Donald Tusk, który podróżuje po krajach Ameryki Łacińskiej podkreślał w rozmowie z dziennikarzami, że współpraca z regionem jest Polsce potrzebna, gdyż widoczny jest tutaj "cud cywilizacyjny". Jego zdaniem, ulica w Santiago de Chile nie różni się niczym od ulicy w Madrycie, Berlinie czy Warszawie. Dodał, że polityczne rozmowy w Ameryce Łacińskiej służyły zbliżeniu Unii Europejskiej z tym regionem.
Donald Tusk wskazywał na analogie w historii Polski i Chile, wspólne doświadczenia w walce o demokrację i prawa człowieka. "Przeszłość pani prezydent i moja są do siebie dość podobne, tak jak dość podobne są duże fragmenty historii Chile i Polski. Pod koniec lat 70. oba nasze narody rozpoczęły wielką fascynującą przygodę z demokracją"- mówił Donald Tusk.
Premier podkreślał, że Polska i Chile mogą być partnerami nie tylko w relacjach dwustronnych. Ze względu na rolę jaką odgrywają- Chile na kontynencie amerykańskim a Polska w Europie- mogą być "partnerami wyznaczającymi dobre trendy w skali międzykontynentalnej i globalnej".
Jego zdaniem, Ameryka Łacińska z Chile- jednym z liderów postępu na tym kontynencie i Polska- jak ważny członek Unii Europejskiej- mogą pracować na rzecz zbliżenia Unii i Ameryki Łacińskiej. "Leży to zarówno w interesie obu kontynentów, obu wspólnot, jak i w interesie Chile i Polski"- podkreślił Donald Tusk.
Wczoraj polski premier zwiedził "Park Pokoju" w Santiago de Chile - miejsce, gdzie w czasie rządów Augusto Pinocheta przetrzymywano więźniów politycznych.
Donald Tusk wizytą w stolicy Chile- Santiago- zakończył podróż po krajach Ameryki Łacińskiej. Wcześniej odwiedził Peru, gdzie podpisał umowy o współpracy w dziedzinie obronności i turystyki oraz kultury i nauki. Otrzymał też Krzyż Wielki Orderu Słońca Peru.
Donald Tusk wziął też udział w szczycie Unia Europejska - Ameryka Łacińska, gdzie jednym z głównych tematów była kwestia spójności społecznej i walki z biedą.
Premier wróci dzisiaj wieczorem do kraju.
Źródło:IAR





























































