Egzotyczne wakacje wciąż popularne mimo zagrożenia koronawirusem

Wyjazdy zagraniczne poza sezonem letnim stanowią silną grupę produktową w ofercie biur podroży. Na liście najpopularniejszych kierunków wybieranych przez polskich turystów są: Tajlandia, Dominikana, Kuba, Malediwy, Seszele, Mauritius, a od kilku lat także Zjednoczone Emiraty Arabskie.

(fot. andy morehouse / Shutterstock)

Zagrożenie koronawirusem w Chinach nie wywołało większych obaw wśród turystów, którzy wcześniej wybrali Azję Południowo-Wschodnią, i wyjazdy odbywają się zgodnie z planem. Większe obawy budzi teraz sytuacja we Włoszech.

 - Poza sezonem letnim, czyli od jesieni do wiosny, ok. 20 proc. klientów biur podróży stawia na wyjazdy egzotyczne. Wybór konkretnego kraju zależy od wielu czynników: indywidualnych preferencji, cen w bieżącym sezonie itp. - mówi agencji Newseria Biznes Jarosław Kałucki z Travelplanet.pl. - Zauważamy, że bardzo często są to wyjazdy połączone ze zwiedzaniem, bo pobyt trwa zwykle dłużej niż tydzień, a sam przelot zajmuje więcej niż 2-3 godziny.

Dla przykładu, lot do Zjednoczonych Emiratów Arabskich trwa ok. sześciu godzin, a jest to jeden z bliżej położonych krajów egzotycznych. Dłuższy pobyt na miejscu zachęca do zwiedzania i poznawania kultury danego kraju, a nie tylko wypoczynku. W ofercie biur podróży są również tzw. wycieczki pobytowe, czyli klienci kupują przelot i zakwaterowanie, a atrakcje na miejscu organizują we własnym zakresie. Ta opcja cieszy się jednak mniejszym zainteresowaniem.

Choć zdecydowana większość klientów planuje urlopy w okresie od początku czerwca do końca września, to jesienne i zimowe miesiące wybiera coraz więcej osób. 2019 rok był kolejnym, w którym sezon letni rozciągnął się na październik. Wyjechało wówczas 6,09 proc. turystów (przy 4,5 proc. w październiku 2018 roku). Na wyjazd od listopada do marca decyduje się po ok. 3 proc. turystów.

Preferencje polskich podróżnych nie zmieniły się w wyniku zagrożenia koronawirusem.

- Obserwujemy niewielkie obawy w przypadku wyjazdów do Tajlandii. W przypadku Chin koronawirus nie wpłynął na spadek zainteresowania tym kierunkiem podróży z prostego powodu - nie były one popularnym krajem dla tych, którzy poszukują egzotycznych wakacji - wyjaśnia Jarosław Kałucki.

Główny Inspektor Sanitarny o koronawirusie:

Wirus przenosi się drogą kropelkową. Objawy zakażenia obejmują gorączkę, kaszel, duszności, ból mięśni, zmęczenie. Badania RTG klatki piersiowej wykazują typowe cechy wirusowego zapalenia płuc z rozlanymi obustronnymi naciekami. Dane WHO mówią, że u 18 proc. potwierdzonych przypadków występuje ciężka postać choroby.

GIS podkreśla, że koronawirus jest wirusem osłonkowym, podatnym na działanie wszystkich rozpuszczalników lipidów. Dlatego należy bezwzględnie pamiętać o częstym myciu rąk wodą z mydłem lub dezynfekowaniu ich środkiem na bazie alkoholu.

Główny Inspektor Sanitarny nie zaleca podróżowania do Chin oraz Korei Południowej, Włoch (w szczególności do regionu Lombardia, Wenecja Euganejska, Piemont, Emilia Romania), Iranu, Japonii, Tajlandii, Wietnamu, Singapuru i Tajwanu.

80 proc. pacjentów, u których wykryto koronawirusa, gładko przechodzi chorobę, 20 proc. potrzebuje jakiejś interwencji medycznej, a hospitalizacji - tylko mały procent.

W całym ubiegłym roku wyjazdy do Chin stanowiły zaledwie niecałe 0,2 proc. w całym zorganizowanym ruchu turystycznym, a kraj ten uplasował się na 33. miejscu listy rankingowej. Choć jeszcze kilka lat temu, kiedy w ofercie biur podróży pojawiły się tanie wyjazdy do Pekinu i okolic, Chiny znajdowały się w pierwszej piątce na  liście najpopularniejszych turystycznie krajów.

Większe obawy wywołuje teraz sytuacja we Włoszech. W czasie ferii wypoczywało tam ok. 13 proc. turystów, którzy w tym czasie wyjechali z biurami podróży. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wszystkie wyjazdy, które nie są konieczne, do 11 gmin w Lombardii i Wenecji Euganejskiej. To obszary poza dominującym w zimie ruchem turystycznym, przede wszystkim do ośrodków narciarskich w Alpach i Dolomitach. Warto zauważyć, że problem pandemii pojawił się już po zakończeniu ferii zimowych, czyli po zimowym szczycie wyjazdów.

Ministerstwo Zdrowia uruchomiło infolinię Narodowego Funduszu Zdrowia o postępowaniu w sytuacji podejrzenia zakażenia koronawirusem. Numer infolinii to 800-190-590. Jest ona czynna całą dobę, we wszystkie dni tygodnia.

- Biura podróży analizują dynamicznie zmieniającą się sytuację, ale ich ewentualne decyzje to pochodna stanowiska MSZ. A resort ostrzeżenie trzeciego stopnia (w czterostopniowej skali), z zastrzeżeniem, że ostateczna decyzja należy do wyjeżdżających, wydał w odniesieniu do precyzyjnie określonych miejscowości, niebędących popularnymi kierunkami wyjazdów - komentuje Jarosław Kałucki. 

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 mmaciek89

Lecę w maju na Kanary enterem nie wiem dlaczego ale jestem zupełnie spokojny. Wirus jest najbardziej niebezpieczny dla starszych i chorych także uważam , że nie ma co wpadać w przesadną panikę.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne