REKLAMA
PIT 2023

Czy można iść na działkę? Polski Związek Działkowców zabiera głos

2020-04-06 13:30
publikacja
2020-04-06 13:30

Wiosna to czas prac w ogrodzie, a wielu Polaków, którzy korzystają z działek w obrębie tzw. ROD-ów, zastanawia się, czy w obliczu panującej pandemii i zakazu gromadzenia się może przebywać w ogrodzie. Sprawą tą zajął się Polski Związek Działkowców.

fot. Katarzyna Waś-Smarczewska / / Bankier.pl

Ogródki działkowe są zwykle oddalone od miasta, trzeba do nich dojść albo dojechać. Jak to zrobić, nie narażając się na mandat? Ci, którzy co roku uprawiają na nich owoce i warzywa, zastanawiają się właśnie teraz, czy w ogóle wolno im tam przebywać. A wiadomo, że wiosną zaczynają się intensywne prace ogrodowe, z którymi w większości nie można długo czekać.

Nie można zakazać przebywania na działce

Polski Związek Działkowców postanowił zabrać głos w tej sprawie. Z wydanego komunikatu wynika, że nie ma przepisów zakazujących przebywanie na działkach.

"Działkowiec posiada tytuł prawny do indywidualnej działki" - zauważa związek. "Co więcej, działkowcowi przysługuje prawo własności do naniesień i nasadzeń zlokalizowanych na tej działce. Zakaz przebywania na działce byłby zatem równoznaczny z wprowadzeniem wobec działkowca ograniczenia w korzystaniu z chronionych ustawą praw majątkowych, a nawet prawa własności. W obecnych warunkach żaden przepis prawa powszechnego nie statuuje takich ograniczeń. Warto podkreślić, że specyficzne rozwiązania prawne obowiązujące w ROD, gdzie poszczególne obszary (działki) mają indywidualnych, „prywatnych” dzierżawców, wykluczają też możliwość zakwalifikowania działek jako terenów zielni pełniących funkcje publiczne" - czytamy w komunikacie.

Jednak, aby chronić pracujących w ogrodach działkowców, związek podjął decyzję o zamknięciu terenów ROD dla osób trzecich. "W funkcjonowaniu ROD wprowadzono również szereg obostrzeń dotykających działkowców, m.in.wyłączono z użytkowania przestrzenie wspólne w ogrodach, jak place zabaw, świetlice itp.". Związek apeluje też o ograniczenie do minimum aktywności na terenie ROD, zachowanie szczególnej ostrożności, powstrzymanie się od bezpośrednich kontaktów z osobami spoza najbliższej rodziny.

fot. Weronika Szkwarek / / Bankier.pl

Mandaty dla osób udających się na działki

Związek zwrócił też uwagę na doniesienia niektórych działkowców o nakładanych na nich mandatach za poruszanie się po mieście. "Działania te budzą poważne wątpliwości w kontekście obowiązujących przepisów. Stoją też w sprzeczności z publicznymi wypowiedziami przedstawicieli władz, w tym Ministerstwa Zdrowia. Niewątpliwie w określonych stanach faktycznych wyjazd na działkę w ROD może być zaliczany do kategorii przemieszczania się w celu zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego" - komentuje związek.

Jednocześnie jednak apeluje o maksymalne ograniczenie wizyty na działkach, rozumiejąc powagę sytuacji.

Od 1 kwietnia rząd wprowadził obostrzenia dotyczące poruszania się i gromadzenia, przebywania w sklepach, lasach czy kościołach oraz poruszania się komunikacją miejską. Pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem wykryto w Polsce na początku marca.

KWS

Źródło:
Tematy
Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Advertisement

Komentarze (20)

dodaj komentarz
zenonn
Nie można iść na spacer do parku, nie można wyjechać samochodem za miasto, nie wolno na myjni myć auta, nie wolno iść do salonu samochodowego po nowe. Funkcjonariusze znaleźli miejsca do nakładania mandatów
samsza
Rząd, przed epidemią, rzeczywiście mówił o suszy. Teraz wypuszczają info, że są pożary lasów, to byłby racjonalny powód nie chodzenia do lasu. Ale władza i propagandziści tak "kłamią", że w takie wiadomości trudno teraz wierzyć.
jendreka
Można na działkę, można do lasu, do parku. Nikt nie ma prawa tego zabronić, nawet w czasie epidemia.te zasoby są państwowe, czyli nasze. Jeśli ktoś zdobył się na to żeby zabronić, to działa na szkodę i zagrożenie zdrowia. Zakaz powinien brzmieć, zakazuje się bezwzględnie poruszać w przestrzeni publicznej w odległości mniejszej niż Można na działkę, można do lasu, do parku. Nikt nie ma prawa tego zabronić, nawet w czasie epidemia.te zasoby są państwowe, czyli nasze. Jeśli ktoś zdobył się na to żeby zabronić, to działa na szkodę i zagrożenie zdrowia. Zakaz powinien brzmieć, zakazuje się bezwzględnie poruszać w przestrzeni publicznej w odległości mniejszej niż 2m między osobnikami. Zakaz wychodzenia z domu w obecnej sytuacji jest złamaniem konstytucyjnych praw obywatelskich i złamaniem obowiazkowpanstwa w kwestiach wolności i zdrowia.
po_co
Masz rację tylko po co się tak oburzasz, masz 15 lat i musisz się wykrzyczeć ? Rozumiem trudny okres też przeżywałem.
Nikt nie robi tego bo tak mu się podoba, wszyscy staramy się złagodzić skutki. Czy przebywanie w domu to jedyna metoda ?
Z pewnością nie, ale jak widać nikt lepszej nie wymyślił bo nikt na świecie nie był na
Masz rację tylko po co się tak oburzasz, masz 15 lat i musisz się wykrzyczeć ? Rozumiem trudny okres też przeżywałem.
Nikt nie robi tego bo tak mu się podoba, wszyscy staramy się złagodzić skutki. Czy przebywanie w domu to jedyna metoda ?
Z pewnością nie, ale jak widać nikt lepszej nie wymyślił bo nikt na świecie nie był na to przygotowany - poza Azją jak widać i ich permanentną inwigilacją.

Chcesz biegaj i ponoś tego konsekwencje (w Anglii, Szwecji, Włoszech też chcieli udowodnić, że wiedzą lepiej).
Ja nadal utrzymuję, że globalnie nie jest to tak ogromny problem. Wirus zabiera se sobą 5% tych którzy mają pecha się zarazić.
Problem w tym, czego niestety wcześniej nie dostrzegłem, że obłożenie szpitali powoduje braki dla innych chorych. Co poskutkuje śmiercią ponad 10-20% społeczeństwa przy braku jakichkolwiek działań.

Ostatecznie nie wiemy co stanie się gdy wzrośnie ilość patogenu, dzisiaj chorują jednostki ale w przypadku gdy choroba obejmie każdą osobę skutki są nieprzewidywalne.
czerwony_wiewior
Jeśli ktoś zadaje takie pytanie, to znaczy że już jest niewolnikiem
przemyslaw-pelka
Jak już pisałem wcześniej ta epidemia to fikcja. Panika medialna wywołana po to, żeby wziąć wszystkich za Twarz i krótko. Albo strachem albo kryzysem.

W zeszłym sezonie na grypę w Polsce zachorowało 3,7 miliona ludzi (Dane PIH) jakoś nikt nie wprowadził stanu epidemii !

To co się teraz dzieje to ściema wielka manipulacja
Jak już pisałem wcześniej ta epidemia to fikcja. Panika medialna wywołana po to, żeby wziąć wszystkich za Twarz i krótko. Albo strachem albo kryzysem.

W zeszłym sezonie na grypę w Polsce zachorowało 3,7 miliona ludzi (Dane PIH) jakoś nikt nie wprowadził stanu epidemii !

To co się teraz dzieje to ściema wielka manipulacja medialna abyś siedział w domu cicho i nie protestował.

Ograniczają prawa na poziomie stanu wojennego/wyjątkowego.

Ludzie otwórzcie oczy to stan wojenny bez stanu wojennego. Do tego kompletnie nieuzasadniony.

To jest koniec wolności i demokracji takiej jaką znamy w całym świecie zachodnim.
rimet1
Można iść na działkę...Ale od dilera.
karbinadel
Tak to jest, gdy przepis jest ogólny, a jego interpretację pozostawia się stójkowemu
zenonn
Do parku nie można to i na ogródek nie można. Teren skażony z samolotów, satelitów.
Funkcjonariusze pokażą co wolno. Za pyskowanie 30 tys.
„Kierunek - wschód! Tam musi być jakaś cywilizacja”.
samsza
Na miedzi wirus utrzymuje się 4 godz, na maseczce 6-7 dni, spróbuj pobrać próbkę w lesie lub na działce, ile tam musi być DNA i RNA. Szukanie wirusa w takich warunkach to koszmar. Żadne laboratorium, ani żaden urząd nie wyda certyfikatu, że las lub działka są wolne od wirusa!

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki