Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPCz) nakazał we wtorek Turcji „niezwłoczne” uwolnienie Osmana Kavali – przebywającego w więzieniu od 2017 r. przedsiębiorcy i filantropa – uznając jego wyrok dożywocia za nieważny.


Trybunał z siedzibą w Strasburgu nakazał też Turcji wypłatę ponad 110 tys. euro na rzecz Kavali, którego turecki sąd skazał w 2022 r. na dożywocie za rzekomą „próbę obalenia rządu”. Kavala konsekwentnie zaprzecza tym zarzutom.
Odczytując wtorkową decyzję, przewodniczący ETPCz Mattias Guyomar przypomniał, że Turcja nie wykonała wcześniejszego wyroku dotyczącego Kavali, w którym również nakazano jego uwolnienie. „Konieczne jest zapewnienie jego uwolnienia jak najszybciej” - podkreślił Guyomar.
Trybunał uznał, że przyczynami aresztowania Kavali były „jego rola podczas protestów w parku Gezi” oraz „działalność na rzecz praw człowieka”.
W orzeczeniu podkreślono, że większość działań przywołanych jako podstawa skazania polegała na udziale w debatach publicznych, wspieraniu działań społeczeństwa obywatelskiego czy rozpowszechnianiu informacji związanych z wydarzeniami w parku Gezi. ETPCz przyznał, że tureckie sądy nie wykazały istnienia konkretnego związku przyczynowego między działaniami Kavali a aktami przemocy towarzyszącymi protestom.

Ponieważ decyzję podjęła Wielka Izba ETPCz, najwyższa instancja Trybunału, droga odwoławcza dla Turcji została zamknięta. Tym samym Ankara, jako strona Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, na podstawie której powołano ETPCz, wyczerpała wszelkie dostępne środki odwoławcze w sprawie Kavali.
Już w 2019 r. ETPCz uznał zatrzymanie Kavali za niezgodne z prawem i nakazał jego zwolnienie, jednak wyrok nie został zrealizowany. W następstwie toczącego się w Turcji procesu, w 2022 r. Kavala został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności za przestępstwo „próby obalenia rządu” w związku z antyrządowymi protestami Gezi w 2013 r. Wyrok ten został utrzymany przez Sąd Kasacyjny w 2023 r. i stał się prawomocny.
O sprawiedliwość dla Kavali ubiegali się dyplomaci, Rada Europy i UE
Jego sprawa stała się symbolem walki o niezależność sądownictwa, społeczeństwo obywatelskie i praworządność w Turcji. Jest bezpośrednio związana z procesem osłabiania instytucji demokratycznych Turcji po protestach w Gezi i nieudanym puczu z 2016 r. przeciwko władzy prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana.
Organizacje międzynarodowe zarzucają Turcji wykorzystanie sądów do tłumienia głosów sprzeciwu i ograniczania aktywności społeczeństwa obywatelskiego. Władze w Ankarze odrzucają taką interpretację, podkreślając niezależność tureckiego sądownictwa.
Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ rtt/




























































