Ministerstwo Infrastruktury rozważa rezygnację z egzaminu na placu manewrowym. Instruktorzy wyrażają poparcie dla tego pomysłu.
Zmiany w części praktycznej egzaminu na prawo jazdy zaproponowali szkoleniowcy. Bardziej radykalni chcą likwidacji całego egzaminu przeprowadzanego na placu manewrowym. Mniej radykalni są za rezygnacją z jazdy w tył i w przód oraz po łuku. Pozostałoby ruszanie pod górę.
Wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za egzaminowanie Jerzy Szmit potwierdza "Rzeczpospolitej", że resort analizuje propozycje, ale decyzje o konkretnych zmianach jeszcze nie zapadły.
Zwolenników likwidacji egzaminu na placu jest wielu, m.in. Prezes Polskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców Krzysztof Szymański.
Przeczytaj także
Niecałe dwa miesiące temu pojawiły się informacje dotyczące planowanych zmian wobec nowych kierowców. Jedną z nowości w przepisach ma być obowiązkowy kurs doskonalenia techniki jazdy, który należałoby odbyć między czwartym a ósmym miesiącem po odebraniu prawa jazdy.

Dodatkowo na młodych kierowców czekałyby ograniczenia prędkości. W terenie zabudowanym nie będą mogli przekraczać prędkości 50 km/godz., poza terenem zabudowanym - 80 km/godz., a na autostradach i drogach ekspresowych - 100 km/godz.
Policja bierze się za "lewaków"

Polacy rocznie na staniu w korkach tracą blisko 4 mld zł. Trudno powiedzieć, ile czasu i pieniędzy marnuje się przez tych, którzy ślimaczą się na lewym pasie. Wiadomo jednak, ile stracą kierowcy, którzy uporczywie poruszają się lewym pasem - pisze Łukasz Piechowiak.
(PAP)
pd/ ulb/































































