Dowódca sił NATO w Europie, generał Alexus Grynkewich poinformował w środę w oświadczeniu, że Sojusz Północnoatlantycki utrzymuje bliski kontakt z Polską i pozostałymi sojusznikami w sprawie dronów, które ostatniej nocy naruszyły polską przestrzeń powietrzną.


Jak dodał, Sojusz zareagował „szybko i zdecydowanie” na sytuację z dronami, demonstrując swoje możliwości.
Konsultacje z sojusznikami przybrały postać wniosku formalnego o uruchomienie art. 4 NATO - powiedział premier Donald Tusk w Sejmie. - Będziemy oczekiwali znacznie większego wsparcia w obronie polskiej przestrzeni - oświadczył.
Przeczytaj także
W nocy z wtorku na środę polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych powiadomiło, że w trakcie nocnego ataku Rosji na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony. W celu zapewnienia jej bezpieczeństwa uruchomiono niezbędne procedury. Około godz. 7.40 DORSZ poinformowało na X o zakończeniu operowania lotnictwa.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że drony, które mogły stanowić zagrożenie zostały zestrzelone.

Według NATO po raz pierwszy samoloty Sojuszu walczyły z potencjalnym zagrożeniem w przestrzeni powietrznej NATO. Były to - jak podały źródła - polskie myśliwce F-16, holenderskie myśliwce F-35 i włoskie samoloty rozpoznawcze AWACS.
Rada Północnoatlantycka ma omówić w środę reakcję Sojuszu na to zdarzenie.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ akl/































































