Draghi: Walka o uratowanie euro została wygrana

Bitwa o uratowanie euro została wygrana - deklaruje szef Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Mario Draghi w opublikowanym w poniedziałek w "Financial Times" obszernym wywiadzie, podsumowującym jego kończącą się za miesiąc kadencję.

(fot. Francois Lenoir / Reuters)

Dowodem tego zwycięstwa jest fakt, że strefa euro przetrwała - co gdy obejmował urząd w listopadzie 2011 r. wcale nie było pewne - a przeciwnicy wspólnej waluty przegrali: najpierw podczas kryzysu w Grecji, a następnie w wyborach do Parlamentu Europejskiego wiosną tego roku.

Jak przekonuje Draghi, to zwycięstwo wcale nie było łatwe i właściwie przez całą kadencję musiał bronić polityki stymulowania gospodarki, co nie podobało się gubernatorom banków centralnych z krajów północy, zwłaszcza Niemiec.

"Mówiłem od 2014 roku o polityce fiskalnej jako koniecznym uzupełnieniu polityki monetarnej. Teraz ta potrzeba jest pilniejsza niż przedtem. Polityka monetarna nadal będzie spełniać swoje zadania, ale w miarę rozwoju sytuacji będą coraz bardziej widoczne skutki uboczne. Czy zrobiliśmy wystarczająco dużo? Tak, zrobiliśmy wystarczająco dużo - i możemy zrobić więcej. Czego nam brakuje? Odpowiedzią jest polityka fiskalna, to duża różnica między Europą a USA" - mówi Draghi o tym, jak widzi rolę EBC.

W Niemczech, które kryzys dotknął w niewielkim stopniu i które trzymały dyscyplinę budżetową, istniał duży sprzeciw wobec pomocy dla krajów południowej części strefy euro. "Argumentowałem, że powinni spróbować dostrzec, że na świecie jest nie tylko jeden kraj, że rzeczywistość jest bardziej złożona niż tylko jeden kraj" - wspomina.

W rozmowie z "FT" Draghi nie krytykuje wprost ani Bundesbanku, ani jego szefa Jensa Weidmanna, z którym miał napięte stosunki, ale przekonuje, że niemiecki bank centralny wciąż postrzega swoją rolę tak jak 20 czy 50 lat temu - w sposób nieadekwatny do dzisiejszych czasów. "Wraz z euro weszliśmy do nowego świata, a ten świat zmienia się szybko" - przekonuje.

Draghi uważa, że w czasach niskiej inflacji, pakietów oszczędnościowych i wysokiego bezrobocia na peryferiach unii walutowej EBC musiał interweniować, przy pełnym wsparciu wszystkich państw członkowskich lub bez takiego wsparcia. "Byłoby o wiele lepiej, gdybyśmy mieli jednomyślność od samego początku. Kiedy zrozumiałem, że tak się nie stanie, (brak jednomyślności) była to cena niezbędna do zapłacenia" - mówi.

Do podobnych rozbieżności dochodziło w kwestii dalszej pomocy dla Grecji, zwłaszcza gdy w reakcji na narzuconą jej politykę oszczędnościową do władzy doszła radykalnie lewicowa Syriza. Wiele osób w Niemczech uważało, że z ekonomicznego punktu widzenia pozwolenie Grecji na wyjście ze strefy euro ma sens.

Draghi wspomina, że na jednym ze spotkań ministrów finansów eurogrupy odparł sugestię ówczesnego ministra finansów Niemiec Wolfganga Schaeublego, że EBC powinien był dawno temu odciąć pomoc dla Aten. "Powiedziałem: +Słuchaj, jeśli chcesz wypchnąć Grecję ze strefy euro, to zrób to, nie używaj do tego EBC+".

Draghi przyznaje, że mieszkańcy Grecji zapłacili "straszliwą" cenę za kryzys, ale jest nadzieja, bo wydaje się, że został on przezwyciężony. Odrzuca też sugestię, którą powtarzał m.in. Schaeuble, że polityka EBC, w tym pomoc dla Grecji, napędzały poparcie dla populistycznej Alternatywy dla Niemiec. "Wypełnialiśmy nasze zadania, traktat wzywa nas do podejmowania działań w celu zachowania stabilności euro" - wyjaśnia.

Szef EBC odniósł się do ogłoszonego na początku miesiąca nowego programu stymulowania gospodarki w strefie euro. Wyjaśnił, że jest to konieczne z powodu czynników zewnętrznych, takich jak amerykańsko-chińska wojna handlowa, ryzyko twardego brexitu, ale także ze względu na utrzymujące się strukturalne problemy w niektórych krajach strefy euro.

Decyzja o jego uruchomieniu znów nie była jednomyślna, część członków Rady Gubernatorów była programowi przeciwna, zaś niemieckie tabloidy ponownie przedstawiały Draghiego jako wampira wysysającego niemieckie oszczędności. "Perspektywy się pogorszyły, szczególnie dla przemysłu, a inflacja nie jest zgodna z naszymi założeniami" - bronił programu Draghi.

1 listopada Draghiego w roli szefa EBC zastąpi dotychczasowa dyrektor zarządzająca Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ ulb/ mal/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
8 0 dktorek

Ale jaką ceną Panie Mario, jaką ceną.

! Odpowiedz
7 16 dasbot

Chociaż na odchodne miałbyś honor człowieku i powiedziałbyś wszystkim jak to było z tą Grecją. Uratowaliście niemieckie i francuskie banki "zapakowane" w obligacje rządowe Grecji na setki mln Euro. Na to poszły pieniądze z tzw. pożyczek pomocowych, które ostatecznie obciążyły podatników w sferze Euro, wciągnęliście w to również MFW, który jako jedyny był za restrukturyzacją greckiego długu (haircut), ale w imię politycznych interesów ugasiliście pożar benzyną - nominał długu wzrósł mimo że wszyscy wiedzieli, że nie ma szans, aby go spłacić; nacisnąłeś guzik, kasa poszła, aby za chwilę mogła być przetransferowana do krwawiących w tym czasie banków z D i FR, które miały dziury w kapitałach jak w szwajcarskim dobrym serze. Grecy dostali z tego ochłapy, pogrążyli się w depresji, która na zawsze zmieniła ich kraj. A dzięki takim jak Ty bankierzy i inni kryminaliści w białych kołnierzykach uniknęli kar. Faktycznie jest się czym chwalić, ale w gronie tzw. elit dostaniesz dobrą emeryturę i odejdziesz w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku uratowania "siedzeń" politycznemu establishmentowi w wiadomych krajach. Jaka polityka, tacy aktorzy..........

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
15 3 prs

Euro = marka niemiecka.

! Odpowiedz
12 22 karbinadel

Euro to niezły ekonomiczny projekt, który został zniszczony przez polityków. Należało wprowadzić go na ograniczonym terenie, a nie wciągać do strefy na silę wszystkie dziadowskie gospodarki. Wtedy nie trzeba by było nic ratować, samo by się wybroniło

! Odpowiedz
22 19 silvio_gesell

E tam. Euro to polityczny projekt mający na celu uniemożliwienie państwom peryferyjnym wyjście z UE.

! Odpowiedz
7 3 dasbot

To jest projekt czysto polityczny, a nie ekonomiczny, wymyślony przez USA, aby stworzyć konglomerat państw używających tej samej waluty i ułatwić handel międzynarodowy. Podobnie jak z klimatem (Al Gore i jego bajka o braku śniegu na biegunie północnym do 2018 r.) tutaj też wypromowali pewne nazwiska (Robert Mundell i jego teoria optymalnego obszaru walutowego, która stworzyła podstawy teorii Euro), przyznano im nagrody Nobla i to pomogło, aby sprzedać tą bajkę ludowi. Efekty eksperymentu widać gołym okiem. O ile w przypadku Gore'a facet się ośmieszył, o tyle w przypadku Euro goście myślą jak to odkręcić, aby się nie ośmieszyć do końca. Teoria się sypie na naszych oczach, brak możliwości zewnętrznej dewaluacji waluty prowadzi do konieczności poprawy konkurencyjności poprzez cięcia kosztów (dewaluacja wewnętrzna) tylko problem w tym, że żaden z krajów UE nie może konkurować z Niemcami. Musieliby eksportować na Księżyc albo Marsa, aby znaleźć nowe rynki, bo na obecnych niemiecki przemysł maszynowy rozjeżdża wszystkich walcem. Dlatego będzie jak było: Niemcom będzie rosła nadwyżka, a krajom peryferyjnym deficyt handlowy. Do tego tragiczna demografia, góra długu i najazd imigrantów będzie prowadzić do kolejnych napięć w finansach Eurolandu. I tak w kółko, aż ECB nie będzie miał co monetyzować i nastąpi ostateczna implozja systemu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 6 jendreka

Włochy że swoją marina ośmiornica niszczą Europę i jak tasiemiec wysyłają resztę Europy.

! Odpowiedz
2 11 open_mind

A tymczasem metale szlachetne w dół, pewnie Chiny rzuciły na rynek 13.5 tony fizycznego złota znalezionego u majora miasta w piwnicy – Hehehe „Według lokalnych mediów chińska policja przeszukała 57-letniego burmistrza Danzhou Zhanga Qi i znalazła dużą ilość gotówki, a także 13,5 tony złota w sztabkach” !!!!!!!!!!

! Odpowiedz
7 15 tygztqbq77n5mg9ercmet

Wygrali bitwę o euro, przegrają wojnę. Nie ma się z czego cieszyć. Wadliwe konstrukcje są nie do wybronienia.

! Odpowiedz
5 32 doji88

"Wyjaśnił, że jest to konieczne z powodu czynników zewnętrznych, takich jak amerykańsko-chińska wojna handlowa, ryzyko twardego brexitu, ale także ze względu na utrzymujące się strukturalne problemy w niektórych krajach strefy euro."
Problemy strukturalne rozwiązuje się reformami strukturalnymi a nie dodrukiem pieniądza

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG -0,72% 58 712,65
2019-11-13 12:22:00
WIG20 -0,77% 2 231,45
2019-11-13 12:37:45
WIG30 -0,84% 2 527,65
2019-11-13 12:37:00
MWIG40 -0,87% 3 747,31
2019-11-13 12:22:45
DAX -0,76% 13 182,91
2019-11-13 12:31:00
NASDAQ 0,26% 8 486,09
2019-11-12 22:03:00
SP500 0,16% 3 091,84
2019-11-12 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.