

Andrzej Duda zdecydowanie wygrał wybory prezydenckie wśród amerykańskiej Polonii. W całych Stanach Zjednoczonych poparło go ponad 80% głosujących. To oficjalne wyniki zatwierdzone przez Państwową Komisję Wyborczą.

W całych Stanach Zjednoczonych Andrzej Duda uzyskał ponad 18 i pół tysiąca głosów. Oznacza to, że w USA głosowało na niego 4 na 5 Polaków. Prezydent Bronisław Komorowski zdobył około 19% głosów.
W największym skupisku Polonii - Chicago - Andrzej Duda uzyskał ponad 90-procentowe poparcie, a w okręgu nowojorskim, obejmującym także New Jersey, zdobył prawie trzy czwarte głosów. Spośród 22 komisji wyborczych, jakie działały na terytorium Stanów Zjednoczonych, w 20 wygrał Andrzej Duda. Bronisław Komorowski zwyciężył tylko w Waszyngtonie i San Francisco. W głosowaniu na terytorium całych Stanów Zjednoczonych wzięło udział 23 tysiące osób, czyli o 4 tysiące więcej niż w pierwszej turze. Najwięcej Polaków głosowało w Chicago - ponad 12 tysięcy i okręgu nowojorskim - ponad 8 tysięcy osób.
Polacy głosujący w wyborach prezydenckich na Białorusi w większości poparli Andrzeja Dudę. To wynik odwrotny do pierwszej tury wyborów. 10 maja większość oddała swoje głosy na Bronisława Komorowskiego.
Andrzej Duda w drugiej turze wygrał we wszystkich lokalach wyborczych na Białorusi, a więc w ambasadzie Polski w Mińsku i konsulatach generalnych w Brześciu i Grodnie. Na kandydata Prawa i Sprawiedliwości głosowało w sumie 155 wyborców. Na Bronisława Komorowskiego głosy oddało 129 wyborców.
Dwa tygodnie temu w pierwszej turze głosowania urzędujący prezydent otrzymał na Białorusi 96 głosów, Andrzej Duda - 74.
Informacyjna Agencja Radiowa / IAR / Marek Wałkuski / Waszyngton/em/zr































































