REKLAMA

Dworczyk: W dużych aglomeracjach system jest na granicy wytrzymałości

2020-10-24 06:53
publikacja
2020-10-24 06:53
fot. Daniel Gnap / Kancelaria Premiera RP

Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Szpitale tymczasowe są bowiem taką czwartą linią obrony - powiedział podkreśla w rozmowie z "Super Expressem" szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, pytany kiedy nastąpi uruchomienie szpitala na Stadionie Narodowym.

"Najpierw wykorzystujemy wszystkie inne narzędzia - wprowadzone samoograniczenia, później lekarze, szpitale tradycyjne - te MSWiA i MON są teraz powiększone o łóżka covidowe. Dopiero jeśli te wszystkie możliwości systemu zdrowia zostaną wyczerpane, to pacjenci zaczną trafiać do szpitali tymczasowych. Dlatego mam nadzieję, że ten szpital nie będzie musiał być wykorzystany" - zaznaczył Dworczyk.

Na uwagę, że szpitale mówią, że nie ma miejsc, a rząd, że wszystko jest pod kontrolą, Dworczyk odpowiedział: "ani ja, ani premier, ani minister zdrowia nigdy nie mówimy, że wszystko jest świetnie i nie ma żadnych problemów

"To co teraz się dzieje, jest olbrzymim wyzwaniem dla nas wszystkich i wielkim testem dla służby zdrowia. Ofiarność personelu medycznego utrzymuje ten system w taki sposób, żeby działał i mógł obsługiwać pacjentów. Natomiast, szczególnie w dużych miastach, tam gdzie jest najwięcej zachorowań, rzeczywiście - mówiąc bardzo kolokwialnie - ten system trzeszczy, jest na granicy wytrzymałości. Ale są takie powiaty, miasta i miasteczka w Polsce, gdzie tych miejsc przeznaczonych dla pacjentów covidowych jest jeszcze całkiem sporo" - mówił.

"To jest kwestia pewnego nierównego rozłożenia zachorowań w kraju. Nie kwestionujemy, że w dużych aglomeracjach system jest na granicy wytrzymałości - dodał szef KPRM.

Dworczyk pytany o ponowne zamknięcie branży gastronomicznej, podkreślił, że teraz najważniejszą sprawą jest powstrzymanie przyrostu zakażeń. Jak wskazał, jedną z niewielu metod, które mogą mieć na to wpływ, jest ograniczenie sytuacji, w których następuje transmisja wirusa. "Dziś osoby zakażone są wszędzie. Trzeba minimalizować liczbę kontaktów i ograniczyć mobilność społeczeństwa. To bardzo uciążliwe, ma swoje koszty społeczne i gospodarcze. Ale to jedyny sposób, aby zahamować rozwój pandemii (...) zżymając się na niektóre ograniczenia, musimy pamiętać, że naszym obowiązkiem jest ochrona najbardziej zagrożonych" - podkreślił minister. (PAP)

nmk/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Komentarze (65)

dodaj komentarz
karbinadel
Na granicy wytrzymałości to są ludzie po waszych decyzjach sankcjonujących państwo wyznaniowe. Podjęcie tematu aborcji w szczytowym momencie epidemii to kolejny dowód na to, że tym krajem rządzą niebezpieczni psychopaci
pstrzezek
Ależ trafne komentarze i od razu najaz minusów. E-meryt ledwie wyrabia ze swoim wklejaniem ;)
Negatywów 2x więcej niż poparcia. Taki prikaz i tak ma być! Ale gubicie się powoli towarzysze
karbinadel
Szkoda że z taką gorliwością nie walczą z epidemią. Ale ta władza potrafi tylko szczuć i siać nienawiść. A teraz nagle się dziwą, że zła karma wraca
kryzysio odpowiada karbinadel
Byle nie na dywan.
czerwony_wiewior
"W dużych aglomeracjach system jest na granicy wytrzymałości" - i dlatego trzeba było zamówić decyzję tzw. trybunału, żeby ludzie mieli się czym zając. No i żeby było na kogo zwalić dalszy wzrost zachorowań i ostateczną ruinę systemu
pstrzezek
A kto przygotowywał system na drugą falę że jest na granicy wytrzymałości?
karbinadel
Nikt nic nie przygotowywał. Były ważniejsze sprawy: walka z LGBT, walka Zbyszka z Mateuszem w piaskownicy, a przedtem reelekcja Adriana
lorelie odpowiada karbinadel
Kto sieje wiatr zbiera burzę... Margines LGBT nie będzie dyktował większości społeczeństwa jak mają żyć. Szanujcie konstytucję i demokrację. Będzie was większość to sobie zmienicie konstytucję, a teraz macie szanować Polaków.
marxs odpowiada lorelie
demokracja polega na szacunku dla mniejszości w przeciwnym razie jest to samo co było w faszystowskich Niemczech lat 30-tych i obecnie też i u nas w tym PISowskim
narodowo-socjalistycznym państwie
demeryt_69 odpowiada marxs
Komuchu, dewianci ewidentnie podejmują coraz śmielsze próby narzucania swojego 'porządku' zdrowej większości społeczeństw - no pasarán!

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki