Końcówka tygodnia przyniosła utrzymanie siły złotego połączonego z osłabieniem dolara amerykańskiego względem euro. Wzrosty na parze euro-dolar sprawiły, że notowania „zielonego” na polskim rynku spadły do najniższych poziomów od niemal trzech miesięcy.


W piątek o 9:58 kurs euro wynosił 4,2272 zł i pozostawał na poziomie zbliżonym do czwartkowego kursu odniesienia. Na parze euro-złoty od miesiąca trwa walka o przełamanie strefy wsparcia leżącej w przedziale 4,22-4,23 zł. Stanowi ona dolne ograniczenie trendu bocznego obowiązującego od kwietnia i zawierającego się w przedziale 4,22-4,31 zł.
Do taktycznych rozstrzygnięć doszło za to na najważniejszej parze walutowej świata. Po wznowieniu QE przez Rezerwę Federalną dolar zaczął się osłabiać, a kurs EUR/USD znalazł się najwyżej od początku października. W rezultacie za dolara na polskim rynku w piątek o poranku płacono 3,6010 zł. W czwartek po południu kurs USD/PLN spadł nawet do 3,5919 zł i w ten sposób znalazł się najniżej od 17 września.
Czy kurs dolara spadnie poniżej 3,60 zł?
Ewentualne pogłębienie wrześniowego dołka (3,5670 zł) na gruncie analizy technicznej byłoby jednoznacznym sygnałem sprzedaży dolara i zapowiadałoby spadek kursu „zielonego” nawet w okolice 3,30 zł – czyli wieloletniego minimum z lutego 2018 roku.
- Najciekawszym pytaniem, które warto zadać po wczorajszej sesji, jest: czy tym razem USD/PLN na dłużej zagości poniżej 3,60, czy też natychmiast powróci na północ, tak jak to już kilkukrotnie miało miejsce w tym roku. Naszym zdaniem, wybicie USD/PLN z przedziału 3,60-3,70 będzie tylko przejściowe - napisali w swoim raporcie analitycy Pekao.

Niedawne straty odrabiał za to frank szwajcarski, w piątek rano notowany po 4,5312 zł. Helweckiej walucie pomogła czwartkowa decyzja Szwajcarskiego Banku Narodowego, który wbrew krążącym po rynku spekulacjom nie zdecydował się na sprowadzenie stopy procentowej poniżej zera, ani nawet nie zasygnalizował takiej ewentualności. W rezultacie kurs CHF/PLN pozostał w tegorocznym trendzie bocznym o zakresie 4,50-4,60 zł.
Zadyszkę złapały za to notowania funta szterlinga, wycenianego rano na 4,8211 zł. Przez poprzednie trzy tygodnie funt odrabiał straty po tym, jak 19 listopada na parze z polskim złotym notowany był najniżej od 6 lat. Odbicie wyniosło kurs GBP/PLN do poziomu 4,86 zł, skąd notowania szterlinga zawróciły na początku tego tygodnia.
KK
































































