REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pracownicze obietnice wyborcze

Weronika Szkwarek2020-06-17 06:00, akt.2020-06-17 06:54redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-06-17 06:00
aktualizacja
2020-06-17 06:54
Dodaj Bankier.pl w Google

Mówi się, że obecny koronakryzys spowodował, że w przepychankach przedwyborczych zabraknie dużych obietnic. Jednak niektóre hasła wybrzmiewają mocno i często – dotyczą reformy służby zdrowia czy odejścia od węgla. Przyglądamy się obietnicom wyborczym kandydatów na urząd prezydenta skierowanym do pracowników.

Pracownicze obietnice wyborcze
Pracownicze obietnice wyborcze
/ FORUM

Wyższe i zależne od stażu pracy emerytury, dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców, zmniejszenie liczby posłów, wyższe wynagrodzenia i równe szanse na rynku pracy pomiędzy kobietami i mężczyznami. Sprawdziliśmy, co pracownikom mają do zaoferowania kandydaci na urząd prezydenta startujący w najbliższych wyborach.

Emerytury

Temat emerytur pojawia się w programie Roberta Biedronia, Andrzeja Dudy i Władysława Kosiniaka-Kamysza. Pierwszy z wymienionych postuluje wzrost minimalnej emerytury: „Nikt nie będzie miał emerytury niższej niż 1600 złotych na rękę. Dziś prawie milion z naszych rodziców i dziadków żyje za mniej niż tysiąc złotych miesięcznie. To nie jest godne życie. Mój cel to ustanowienie gwarantowanej emerytury minimalnej na poziomie 1600 zł miesięcznie, którą przed paroma dniami odrzucił rząd do spółki z częścią opozycji”, czytamy w programie Biedronia. Dalej postuluje, aby wysokość emerytury zależała od wzrostu płacy minimalnej oraz chce, aby wprowadzono tzw. rentę wdowia, czyli zachowanie prawa do emerytury po zmarłym małżonku.

Emerytura bez podatku to z kolei hasło Kosiniaka-Kamysza. Uważa on, że emeryci już swoje podatki zapłacili, a zmiana przyniesie im średnio o 250 zł więcej co miesiąc. Lider PSL-u chce również, aby emerytura rolnicza nie była uzależniona od przekazania gospodarstwa.

W programie Kosiniaka-Kamysza czytamy również, że już około 770 tys. emerytów zdecydowało się kontynuować pracę po osiągnięciu wieku przejścia na emeryturę.  Tym samym polityk chce, aby zwolnić emerytów z podatku dochodowego. „Jest to pozytywne zjawisko, które najczęściej jest jednak spowodowane bardzo niskimi emeryturami, które zmuszają do tzw. „dorabiania do emerytury”, mówi lider PSL.

Wakacje na giełdzie

W programach wspomnianych kandydatów znalazły się również obietnice emerytur stażowych, także Andrzeja Dudy, które pozwalałyby na przejście na emeryturę kobietom po przepracowaniu 35 lat, a mężczyznom po 40 latach stażu.

Górnicy

Szymon Hołownia w swoim programie wyborczym postuluje odejście od energetyki węglowej. „Musimy chronić górników, gwarantując im bezpieczne warunki tej zmiany, ale nie kopalnie. Te powinny zostać zamknięte do 2050 r.”, tak stawia sprawę publicysta.

Nie jest jednak w swojej opinii odosobniony. Biedroń w programie podał, że na zorganizowanym przez niego w przyszłości szczycie klimatycznym pokaże plan odchodzenia od węgla, który będzie wzorem dla reszty europejskich państw.

Mniej posłów

W programach wyborczych padły również pomysły ograniczenia liczby posłów zasiadających w Sejmie. Ograniczenie liczby posłów o połowę to pomysł Krzysztofa Bosaka. „Taka liczba w dalszym ciągu zapewni polskiemu parlamentowi reprezentatywność, a pozwoli znacząco zwiększyć efektywność pracy posłów i skupiać w większym stopniu rzeczywistą elitę polityczną. Jednocześnie pozwoli to ograniczyć koszty funkcjonowania parlamentu i wyeliminować z Sejmu tych posłów, których funkcja sprowadza się obecnie do bycia statystami zwycięskich partii politycznych i bezmyślnego głosowania zgodnie z wytycznymi partyjnych liderów”, mówi przedstawiciel Konfederacji.

Na podobny pomysł wpadł Marek Jakubiak, który również postuluje zmniejszenie o połowę.

Podwyżki dla służby zdrowia

Wyższe płace dla pracowników służby zdrowia to postulat między innymi Kosiniaka-Kamysza, który chce, aby wynagrodzenia zatrudnionych w placówkach medycznych wzrosły o co najmniej 30 proc. medycznych. „Dobrze opłacani pracownicy nie będą zmuszeni brać dodatkowych dyżurów, żeby utrzymać swoja rodzinę  i  nie będą musieli emigrować zarobkowo za granicę”, głosi polityk. Dodatkowo lider PSL chce, aby zniesiono limity przyjęć na studia na kierunkach medycznych oraz specjalizacjach lekarskich, a także „upraktyczniono” program specjalizacji.

Mimo starć na linii rząd-lekarze dofinansowania służby zdrowia chce również obecny prezydent. „Odkąd zostałem prezydentem, nakłady na służbę zdrowia urosły z 77 mld zł w 2015 r. do 104 mld zł w ubiegłym roku. Jednak system wciąż wymaga poprawy. Dodatkowe 3 mld zł z zaproponowanego przeze mnie Funduszu Medycznego będą przeznaczone na leczenie onkologiczne oraz chorób rzadkich nie tylko w Polsce, ale również za granicą”, o czym mówi w Planie Dudy. 

Większych funduszy na służbę zdrowia chce również Biedroń. „Jako głowa państwa będę walczył o naprawę systemu opieki zdrowotnej. O dofinansowanie jej na europejskim poziomie - do 7,2 proc. PKB. Za te pieniądze skrócimy kolejki, zapewnimy więcej lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych”, podaje lider Wiosny.

Urzędnicy na cenzurowanym

Kwestię urzędników i biurokracji w państwie poruszyli następujący kandydaci na prezydenta: Krzysztof Bosak, Paweł Tanajno i Stanisław Żółtek.

Przedstawiciel Konfederacji chce, aby urzędnicy zaczęli odpowiadać za swoje decyzje. Polityk mówi, że każdego roku dziesiątki tysięcy Polaków traci majątki z powodu pomyłek i nadużyć biurokracji, za które w praktyce nikt nie odpowiada. „Należy raz na zawsze skończyć z bezkarnością urzędników wprowadzając jasne i skuteczne przepisy skutkujące ich realną i osobistą odpowiedzialnością, także majątkiem własnym. W przypadku rażącego naruszenia prawa przez urzędnika powinien być on karany poprzez czasową utratę wynagrodzenia, zaś gdyby dopuścił się nadużycia umyślnie – winny funkcjonariusz powinien odpowiadać wobec poszkodowanego całym swoim majątkiem osobistym za wszelkie spowodowane przez siebie straty poszkodowanego, w tym zwrócić mu utracone korzyści, wynikające na przykład ze spowodowanych przerw w pracy zakładu przedsiębiorcy”, podaje Bosak w programie.

Zdaniem Tanajno Polacy mogliby zarabiać o 30 proc. więcej, gdyby zbilansować wydatki związane z zatrudnieniem w administracji państwowej. „Koszt utrzymania instytucji, o których obywatele nie słyszeli lub nie mają z ich istnienia korzyści, to nie tylko redukcja wynagrodzenia, to również cięcie kosztów utrzymania budynków, wyposażenia biurowego, kosztów marketingowych tych instytucji”, mówi kandydat na prezydenta. Tego samego zdania jest Stanisław Żółtek, który postuluje redukcję urzędów i urzędników w celu obniżenia kosztów działalności państwa oraz „ułatwienia życia obywatelom”. Marek Jakubiak natomiast zapowiedział wprowadzenie siatki płac w sektorze publicznym.

Dobrowolny ZUS, więcej żołnierzy i koniec z umowami śmieciowymi

W obietnicach wyborczych przejawiał się również temat dobrowolnego ZUS-u dla samozatrudnionych. Taką ofertę złożył Kosiniak-Kamysz, który uważa, że wysoki i stale rosnący ZUS jest barierą dla podejmowania działalności gospodarczej. Polityk proponuje, aby samozatrudniony sam decydował, czy chce opłacać ZUS, czy z tego rezygnuje i tym samym ponosi tego konsekwencje. Lider PSL-u chce również, aby zwiększono liczebność żołnierzy zawodowych do 150 tys., a w szczególności – powiększono korpus szeregowych i podoficerów.

Wśród pozostałych obietnic powrócił temat tzw. umów śmieciowych. Tym razem Robert Biedroń w ramach ogłoszonego w połowie czerwca „Pakietu Pracowniczego” chce, aby zlikwidowano te rodzaje umów, które nie gwarantują bezpieczeństwa zatrudnienia.

Rafał Trzaskowski w programie ujął natomiast kwestię równych szans między kobietami a mężczyznami, które dotyczyły podjęcia pracy. W jego opinii należy wprowadzić program budowy, a następnie oferowania darmowych przedszkoli i żłobków w całej Polsce.

Jednak obecna kampania prezydencka w niewielkim stopniu skupiła się na sprawach pracowniczych. Kandydaci o wiele chętniej podejmowali kwestie społeczne, a sprawy wynagrodzeń czy rodzaje umów zeszły na dalszy plan. 

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Weronika Szkwarek
Weronika Szkwarek
redaktor Bankier.pl

W Bankier.pl zajmowała się tematyką prawa pracy. Pisała o związanych z nim nadużyciach i wyzwaniach, jakie stoją przed obecnym rynkiem pracownika. W swoich artykułach zajmowała się również problemami polskich i zagranicznych konsumentów. Autorka cyklu "Życie po etacie", w którym opowiadała historie osób decydujących się na zamianę umowy o pracę na własną działalność gospodarczą.

Tematy

Komentarze (30)

dodaj komentarz
ncc1701d
7-godzinny tydzień pracy - też padło. Z ust Waldemara Witkowskiego. Jestem właścicielem mikrofirmy i testuję u jednego pracownika od roku (praca fizyczna ale wymagająca pomyślunku). Pensję zostawiłem mu taką samą. Dużych różnic nie widzę robi tyle samo albo minimalnie mniej. Ale stał się bardziej samodzielny! Przez to mniej mi zawraca 7-godzinny tydzień pracy - też padło. Z ust Waldemara Witkowskiego. Jestem właścicielem mikrofirmy i testuję u jednego pracownika od roku (praca fizyczna ale wymagająca pomyślunku). Pensję zostawiłem mu taką samą. Dużych różnic nie widzę robi tyle samo albo minimalnie mniej. Ale stał się bardziej samodzielny! Przez to mniej mi zawraca głowę. I dzięki temu ja mam więcej czasu dla firmy. Często słyszałem, że Polacy pracują najwięcej w europie a zarabiają mało. Może właśnie dlatego mało zarabiają bo za dużo pracują. Są przemęczeni, bezrefleksyjni, otumanieni. Pada ich kreatywność i innowacyjność. Dostają klapek na oczach i orzą jak koń przed siebie, nie rozglądając się na boki. Zamiast pracować z głową, wydajnie i dla pieniędzy, to mielą bez sensu. Pytanie, czy taki 7-godzinny tydzień pracy nie zrewolucjonizowałby całego społeczeństw - nagle okazałoby się, że średnie IQ Polaków wzrasta - bo są bardziej wypoczęci.
harrytracz
Redakcjo bankiera! Cudzysłów nie wystarczy, zaraz za takie tytuły oglądalność wam spadnie o jedną osobę! prawdziwy tytuł zamiast >>Oto co "dadzą" pracującym kandydaci na prezydenta<< powinien brzmieć:
"Lista kontrowersyjnych i skupiających uwagę tematów przedstawianych przez kandydatów, których odgórnym
Redakcjo bankiera! Cudzysłów nie wystarczy, zaraz za takie tytuły oglądalność wam spadnie o jedną osobę! prawdziwy tytuł zamiast >>Oto co "dadzą" pracującym kandydaci na prezydenta<< powinien brzmieć:
"Lista kontrowersyjnych i skupiających uwagę tematów przedstawianych przez kandydatów, których odgórnym celem jest podstępne zabieranie pieniędzy wszystkim obywatelom i symboliczne dotowanie niektórych grup przy wielkim tego afiszowaniu."
pstrzezek
Mój kandydat No. 1 czyli Bosak ;) Uwielbiam te tyrady które trafiają do ciemiężonego ludu.

Światopoglądowo Bosak to PiS x 500+. Czyli nie dla UE, nie dla gejów, Polska dla białych Polaków. A gospodarczo to by żyło się lepiej. Chłopak nie potrafi się wybronić na własnej konferencji prasowej jak mu Sikorski wlazł w przemówienie,
Mój kandydat No. 1 czyli Bosak ;) Uwielbiam te tyrady które trafiają do ciemiężonego ludu.

Światopoglądowo Bosak to PiS x 500+. Czyli nie dla UE, nie dla gejów, Polska dla białych Polaków. A gospodarczo to by żyło się lepiej. Chłopak nie potrafi się wybronić na własnej konferencji prasowej jak mu Sikorski wlazł w przemówienie, bo Bosak opowiadał otwrcie kłamstwa w temacie EU. Powodzenia życzę chłopie. Znam takich to patrzą w ciebie jak w obrazek. Im też dobrze życzę
anty12
Zaraz bedziesz miec lapki w dol. Patrz na moj komentarz pod spodem :) To samo napisalem o Krzysiu. Dorobil siejuz swpoich fanatykow. Niech Krzysiu powie skad natrzepie na to hajs, bo on w zyciu sie nie napracowal.
pstrzezek
Bankier, czemu nie pozwalasz na ocenę komentarzy? Co się kuźwa stało że tak zwaliliście nowy layout. Czcionka 500+ a teraz to. Ogarnijcie temat
marianpazdzioch
Obaj kandydaci zabiorą pracującym, a dadzą emerytom i swojej klienteli. Przy czym Duda to nieograniczona niczym władza Kaczyńskiego. A ten musi wprowadzić teraz od groma nowych podatków. Trzaskowski to klincz i wetowanie - żarcie się miedzy sobą komunistów o kwestie personalne i okołokorytowe.
detektorjusia
Trzaskowski obiecuje darmowy hotel dla LGBT w każdym mieście, tęcza zamiast godła w każdej państwowej instytucji i ekspresowe pociągi do lotniska w Berlinie.
ziom80
Dla Ciebie przydałby się hotel z kratkami razem ze wszystkimi pisowacami powinni Was pozamykać
ziom80
Kurwa czemu nie mogę tego zminusować. CZy bankier.pl kolaboruje z Pisem ?
grzegorzkubik odpowiada ziom80
Na tym własnie polega problem elektoratu PO i PO że głupotami się zajmują. Jak zminusować mądrą wypowiedź. Nie da się lemingu bo twój minus jest mniej warty niż mój.

Powiązane: Wybory prezydenckie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki