Dilerowi narkotyków w Hamilton, w kanadyjskiej prowincji Ontario, postawiono zarzut naruszania rozporządzenia określającego listę działalności gospodarczej dozwolonej podczas stanu wyjątkowego spowodowanego pandemią Covid-19.


Kanadyjskie prowincje określały w minionych tygodniach, co jest działalnością „niezbędną”. Na tej podstawie wiele firm musiało wstrzymać działalność.
Jak w ostatnich dniach podawały lokalne media, policja w mieście Hamilton, na południowy zachód od Toronto, zauważyła pod koniec ub. tygodnia młodego mężczyznę prowadzącego samochód na jednej z głównych ulic miasta i często zatrzymującego się na chwilę.
Mężczyzna został aresztowany. W jego samochodzie znaleziono kokainę wartą prawie 3,5 tys. CAD i ok. 6 tys. CAD w gotówce. Dilerowi postawiono zarzuty handlu narkotykami, ale dodatkowo będzie odpowiadał za naruszenie przepisów określających, co jest działalnością niezbędną podczas pandemii koronawirusa.
23 marca premier Ontario Doug Ford zarządził zamknięcie wszystkich firm, które nie są niezbędne. Poza karą za handel narkotykami, za naruszenie rozporządzenia dilerowi grozi dodatkowo kara 750 CAD.

Z Toronto Anna Lach(PAP)
lach/ kib/






























































