Wiosna to czas prac w ogrodzie, a wielu Polaków, którzy korzystają z działek w obrębie tzw. ROD-ów, zastanawia się, czy w obliczu panującej pandemii i zakazu gromadzenia się może przebywać w ogrodzie. Sprawą tą zajął się Polski Związek Działkowców.
Ogródki działkowe są zwykle oddalone od miasta, trzeba do nich dojść albo dojechać. Jak to zrobić, nie narażając się na mandat? Ci, którzy co roku uprawiają na nich owoce i warzywa, zastanawiają się właśnie teraz, czy w ogóle wolno im tam przebywać. A wiadomo, że wiosną zaczynają się intensywne prace ogrodowe, z którymi w większości nie można długo czekać.
Nie można zakazać przebywania na działce
Polski Związek Działkowców postanowił zabrać głos w tej sprawie. Z wydanego komunikatu wynika, że nie ma przepisów zakazujących przebywanie na działkach.
"Działkowiec posiada tytuł prawny do indywidualnej działki" - zauważa związek. "Co więcej, działkowcowi przysługuje prawo własności do naniesień i nasadzeń zlokalizowanych na tej działce. Zakaz przebywania na działce byłby zatem równoznaczny z wprowadzeniem wobec działkowca ograniczenia w korzystaniu z chronionych ustawą praw majątkowych, a nawet prawa własności. W obecnych warunkach żaden przepis prawa powszechnego nie statuuje takich ograniczeń. Warto podkreślić, że specyficzne rozwiązania prawne obowiązujące w ROD, gdzie poszczególne obszary (działki) mają indywidualnych, „prywatnych” dzierżawców, wykluczają też możliwość zakwalifikowania działek jako terenów zielni pełniących funkcje publiczne" - czytamy w komunikacie.
Jednak, aby chronić pracujących w ogrodach działkowców, związek podjął decyzję o zamknięciu terenów ROD dla osób trzecich. "W funkcjonowaniu ROD wprowadzono również szereg obostrzeń dotykających działkowców, m.in.wyłączono z użytkowania przestrzenie wspólne w ogrodach, jak place zabaw, świetlice itp.". Związek apeluje też o ograniczenie do minimum aktywności na terenie ROD, zachowanie szczególnej ostrożności, powstrzymanie się od bezpośrednich kontaktów z osobami spoza najbliższej rodziny.
Mandaty dla osób udających się na działki
Związek zwrócił też uwagę na doniesienia niektórych działkowców o nakładanych na nich mandatach za poruszanie się po mieście. "Działania te budzą poważne wątpliwości w kontekście obowiązujących przepisów. Stoją też w sprzeczności z publicznymi wypowiedziami przedstawicieli władz, w tym Ministerstwa Zdrowia. Niewątpliwie w określonych stanach faktycznych wyjazd na działkę w ROD może być zaliczany do kategorii przemieszczania się w celu zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego" - komentuje związek.

Jednocześnie jednak apeluje o maksymalne ograniczenie wizyty na działkach, rozumiejąc powagę sytuacji.
Od 1 kwietnia rząd wprowadził obostrzenia dotyczące poruszania się i gromadzenia, przebywania w sklepach, lasach czy kościołach oraz poruszania się komunikacją miejską. Pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem wykryto w Polsce na początku marca.
KWS



























































