Czwartkowa sesja nie przyniosła rozstrzygnięć. Nasdaq co prawda ustanowił nowe rekordy, ale S&P500 i DJIA pozostały poniżej szczytów. Z kiepskimi wynikami spółek „tradycyjnych” kontrastowały mocne rezultaty Microsoftu i Facebooka.


Na poziomie trzech głównych indeksów była to sesja, o której trudno zbyt dużo powiedzieć. S&P500 kolejny dzień usiłował atakować historyczne maksimum z września. I kolejny raz nie dał rady, ostatecznie tracąc ledwie 0,04%. Słabiej wypadł Dow Jones, który zakończył dzień stratą 0,51%. Nasdaq po zwyżce o 0,21% ustanowił nowy rekordowy kurs zamknięcia, a ponadto w trakcie sesji wybił śródseyjny szczyt z sierpnia 2018.
Podobnie jak w poprzednich dniach w centrum uwagi były raporty kwartalne spółek. Pozytywnie przyjęto wyniki Facebooka, którego akcje podrożały o blisko 6%. Firma Marka Zuckerberga pokazała 15,08 mld USD przychodów, o 100 mln USD przewyższając rynkowy konsensus. Zysk na akcję zmalał do 85 centów, co trudno porównać z oczekiwaniami analityków, ponieważ Facebook zaksięgował w pierwszym kwartale 3 mld USD rezerwy na spór z Federalną Komisją Handlu.
O ponad 3% podrożały akcje Microsoftu, który w pierwszym kwartale zarobił na czysto 8,8 mld USD, czyli 1,14 USD na akcję. To rezultat wyraźnie lepszy od oczekiwanych przez rynek 95 centów zysku na akcję. Podczas sesji Microsoft jako druga giełdowa spółki w historii otarła się o barierę biliona dolarów kapitalizacji.
Znacznie gorzej wypadły wyniki starych spółek przemysłowych. Walory 3M przeceniono o blisko 13% po publikacji raportu za pierwszy kwartał. To najsilniejszy dzienny spadek kursu tej spółki od pamiętnego Czarnego Poniedziałku z października 1987. Dodajmy, że do niedawna 3M nazywano „amerykańską gospodarką w pigułce”, ponieważ koncern obecny jest niemal w każdej gałęzi przemysłu.
Mocno rozczarowały także wyniki innego tradycyjnego barometru gospodarki USA. Walory firmy kurierskiej United Parcel Service przeceniono o 8,1%. UPS rozczarował zarówno zyskiem na akcję (1,28 USD vs. oczekiwane 1,42 USD) jak również przychodami (17,16 mld USD vs. oczekiwane 17,78 mld USD). Dodajmy, że kilka tygodni temu wymaganiom inwestorów nie sprostały wyniki konkurencyjnego FedEx-u.
Już po zakończeniu regularnej sesji na rynek trafiły wyniki kwartalne Intela. W handlu posesyjnym akcje producenta procesorów taniały o ponad 6%. Zarówno zysk na akcję jak i prognozy zarządu Intela mocno odbiegały in minus od oczekiwań rynku. Ponadto Intel przedstawił rozczarowującą całoroczną prognozę finansową.
Rynek neutralnie zareagował za to na ogłoszone po sesji wyniki Amazona, choć na poziomie zysku netto spółka zanotowała kolejny rekordowy kwartał, zarabiając na czysto 3,6 mld USD przy 59,7 mld USD przychodów ze sprzedaży. Zysk netto został więcej niż podwojony względem analogicznego kwartału roku poprzedniego, a przychody zwiększyły się o 17%. O ile sprzedaż Amazona pokrywała się z rynkowym konsensusem, o tyle EPS (7,09 USD) oderwał się od oczekiwań analityków (4,70 USD).
Krzysztof Kolany
























































