Czy mamy zazdrościć Rumunii doskonałych wyników gospodarczych? 5 wykresów

założyciel SpotData.pl

Rumunia osiąga imponujące wyniki gospodarcze. W trzecim kwartale PKB tego kraju wzrósł o ponad 8 proc. rok do roku, najszybciej w Unii Europejskiej. Udaje się to osiągnąć przy bardzo niskiej inflacji. Ale kosztem jest rosnący deficyt finansów publicznych i narastająca nierównowaga zewnętrzna.

Tak jak Polska w czasach kryzysu finansowego, tak dziś Rumunia jest gwiazdą gospodarczą Unii Europejskiej, przykładem na udaną modernizację i pozytywne efekty członkostwa w UE. Doskonałe wyniki tego kraju wzbudzają zazdrość w Polsce. Czy słusznie? Oto pięć wykresów, które pozwalają zrozumieć sytuację gospodarczą Rumunii.

Najwyższy budynek w Rumunii ma swojsko brzmiącą dla Polaków, szczególnie wrocławian, nazwę: Skytower.
Najwyższy budynek w Rumunii ma swojsko brzmiącą dla Polaków, szczególnie wrocławian, nazwę: Skytower. (Skytower.ro)

Po pierwsze, wzrost gospodarczy jest rzeczywiście imponujący. W trzecim kwartale wyniósł dokładnie 8,6 proc. wg danych odsezonowanych. To najlepszy wynik od 2008 roku, kiedy Rumunia rosła w tempie 10 proc. Tyle, że wtedy odbywało się to kosztem wysokiej inflacji i narastającej bańce kredytowej, kończąc się głębokim kryzysem finansowym. Dziś wzrost jest bardziej zrównoważony, co nie znaczy, że pozbawiony niebezpiecznych pułapek. Uwagę przykuwa też fakt, że struktura wzrostu gospodarczego jest bardzo podobna do tej w Polsce - wzrost jest napędzany konsumpcją, przy relatywnie słabym wkładzie inwestycji.

Kliknij, aby przejść do Spotdata.pl
Kliknij, aby przejść do Spotdata.pl (SpotData)

Po drugie, bardzo szybkiemu wzrostowi PKB towarzyszy zaskakująco niska inflacja - we wrześniu wyniosła ona zaledwie 1,3 proc. (wg miary HICP, stosowanej dla porównań wewnątrz UE), czyli wyraźnie mniej niż w Polsce. Niskiej inflacji pomagają obniżki VAT. Ale wedle projekcji rumuńskiego banku centralnego już w przyszłym roku inflacja zbliży się do 4 proc., czyli najprawdopodobniej będzie wyraźnie wyższa niż w Polsce. Napięcia inflacyjne w Rumunii zaczynają być coraz bardziej istotne - płace rosną w tempie 14-15 proc., m.in. dzięki podwyżkom w sektorze publicznym, a tzw. dodatnia luka popytowa (różnica między faktycznym PKB a potencjałem gospodarki) znacząco przekracza 3 proc. (w Polsce jest ok. zera).

(SpotData)

Po trzecie, wysoki wzrost jest osiągany w dużej mierze dzięki luźnej polityce fiskalnej i pogłębiającemu się deficytowi w finansach publicznych. O ile w Polsce czasu dobrej koniunktury są wykorzystywane do obniżenia deficytu w finansach publicznych, o tyle Rumuni dokładają węgla do pieca i stymulują gospodarkę niższymi podatkami. Rząd w Bukareszcie na przestrzeni ostatnich dwóch lat dokonał m.in. silnego cięcia VAT z 24 do 19 proc. Relacja dochodów sektora finansów publicznych do PKB w ciągu dwóch lat spadła z 34,5 do 31 proc. A deficyt w finansach publicznych już przekracza 3 proc. PKB.

(SpotData)

Po czwarte, wysoki wzrost jest osiągany za cenę pogarszającej się równowagi zewnętrznej. Deficyt na rachunku obrotów bieżących Rumunii wedle prognoz MFW w tym roku może sięgnąć 3 proc. PKB (w Polsce jest zbliżony do zera). To nie jest jeszcze poziom niepokojący, w 2008 roku deficyt sięgał 12 proc. PKB, ale wpisuje się w obraz przegrzewania gospodarki. Nasz region bardzo mocno doświadczył w ostatnich latach negatywnych skutków nadmiernych deficytów na rachunkach bieżących i ten wskaźnik może przyciągać szczególną uwagę.

(SpotData)

Po piąte, i ostatnie, Rumunia mimo wysokiego wzrostu wciąż ma sporo do nadrobienia wobec Polski pod względem PKB per capita. Dochód na głowę w Rumunii, po uwzględnieniu różnic w cenach, jest o ok. jedną piątą niższy niż w Polsce. Bardzo możliwe, że ta luka będzie ulegała powolnej redukcji, ponieważ kiedyś potencjały gospodarcze obu krajów były do siebie bardzo podobne. Polska osiągnęła przewagą od połowy lat 90., głównie dzięki trzem wydarzeniom - kryzysom w latach 1998 (rosyjski) i 2008 (światowy), które znacznie mocniej dotknęły Rumunię niż Polskę, oraz szybszej akcesji do UE. Rumunia odrabia te straty, chociaż jeżeli nie zatrzyma procesu przegrzewania gospodarki, to znów może się po drodze potknąć.

(SpotData)

Ignacy Morawski

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 14 silvio_gesell

Nie mamy czego zazdrościć. Dochód Narodowy per capita PPP nadal rośnie szybciej w Polsce.

https://goo.gl/Yd5vm8

! Odpowiedz
50 37 londonern

Czyli po 28 latach rozwoju, gdzie na poczatku ta biedna Rumunie wyprzedzalismy o lata swietlne pod kazdym wzgledem, teraz patrzymy sie na nia z jakims tam podziwem.
To pokazuje jak swietnych mamy politykow zarzadzajacych naszym krajem. Tytani intelektu i ekonomii.
Bedzie dosc glupio jak ta Rumunia nas wezmie i przegoni.

! Odpowiedz
44 70 pis_po_jedno_zlo

"O ile w Polsce czasu dobrej koniunktury są wykorzystywane do obniżenia deficytu w finansach publicznych, o tyle Rumuni dokładają węgla do pieca i stymulują gospodarkę niższymi podatkami." W jaki sposób w Polsce jest obniżany deficyt? Rozdawnictwo 500+, mieszkanie + i wszystkie inne programy "głosuj na nasze koryto +" oraz obniżenie wieku emerytalnego to ograniczanie deficytu? Oczywiście wprowadzane są nowe podatki, ale to ciągle za mało by pokryć tak duże socjalistyczne wydatki.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 33 latki

Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2016 r. wyniósł 2,4 proc. PKB wobec 2,6 proc. PKB w 2015 r., 3,5 proc. PKB w 2014 r. i 4,1 proc. PKB w 2013 r. - podał w kwietniu br we wstępnej informacji Główny Urząd Statystyczny.

Jak widać jakoś się to równoważy, wiec więcej faktu mniej propagandy,

Co innego dług publiczny, który już od wielu lat rw stosunku do PKB rośnie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
11 7 silvio_gesell

Deficyt to wydatki budżetowe które nie przełożyły się na większe przychody.

Jaki jest wpływ programu 500+ I mieszkanie+ na deficyt? Jeśli zabrać bezdzietnym, którzy nie są w stanie wydać tego co zarobią, i dać rodzicom, którzy wszystko wydają na dzieci to deficyt zmaleje bo oszczedności bezdzietnych zostaną wydane przez rodziców i wrócą do budżetu. Z mieszkaniem+ jest podobnie. Obniża ceny nieruchomości, więc zdolność kredytową obywateli i równocześnie zwieksza przychody państwa z najmu.

Więc żeby krytykować 500+ i mieszkanie+ musisz znaleźć lepsze argumenty, bo jeden i drugi program obniża deficyt.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 8 silvio_gesell odpowiada silvio_gesell

A, na dowód, poniżej masz wykres bilansu budżetu - nigdy nie było tak dobrze:

https://pl.tradingeconomics.com/poland/government-budget-value

! Odpowiedz
0 1 rekin1986 odpowiada silvio_gesell

Programy pro demograficzne są jak najbardziej wskazane bo za 30 lat obudzimy się w krainie starych dziadków a młodych spotkać na ulicy to jak wygrać w totka

Skończy się tym , że nie będzie na emerytury na ochronę zdrowia czy na opiekę społeczną a system podatkowy będzie na modę Japońską

Podatek od spadków i darowizn typu nieruchomości 75 procent wartości nawet dla pierwszej linii pokrewieństwa

Budowanie tanich mieszkań na przydział ma spowodować obniżkę cen nieruchomości by umożliwić ludziom kupowanie ich bez konieczności brania kredytów na okresy dłuższe niż sami żyją bo w ten sposób tylko winduje się ceny do kosmicznych poziomów jeden drugiemu a nie sztuka mrozić kasę w murze i przepłacać nieruchomość trzykrotnie

Nieruchomości to nie są owoce czy warzywa lub pieczywo by handlować tym jak na bazarze to są inwestycje pokoleniowe jak ktoś tego nie rozumie to niech się zastanowi jaki woli system podatkowy czy na podstawie dochodów i wydatków bieżących czy na zasadzie szoku kosztowego , że można zapłacić podatek wyższy niż wszystkie pozostałe podatki przez całe życie razem wzięte

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
18 46 pluto85md

Po drugie nie jest pewne czy rzeczywiscie inflacja w Rumunii beszie wyzsza niz u nas. Tam po prostu rzadzacy dostrzegaja inflacje, u nas czaruja ze jest nizsza.

Po trzecie to powiekszenie deficytu zmniejszeniem podatkow jest lepsze niz zwiekszeniem wydatkow jak u nas.

Po trzecie u nas pogorszenie rachunku biezacego tez wystapilo i to przy mniejszym wzrosci.

Po piate wg parytetu sily nabywczej, dzieki obnizce podatkow, PKB per capita przekroczy PKB w Polsce juz w przyszlym roku.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 24 glos_rozsadku

Po 6 realia są takie, że parytet siły nabywczej Polaków z Polski jest tylko o 10% wyższy od Rumunów z Rumunii.

! Odpowiedz
10 41 fred_

Imponujace wyniki bo poziom bazy inny

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,1% X 2017
PKB rdr 4,7% III kw. 2017
Stopa bezrobocia 6,6% X 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 574,35 zł X 2017
Produkcja przemysłowa rdr 12,3% X 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl