REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dlaczego Francuzi mogą mieć większy deficyt niż Włosi?

2018-10-16 14:15
publikacja
2018-10-16 14:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Wbrew pozorom Francja może uzyskać akceptację Brukseli dla wyższego deficytu niż Włochy nie tylko dlatego, że "to Francja" i nie rządzą nią "barbarzyńcy", a człowiek centrum. Istotne znaczenie mają kierunki, które nadają finansom publicznym reformatorzy z obu państw.

fot. / / YAY Foto

O północy minął termin, do którego kraje członkowskie UE były zobowiązane dostarczyć do Brukseli plany budżetowe na przyszły rok. Teraz unijni urzędnicy mają dwa tygodnie, by dokumenty ocenić i ewentualnie "zarządzić" wprowadzenia zmian. Tak może się stać w przypadku Włoch, nikt nie spodziewa się natomiast, by podobny los miała podzielić Francja.

Tymczasem to Paryż planuje wyższy deficyt sektora finansów publicznych w przyszłym roku - ma on wynieść 2,8 proc. PKB, podczas gdy Rzym oczekuje deficytu w wysokości 2,4 proc. PKB. W obu przypadkach saldo ma nie przebić -3 proc., do czego zobowiązały się wszystkie kraje UE (a mimo to robią to regularnie). Czemu zatem Bruksela "czepia się" akurat Włochów, skoro w wielu innych przypadkach, m.in. Francji, nie reagowała tak stanowczo?

Istnieje jeszcze jedno kryterium spójności dotyczące dyscypliny fiskalnej. Kraje członkowskie, w których wielkość długu publicznego w stosunku do PKB przekracza 60 proc., zobowiązały się do podejmowania działań prowadzących do redukcji poziomu zadłużenia. Tak Włochy, jak i Francja od lat znajdują się zdecydowanie powyżej tego progu - na koniec I kwartału dług sięgał odpowiednio: 133,4 proc. i 97,7 proc. PKB.

fot. / / Bankier.pl

Różnicy 35 p. proc. nie powinno się lekceważyć, ale nie jest ona clue problemu. Ważniejsze jest, jakie są perspektywy fiskalne obu krajów. I w tym przypadku przewaga Paryża jest wyraźna. Jak wskazują analitycy Pictet Group, istnieją trzy wyraźne różnice między Włochami a Francją.

Wakacje na giełdzie

Komisja Europejska bierze pod lupę deficyt strukturalny, czyli oczyszczony z wpływów koniunktury. Bruksela rekomenduje, by oba państwa zredukowały go w 2019 r. o 0,6 p. proc. PKB. O ile żadna ze stolic nie chce się na to zgodzić, to Paryż przynajmniej jest gotów na zmniejszenie deficytu strukturalnego o 0,3 p. proc., natomiast Rzym zamierza go powiększyć o 0,8 proc. Po drugie, francuska gospodarka jest w lepszej kondycji niż włoska (tempo wzrostu i inne wskaźniki aktywności gospodarczej) i w najbliższej przyszłości sytuacja ta się nie zmieni. Po trzecie, eksperci zwracają uwagę na czynniki ważne w dłuższej perspektywie - produktywność i demografię, które także świadczą na korzyść Francji.

Francja przedstawia bardziej zachowawczy budżet niż tegoroczny, gdy poprawa deficytu strukturalnego ma wynieść 0,1 p. proc., natomiast Włochy luzują dyscyplinę fiskalną, po zacieśnieniu w tym roku o 0,2 p. proc. I podobnie sytuacja ma wyglądać w kolejnych latach - Francuzi zamierzają redukować deficyt strukturalny o 0,3 p. proc. w 2020 r. i o 0,4 p. proc. w 2021 r., natomiast w przypadku Włoch pozostanie on bez zmian: "Rząd zamierza przywrócić równowagę strukturalną na malejącą ścieżkę od 2022 roku" - napisano w projekcie budżetu. Tymczasem poprzedni włoski rząd obiecał Brukseli, że deficyt strukturalny będzie malał. Wizja ta wyraźnie nie spodobała się jednak włoskim wyborcom.

Nie o sam deficyt strukturalny jednak idzie, a o reformy, które wpływają na stan finansów publicznych. Prezydent Macron tnie podatki dla gospodarstw domowych (np. mieszkaniowy) i przedsiębiorstw oraz zmniejsza udział wydatków państwa w PKB. Wzrost deficytu sektora finansów publicznych do 2,8 proc. PKB w tym roku jest efektem jednorazowej zmiany (kredyty podatkowe zostaną zastąpione przez ścięcie podatku) obniżającej koszty pracy po stronie pracodawców - gdyby jej nie uwzględniać deficyt wyniósłby 1,9 proc. PKB. Także dlatego już w 2020 r. ma on wynieść 1,4 proc. PKB, a rok później - tylko 0,7 proc. PKB.

Natomiast rząd Ligi i Ruchu 5 Gwiazd obok sensownych cięć podatków i poniesienia koniecznych wydatków publicznych, wprowadza dochód podstawowy dla najbiedniejszych i obniża wiek emerytalny, odwracając niedawną reformę. Rzym liczy, że w ten sposób pobudzi wzrost gospodarczy i poprawi sytuację finansową najbiedniejszych Włochów. W projekcie wysłanym do Brukseli znalazły się szacunki, które trudno uznać jednak za bardzo prawdopodobne do realizacji. Nominalne tempo wzrostu PKB (istotne dla redukcji zadłużenia) ma wzrosnąć z 2,5 proc. w tym roku, do 3,1 proc. w przyszłym i 3,5 proc. w kolejnym roku. Realny wzrost ma się zwiększyć z 1,2 proc. w 2018 r. do 1,5 proc. w kolejnym i 1,6 proc. w 2020 r. Mało kto chyba wierzy w taki scenariusz - eksperci spodziewają się raczej spowolnienia w Unii Europejskiej, w tym we Włoszech. A niemądre reformy socjalne w dłuższej perspektywie tylko ten problem pogłębią. W efekcie faktycznego niższego od założeń tempa wzrostu PKB, deficyt włoskiego sektora publicznego w zestawieniu z wielkością gospodarki może się okazać wyższy, niż zakłada dziś Rzym. Uwaga ta częściowo dotyczy jednak także Paryża - w dokumentach wysłanych do Brukseli są szacunki i prognozy, które (tak jak w przeszłości) wcale nie muszą się spełnić.

fot. / / Bankier.pl

Biorąc pod uwagę fundamenty gospodarek i finansów publicznych obu krajów oraz ich perspektywy na najbliższą przyszłość, nie ma się co dziwić, że propozycje Rzymu budzą w Brukseli i na rynkach finansowych dużo większy sprzeciw i zaniepokojenie niż plany Paryża. Spór między KE a włoskim rządem nie jest wyłącznie efektem czynników politycznych, jak chcieliby "eurosceptycy", choć oczywiście, gdyby relacje na linii Bruksela-Rzym były lepsze, to unijni biurokraci mogliby się z Włochami obejść dużo łagodniej.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
ajwaj
"Wina" przyciól z pieknej Italii jest ich suwerennosc :)

Naleza do sympatyzantów Trumpistów, sa wrogami i Hilaryji C, i demsów, i bandidos od neocon 80+
Ostrzegal Wlochów Steve Bannon wielokrotnie - "beda was przesladowac, karac itd, ale wygramy".

Do tego pragmatycznosc i pro-rosyjskosc, nie ida
"Wina" przyciól z pieknej Italii jest ich suwerennosc :)

Naleza do sympatyzantów Trumpistów, sa wrogami i Hilaryji C, i demsów, i bandidos od neocon 80+
Ostrzegal Wlochów Steve Bannon wielokrotnie - "beda was przesladowac, karac itd, ale wygramy".

Do tego pragmatycznosc i pro-rosyjskosc, nie ida jak chce Soros & co. na rzez. Bo tak macherzy UE by sobie zyczyli. Zreszta 2 glowy wladzy z Rzymu znowu w "izolowanej" Moskwie, jak np. dzisiaj amigos z Egiptu.

Polit-pigmeje (fiz.-moral.-polit.) z POPISSLDZSLUW itd. sa i tak skazani na kleske trzymajac sie jak pijany plota swoich odchodzacych z deep state-devil state, a szkodzac narodowi i Polsce.
ajwaj
Dzisaij w Moskwie Matteo Salvini:

"Rosja powinna być partnerem"
W programie obecnego rządu Włoch, który powstał w maju, napisano, że Rosja powinna być "postrzegana nie jako zagrożenie, ale jako partner ekonomiczny i handlowy"

Polska m.in. przez nienawistnych starców PISy juz stracila mld. €, a
Dzisaij w Moskwie Matteo Salvini:

"Rosja powinna być partnerem"
W programie obecnego rządu Włoch, który powstał w maju, napisano, że Rosja powinna być "postrzegana nie jako zagrożenie, ale jako partner ekonomiczny i handlowy"

Polska m.in. przez nienawistnych starców PISy juz stracila mld. €, a straci wiecej za obseje, murzynskosc i ich leki-przerazenie + milosc do banderowców. Ida nowe straty, moze zima :)

open_mind
"Dlaczego Francuzi mogą mieć większy deficyt niż Włosi?" Bo mogą !
silvio_gesell
Ten może mieć większy deficyt kto ma wyższą dzietność, bo to dzieci będą płacić odsetki od długu.
open_mind
Ludzkość utknęła w nieuczciwych związkach z władzą względem wartości. Tekst własny w linku https://pokazywarka.pl/08svrp/

Powiązane: Francja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki