REKLAMA
KONFLIKT ROSJA-UKRAINA

Deweloperzy: fundusze inwestycyjne nie wpływają na obecne wzrosty cen mieszkań

2021-11-24 18:00
publikacja
2021-11-24 18:00
Deweloperzy: fundusze inwestycyjne nie wpływają na obecne wzrosty cen mieszkań
Deweloperzy: fundusze inwestycyjne nie wpływają na obecne wzrosty cen mieszkań
fot. Shutterstock.com /

Transakcje z udziałem funduszy inwestycyjnych nie mają przełożenia na obecne wzrosty cen nieruchomości, ich powód to nierównowaga między silnym popytem a niedostateczną podażą - przekonuje Polski Związek Firm Deweloperskich.

Polski Związek Firm Deweloperskich opublikował w środę analizę pt. "Fundusze inwestycyjne na rynku mieszkaniowym w Berlinie i w Polsce fakty i mity".

Związek wskazał, że obecny udział funduszy PRS (Private Rented Sector; instytucjonalny najem mieszkań) w zasobach mieszkaniowych Warszawy wynosi zaledwie 2,5 promila, kiedy w Berlinie ta wartość szacuje się na poziomie 34 proc. "Przyjmując, że w Warszawie sprzedaje się średnio 20 tys. mieszkań, to gdyby co dziesiąte mieszkanie zostało sprzedane funduszowi (co samo w sobie jest nierealne), to po 50 latach fundusze posiadałyby jedynie 5 proc. zasobu mieszkaniowego w Warszawy, który by wzrósł do 2 mln mieszkań" - podkreślono.

PZFD poinformował, że w czasie, od kiedy rozpoczęły się w Polsce inwestycje PRS (od 2015 r.), deweloperzy sprzedali w sześciu największych aglomeracjach około 420 tys. mieszkań. W tym czasie fundusze inwestycyjne zbudowały portfel ok 6 tys. mieszkań (z czego 2 tys. znajduje się w posiadaniu państwowego Funduszu Sektora Mieszkań na Wynajem PFR Nieruchomości), a inwestorzy indywidualni nabyli około 100-120 tys. mieszkań. "Obawa, że fundusze zdominują rynek najmu, który obecnie jest rynkiem inwestorów indywidualnych jest nieuzasadniona" - zapewniono.

Według Związku obecność funduszy inwestycyjnych na rynku nie sprawia, że mieszkania są coraz droższe. Zwrócono uwagę, że fundusze kontraktują mieszkania, które są dopiero w budowie czy znajdują się na wcześniejszym etapie planowania. "Jednocześnie dzięki środkom uzyskiwanym od funduszy deweloper jest w stanie sprawniej realizować kolejne etapy inwestycji czy zakupywać grunty, co wpływa korzystnie na podaż mieszkań" - podkreślono.

Według deweloperów, głównym powodem obecnych wzrostów cen nieruchomości jest nierównowaga między silnym popytem, a niedostateczną podażą. "Dodatkowo mamy do czynienia z niską dostępnością gruntów mieszkaniowych, przedłużającymi się postępowania administracyjnymi czy wzrostami kosztów materiałów budowlanych i wykonawstwa" - dodano.

Związek w informacji odniósł się do często przytaczanego przykładu Berlina i korelacji obecności funduszy ze zwrotem cen mieszkań w tym mieście. "W przypadku Berlina głównym powodem wzrostów cen była nieodpowiednia polityka miasta ograniczająca podaż mieszkań. Jednocześnie populacja Berlina stale rosła notując przyrost ludności w wysokości od 40 do 60 tys. nowych mieszkańców rokrocznie. Stąd obecnie stolica Niemiec zmaga się z niedoborem ok. 205 tys. lokali. Aby zaspokoić ten rosnący popyt mieszkaniowy w Berlinie musiałoby powstawać co roku 20 700 mieszkań – obecnie liczba nowych mieszkań oddawanych do użytkowania jest niewystarczająca skoro w 2020 r. wynosiła 14 500 lokali. W tym samym okresie w Warszawie oddano do użytkowania 23 500 mieszkań. Przy czym Warszawa ma ponad dwa razy mniej mieszkańców" - wyjaśniono.

Związek dodał, że istnieje też skrajna różnica między działalnością funduszy inwestycyjnych na rynku polskim a w Berlinie.

Wskazano, że fundusze mieszkaniowe w Berlinie nie nabywały mieszkań w nowych projektach, ale kupowały pustostany od miasta, a następnie remontowały je i oddawały na rynek. Podano przykład, że w 2004 r. władze miejskie sprzedały spółkę GSW, która posiadała 65 tys. mieszkań.

PZFD podkreślił, że w Polsce inwestorzy instytucjonalni kontraktują nie mieszkania, które znajdują się w bieżącej ofercie deweloperów, a te, które zostaną oddane do użytkowania w dłuższej perspektywie. "Środki uzyskiwane od funduszy (finansowanie w formule forward funding) pozwalają deweloperowi na sprawniejsze rozpoczynanie kolejnych etapów inwestycji – w tym tych przeznaczonych dla klientów indywidualnych. Przez to więcej mieszkań trafia na rynek z czego część jest przeznaczona na wynajem – np. dla osób, które nie chcą albo na tym etapie nie mogą się jeszcze związać kredytem hipotecznym – a część na sprzedaż dla osób fizycznych" - podsumowano. (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/

Źródło:PAP
Tematy
Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Komentarze (8)

dodaj komentarz
monia00
My już kupiliśmy mieszkanie - remont nie jest jednak prostą sprawą, dlatego wynajęliśmy ekipę Budo dekoracja, która dba o wszystko.
jpelerj
Oczywiście, że fundusze nie wpływają na wzrosty. One kupują taniej, najlepiej jak już leje się krew. Jak przychodzą, to będzie gorąco.
dagnaa
Ceny na pierwotnym uśrednione dla całej Polski +18% r/r. Czyżby to ostatnie sypanie na szczycie?

https://podkluczyk.pl/inflacja-a-rynek-nieruchomosci-ceny-ofertowe-mieszkan-raport/?b=3
jsunday
Podaż rośnie, a popyt spada. Nadchodzi bum....

Wychodzi na to, że w porównaniu do początku roku w III kw. sprzedaż spadła o 20%, a w IV lecimy na jakieś 30%.
Podaż>popyt = spadek cen

W październiku 2021 r. na sześciu największych rynkach (Warszawa, Kraków, Wrocław, Gdańsk, Łódź i Poznań) deweloperzy
Podaż rośnie, a popyt spada. Nadchodzi bum....

Wychodzi na to, że w porównaniu do początku roku w III kw. sprzedaż spadła o 20%, a w IV lecimy na jakieś 30%.
Podaż>popyt = spadek cen

W październiku 2021 r. na sześciu największych rynkach (Warszawa, Kraków, Wrocław, Gdańsk, Łódź i Poznań) deweloperzy sprzedali łącznie 3608 mieszkań, czyli o ok. 16 proc. mniej niż miesiąc wcześniej

https://biznes.interia.pl/raporty/raport-mieszkaniometr-interii/aktualnosci/news-deweloperzy-spadek-sprzedazy-mieszkan-w-najwiekszych-miastac,nId,5624797#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
jsunday
Jaka nierównowaga popytu nad podażą? Nawet lobbować nie umiecie.....


Dobrze to już było (deweloperom oczywiście ) – Już od październiku 2021 odnotowuje się ochłodzenie sytuacji na rynku – deweloperzy sygnalizują mniejszy ruch w biurach sprzedaży oraz mniej zawieranych umów, sami zaczynają się zachowywać
Jaka nierównowaga popytu nad podażą? Nawet lobbować nie umiecie.....


Dobrze to już było (deweloperom oczywiście ) – Już od październiku 2021 odnotowuje się ochłodzenie sytuacji na rynku – deweloperzy sygnalizują mniejszy ruch w biurach sprzedaży oraz mniej zawieranych umów, sami zaczynają się zachowywać bardziej ostrożnie. Ruch na portalach też jest mniej intensywny.

https://jandziekonski.pl/2021/11/21/ceny-mieszkan-q3%e2%80%b2-2021-od-nbp-hamowanie-potwierdzaja-deweloperzy/
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
niederfurzdorf
Tak tak a krowa to piękny ptak . Deweloperzy już wiedzą, że popyt ze strony krajowych „inwestorów” już niedługo się skończy . To akcja wyprzedzająca ! Nie utrudniać w żaden sposób graczom globalnym bo ceny wkrótce polecą albo wyhamują. Tu nie chodzi o dzisiejsze statystyki tylko o przyszłe transakcje!!! Mydlenie Tak tak a krowa to piękny ptak . Deweloperzy już wiedzą, że popyt ze strony krajowych „inwestorów” już niedługo się skończy . To akcja wyprzedzająca ! Nie utrudniać w żaden sposób graczom globalnym bo ceny wkrótce polecą albo wyhamują. Tu nie chodzi o dzisiejsze statystyki tylko o przyszłe transakcje!!! Mydlenie oczu pseudo statystykami. Fundusze niech inwestują w ratowanie planety przed globalnym ociepleniem jak nie mają na co kasy wydać !!! Albo góry lodowe holować do Afryki bo tam wody pitnej brakuje.
rakl
PZFD twierdzi, że popyt ze strony PRS jest dobry ;) ...... no a co mają mówić? Jak coś sprzedajesz to nie ma znaczenia skąd jest popyt! Nie ma znaczenia kto kupuje! Klient nasz pan ;) A jeśli dzięki temu można więcej zarobić to jest dobrze

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki