Prezes Pol-Aquy Marek Stefański powiedział w wywiadzie dla „Parkietu”, że „transakcje dotyczące handlu gazem czy ropą nigdy nie były przedmiotem naszych rozmów. Nie będziemy sprowadzać tych surowców dla Pana Ryszarda Krauzego”. Nie wiadomo zatem, po co firmie koncesje na obrót gazem. Zdaniem członka zarządu Pol-Aquy Ireneusza Misiołka spółka chce dostarczać gaz do elektrociepłowni i firm przemysłowych, dlatego prowadzi teraz rozmowy z odbiorcami krajowymi. Oprócz tego spółka planuje samodzielną gazyfikację terenów.
Aby Pol-Aqua mogła sprzedawać gaz, najpierw musiałaby go kupić. Dostawcą może być albo Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, albo paliwo popłynie z zagranicy. Pol-Aqua ma być w Kazachstanie jednym z wykonawców instalacji wydobywczych ropy dla Prokomu. Na pytanie czy w związku z tym Pol-Aqua zaangażuje się tam również w wydobycie gazu członek zarządu nie odpowiada wprost.
Zdaniem Misiołka ze względu na położenie i przepustowość granicznych punktów rozliczeniowo-pomiarowych polskiego systemu przesyłu istnieje możliwość dostaw jedynie z kierunku wschodniego. Dodaje, że Pol-Aqua stara się o możliwości zakupu gazu za granicą.
Spółka obok utrudnień, jak przekształcenia w krajowym systemie przesyłowym i zmiany organizacyjne w państwowej spółce Gaz System musi uporać się z małą przepustowością krajowego systemu przesyłu.
D. B.
Na podstawie: „Puls Biznesu”
Autor: Anna Bytniewska, „Spółka z grupy Prokomu doda gazu”






























































