W 2003 roku parlament znowelizował ustawę Prawo autorskie, czym zakończył monopol ZAiKS-u na rozliczanie się z autorami i producentami. Kablówki wypowiedziały wtedy ZAiKS-owi umowę, wedle której otrzymywał on 3,5% ich przychodów. W zamian za to kablówki wybrały inne związki i stowarzyszenia artystów, które pobierały niższe tantiemy. ZAiKS żąda jednak, aby kablówki wciąż mu płaciły.
Kablówki uważają, że nie muszą płacić tantiem za reemisję utworów audiowizualnych. ZAiKS ma na ten temat inne danie. Uważa, że kablówki powinny płacić tantiemy, ponieważ do ZAiKS-u należą artyści, których utwory są reemitowane w telewizjach kablowych.
Jak na razie sady nie mogą sobie poradzić z tymi sprawami. Część z nich odrzuca żądania ZAiKS-u, część uważa, że są uzasadnione, generalnie jednak panuje opinia, że prawo jest po prostu nieprecyzyjne. Dlatego ostateczną decyzję tej sprawie będzie musiał podjąć Sąd Najwyższy. Kiedy to nastąpi – na razie nie wiadomo.
Gdyby sąd poparł stanowisko ZAiKS-u oznaczałoby to ponowny monopol tego związku na rynku i miliony złotych odszkodowań dla niego. Ostatecznie odszkodowania te musieliby zapłacić klienci kablówek w swoich abonamentach.
M.D.
Źródło: „Gazeta Wyborcza”





























































