Zgodnie z zapowiedziami, Deutsche Bank ogłosił zmiany strategiczne dotyczące kierunku rozwoju swojej działalności. Główne cele opierają się na stopniowym ograniczaniu pozycji światowego banki inwestycyjnego i skupienie się na obsłudze europejskich korporacji – donosi „Financial Times”.
Jak pisze dziennik, nowy prezes Deutsche Banku – Christian Sewing – po niecałych trzech tygodniach od objęcia stanowiska zdradził, że pod jego wodzą bank nie będzie już konkurował z takimi gigantami bankowości inwestycyjnej jak Goldman Sachs czy JP Morgan. Rdzeniem działalności banku ma być teraz powrót na pielesze.
Europejski comeback Deutsche Banku
Bank ma teraz zamiar skupić się na rynku europejskim, co będzie wiązało się z ograniczeniem działalności w Stanach Zjednoczonych – nie powiedziano jednak, jaki mocno zamierza się stamtąd wycofać. Sewing zapowiada jednak, że redukcje zatrudnienia będą nieuniknione, szczególnie że bank wciąż musi ograniczyć koszty. Osoba związana ze spółką powiedziała „Financial Timesowi”, że już w ostatnią środę z amerykańskich działów inwestycyjnych zwolniono 300 osób, a kolejne 100 straci posady do końca przyszłego tygodnia. Przewidziane są także kolejne zwolnienia grupowe.
- Nie jesteśmy wystarczająco silni w niektórych obszarach. Dlatego musimy działać jednoznacznie i dostosować naszą strategię. Nie ma czasu do stracenia, bo aktualne stopy zwrotu dla naszych udziałowców są nie do zaakceptowania – mówił Sewing.
Jednym z tych obszarów jest właśnie bankowość inwestycyjna, z której Deutsche Bank chce się teraz wycofać. Prezes Sewing chce ograniczyć udział przychodów z tej działalności do 50 proc. do 2021 roku (w ubiegłym roku działy inwestycyjne generowały 54 proc. przychodów spółki).

- W DNA Deutsche Banku znajdują się duże operacje bankowe mocno zakorzenione w Europie – dodał Sewing, zapowiadając powrót spółki na ojczyste ziemie.
MG



























































