Obniżenie stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny znacząco poprawiło położenie krajów zagrożonych niewypłacalnością, lecz największe znaczenie miała operacja długoterminowego refinansowania, której wartość wyniosła niemal pół biliona euro. Podczas przeprowadzonych pod koniec roku aukcji obligacji wyraźnie spadła rentowność długu, a także dopisało zainteresowanie inwestorów. Także na rynku wtórnym widać wyraźną poprawę. Tym samym widmo niewypłacalności kolejnych krajów zostało odsunięte.
Euro łapie oddech
W obecnej sytuacji euro będzie miało szansę na złapanie oddechu i odrobienie części strat wobec dolara. Ważnym czynnikiem będzie obronienie psychologicznego wsparcia na poziomie 1,30 dolara. Odreagowanie będzie prawdopodobnie trwało jedynie kilka tygodni, gdyż wiele przemawia na niekorzyść wspólnej waluty. Na początku roku kryzys fiskalny zejdzie na dalszy plan i ustąpi miejsca czynnikom fundamentalnym.
Europę czeka ochłodzenie koniunktury
Gospodarki Unii Europejskiej wchodzą w fazę spowolnienia, która może przerodzić się w recesję. Za takim scenariuszem przemawiają niemal wszystkie dostępne dane, stąd prawdopodobieństwo realizacji niekorzystnego scenariusza jest wysokie. Ponadto na niekorzyść wspólnej waluty przemawiają nieuniknione cięcia stóp procentowych. Obniżenie kosztu pieniądze pod koniec roku było jednym z najważniejszych czynników stabilizujących system finansowy. Dlatego w obliczu spowolnienia gospodarki oraz wciąż żywego zagrożenia kryzysem fiskalnym EBC będzie kontynuował luzowanie polityki pieniężnej.
Tymczasem amerykańska gospodarka wygląda na przełomie roku zdecydowanie lepiej od europejskiej. Za oceanem doszło do wyraźnej poprawy koniunktury na rynku pracy. Sytuacja zatrudnieniowa jest jednym z najlepszych mierników koniunktury, dlatego poprawa w tym obszarze ma tak istotne znaczenie. Inne dane też dają nadzieję na przyśpieszenie wzrostu i przezwyciężenie części trudności. Należą do nich indeksy koniunktury dla sektora przemysłowego oraz indeksy nastrojów konsumentów, a także wyraźna poprawa na rynku nieruchomości.
Polski pieniądz podąży za euro
Postawa złotego jest silnie powiązana z zachowaniem euro. Polska waluta będzie podążała za europejską, dlatego na przełomie roku należy oczekiwać wyraźnego umocnienia złotego i kontynuowania trendu przez kilka tygodni.
Polskiej walucie pomoże fakt uniknięcia problemów finansów publicznych przez rząd. Istniało duże zagrożenie, że słabość złotego doprowadzi do przekroczenia drugiego progu ostrożnościowego w relacji zadłużenia do produktu krajowego brutto. Jednak polska waluta, korzystając ze wsparcia Narodowego Banku Polski, a także wyraźnej poprawy nastrojów na rynkach finansowych, zdołała obronić kluczowe poziomy. Tym sposobem zagrożenie kryzysem fiskalnym w Polsce na razie zmalało.
Inflacja największą skazą na złotym
Niemal pięcioprocentowa inflacja połączona z niskimi stopami procentowymi jest największą przeszkodą na drodze złotego do umocnienia. Bez działań Rady Polityki Pieniężnej problem nadmiernego wzrostu cen nie zostanie rozwiązany. Tym samym Polacy muszą przygotować portfele na wzrost wydatków.
Niestety, wszystko przemawia za utrzymaniem niskiego kosztu pieniądza w pierwszych kwartałach roku. Ponadto druga połowa roku będzie mijać pod znakiem obniżek stóp procentowych. RPP podąży w kierunku wyznaczonym przez EBC i pozostałe europejskie banki centralne. Za takim scenariuszem przemawia oczekiwane wyhamowanie wzrostu gospodarczego. Chociaż polska gospodarka będzie umiarkowanie rosnąć, to nie można tego samego powiedzieć o europejskiej.
Wzrost PKB pomoże złotemu
Sentyment wobec złotego będzie poprawiać także utrzymanie stosunkowo wysokiego tempa wzrostu. Chociaż szansa na czteroprocentową dynamikę PKB jest nikła, to nawet dwuprocentowy wzrost będzie wyglądał bardzo dobrze na tle pozostałych krajów europejskich. Tym samym kursy euro i dolara powinny oddalić się od szczytów z końca roku i ustabilizować się w okolicach powyżej odpowiednio 4,20 złotego i 3,10 złotego.
Przyszłość franka zależy od SNB
Postawa franka będzie uzależniona od działań Szwajcarskiego Banku Narodowego. Na początku września SNB ustalił minimalny kurs wymiany na wysokości 1,20 franka za euro. Takie posunięcie było odpowiedzią na silne umocnienie helweckiej waluty wobec euro i dolara.
Aprecjacja franka jest postrzegana jako zjawisko szkodliwe dla alpejskiej gospodarki, która jest zorientowana na eksport. Ponadto Szwajcaria została dotknięta przez deflację, także uważaną za zjawisko niepożądane. Mimo wysiłków SNB szwajcarska gospodarka zwalania, za czym przemawia spadek indeksu Instytutu KOF. Jednocześnie, mimo obaw dotyczących załamania eksportu, nadwyżka handlowa Szwajcarii wzrosła pod koniec roku.
Od czasu usztywnienia kursu wobec euro sytuacja rynkowa ma niewielki wpływ na postawę franka. Natomiast kluczowe znaczenie mają spekulacje dotyczące kolejnych działań SNB, który ze względu na deflację może podnieść minimalny kurs wymiany nawet do 1,30 franka. Takie rozwiązanie byłoby korzystne dla polskich kredytobiorców, którzy zostali mocno doświadczeni przez umocnienie franka. Równoczesna poprawa notowań złotego pozwoliłaby powrócić frankowi do wrześniowych poziomów poniżej 3,50 złotego.
Złotego czeka stabilizacja
Dzięki uniknięciu trudności finansowych przez rząd oraz perspektywie utrzymania dodatniego wzrostu gospodarczego polską walutę czeka udany początek roku, a następnie stabilizacja na stosunkowo niskim poziomie. Zejście poniżej 4 złotych za euro oraz 3 złotych za dolara jest odległą perspektywą, która będzie niemożliwa bez rozwiązania problemu inflacji i podniesienia stóp procentowych. Kurs franka jest uzależniony od SNB oraz postawy szwajcarskiej gospodarki. Podniesienie minimalnego kursu wymiany franka za euro pozwoliłoby złotemu zjeść poniżej 3,50 złotego za franka. Natomiast największym beneficjentem europejskich problemów będzie dolar.
Zobacz też:
» Szokujące prognozy Saxo Banku na rok 2012
» Jak długie oblężenie wytrzyma Rzym?
» Podsumowania roku 2011, prognozy na rok 2012
» Szokujące prognozy Saxo Banku na rok 2012
» Jak długie oblężenie wytrzyma Rzym?
» Podsumowania roku 2011, prognozy na rok 2012





























































