoczną poprawę w bieżącym i przyszłym roku” – stwierdzono w komentarzu PIE. (PAP)

Konfederacja Lewiatan: bilans polskiego handlu zagranicznego najlepszy od końca 2020 r.

"Po szaleńczych wzrostach w ubiegłym roku, kiedy na przestrzeni 12 miesięcy dynamiki eksportu i importu przekraczały nawet 30 proc., styczeń przyniósł zauważalne wyhamowanie" - stwierdził ekspert Konfederacji Lewiatan. Zwrócił uwagę, że import w styczniu rdr wzrósł o 6,3 proc., a eksport o 14,3 proc.

Jak zaznaczył Mariusz Zielonka, to kolejny miesiąc z rzędu, kiedy przedsiębiorcy eksportują w szybszym tempie niż importują. Podkreślił, że w styczniu ta różnica przełożyła się też na jeden ważny aspekt. "Bilans handlu zagranicznego powrócił do dodatnich wyników. Nominalnie wysłaliśmy towarów i usług za ponad 5,7 mld zł więcej niż pojawiło się w naszym kraju. To najlepszy wynik od końcówki 2020 r." - wskazał.

Nasz eksport w styczniu "ciągnęła" branża automotive i to we wszystkich jej kategoriach – samochodów osobowych, dostawczych, autobusów i części zamiennych - zauważył ekspert. "W imporcie widać również to samo co w danych o produkcji przemysłowej, gdzie zwalnia wyraźnie tempo przywozu produktów do których obróbki jest potrzebna duża ilość energii" - dodał Zielonka.

W jego opinii zauważalne spowolnienie tempa wzrostu importu może być jednak sygnałem przepowiadającym, że nasi najwięksi partnerzy handlowi za zachodnią granicą będą wchodzili w stan istotnego hamowania gospodarczego. "To zły sygnał również dla naszego przemysłu" - stwierdził.

Bank PKO: ponad 1,4 mld euro nadwyżki na rachunku bieżącym w styczniu

W opinii ekonomistów PKO BP dane dotyczące rachunku bieżącego dowodzą, że "materializuje się oczekiwana poprawa bilansu płatniczego". Wskazali, że w styczniu rachunek bieżący miał 1 mld 429 mln euro nadwyżki, co było najlepszym miesięcznym wynikiem od końca 2020. Natomiast w ujęciu 12-miesięcznym relacja deficytu bieżącego do PKB obniżyła się do 2,7 proc. z 3,1 proc. po grudniu 2022 i była najkorzystniejsza od marca 2022. "Łączne saldo rachunku bieżącego i kapitałowego wyniosło -2,1 proc. PKB" - czytamy w raporcie PKO BP.

Według autorów opracowania poprawa równowagi zewnętrznej w styczniu była konsekwencją pierwszej od półtora roku nadwyżki handlowej, równej 1 mld 225 mln euro. Dodali, że w porównaniu z grudniem wyhamowała zarówno dynamika eksportu (do 10,8 proc. r/r z 11,5 proc. r/r) jak i importu (do 3,1 proc. r/r z 12,1 proc. r/r). "NBP zauważa, że hamowanie dotyczyło zarówno kategorii nominalnych, jak i realnych, więc nie jest tylko konsekwencją normalizacji cen w handlu międzynarodowym" - wskazano, zaznaczając, że import w styczniu rósł najwolniej od początku 2021, "co należy wiązać z normalizacją cen surowców, odwróceniem cyklu zapasów i słabym popytem konsumpcyjnym".

Z kolei eksport - jak wskazali analitycy - rósł dzięki wyższym obrotom w branży motoryzacyjnej, co jest skutkiem odblokowania globalnych łańcuchów dostaw, które ograniczały produkcję w motoryzacji w minionym roku. "Publikowany przez NYFed indeks zaburzeń podażowych spadł w lutym poniżej długookresowej średniej, po raz pierwszy od końca 2019. Dane wpisują się w nasze średnioterminowe oczekiwania – spodziewamy się dalszego osłabienia dynamiki importu oraz utrzymania wzrostów eksportu, m.in. dzięki odblokowywaniu łańcuchów dostaw oraz wcześniejszym inwestycjom dokonywanym w Polsce w ramach nearshoringu, a także ostatnio w ramach friendshoringu" - napisali autorzy raportu.

Ekonomiści zaznaczyli, że "w pozostałych częściach bilansu płatniczego utrzymały się dotychczasowe tendencje, czyli nadal mamy wysoką (+5,6 proc. PKB) nadwyżkę w usługach oraz głęboki (-4,5 proc. PKB) deficyt w dochodach pierwotnych. Te ostatnie obejmują jednak zyski inwestorów bezpośrednich, które wracają do Polski jako FDI na rachunku finansowym. Skumulowany napływ FDI nieco się obniżył, ale i tak stanowi 3,9 proc. PKB i z nawiązką finansuje deficyt CAB, potwierdzając brak problemów z finansowaniem deficytu bieżącego i brak zależności gospodarki od napływu kapitału spekulacyjnego" - podano. (PAP)

 Autorzy: Magdalena Jarco, Ewa Wesołowska

pad/ maja/ ewes/ mk/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
maxykaz
PIS i nadwyżka. :-)))) Buhahahahhaha Jakby tak było to by nie okradali ludzi nowymi podatkami.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki